-
Posts
2333 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Pani Profesor
-
i dobrze :diabloti: ja nie mam jeszcze dzieci, ale tak czasem o tym myślę, co będzie, jak córa/syn mi wjedzie z "mamo, ja chcę do McDonald'sa, bo klasa idzie"? (gdzie mój stosunek do Mc jak i innych korporacji jest ekhym, tragiczny :D) słodycze to jeszcze kij, gorzej z takim 'morderczym' jedzeniem... (nie mówię o zapiekankach, chodzi mi o korpo-żarcie, Mc, KFC i tak dalej)
-
ok, pasuje mi, młodej pewnie też :D
-
też tak sądzę :D niemowlak to jeszcze może tam wsadzić palec w oko, ale jeśli to szczeniak, to pewnie wytrwa ;) ast mojego TŻ-ta wytrzymywał WSZYSTKO ze strony jego małych siostrzenic - no męczyły go nieziemsko, ciągnięcie za uszy, 'jeżdżenie' na psie, itd - znosił wszystko, a jak już miał dość, to patrzył na TŻ-ta/na mnie błagalnie z miną 'wypuść mnie do ogrodu' :D teraz mają z kolei labradora i to jeszcze większa pipka w kontaktach, tyle że potrafi wyskoczyć - jak to lab - znienacka i przywalić komuś w twarz :loveu: a to dla dziecka się nie skończy dobrze... ale taki springerek - ideał :D
-
Natalia :D a myślałam, że Nuta to zdrobnienie od jakiegoś [I]fancy [/I]imienia typu Nadzieja, albo jakiegoś, którego nie znam :cool3:
-
:loveu: fajnie, że mała od dziecka się wychowuje z psem i że pies się do tego NADAJE :cool3: bo moja menda nie lubi dzieci, nie wiem co to będzie, jak wpadnę na pomysł, że fajnie byłoby mieć dzidzię :cool3:
-
[quote name='Sowroneczka']A ja dzisiaj w pracy od rana do 23, więc żon z Nutą (naszym dziecięciem) i psem sami w domu. A oni w jeden dzień potrafią zrobić armagedon ;([/QUOTE] Nutą? :cool3: (ja sama nie robię armagedonu wcale, w porównaniu do samego TŻ-ta w chacie :razz:)
-
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Pani Profesor replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
u mnie mało roboty, praktycznie to samo, co z suchą karmą, byle pamiętać o kupieniu tego i owego i wrzuceniu do zamrażarki albo poporcjowaniu :) ja mu na razie kupuję 'syf', tzn. kurczaka, porcje rosołowe, serca, żołądki,ale też wołowinę, jak znajdę tańszą, choć 'prawdziwy' BARF wprowadzę dopiero jak mi wetka przywiezie pierwszą turę :) tam będą inne mięsa. z takim psem jak Pat to wychodzi w miarę tanio, jeśli to są części kurze ze sklepu to wychodzi 2zł dziennie, max 3 :) roboty z tym nie ma, rzucam do miski i nara :D -
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Pani Profesor replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
puszczę moją mantrę, którą słyszę notorycznie i sama wprowadzam w życie - spróbuj karmić BARFem :cool3: (u mojego syfiarza na razie brak efektów, jest niekąpany 2tyg bo wetka kazała zostawić dla testu, w dotyku jest jak pies ze schronu, brudny, tłusty i nieziemsko cuchnie, aż zostawię go tak, a jutro wyciągnę Majkowską na spacer, niech se powącha i podotyka z bliska, to przestanie wypisywać, że przesadzam :eviltong:) -
owszem, a u mnie się tylko piętrzą naczynia i robota coraz większym widmem nachodzi na mózg... :roll: nawet pies ma w dupie spacer, wyjrzał przez balkon i wrócił z powrotem :diabloti:
-
no oook, to i ode mnie pocztóweczka dla rudej :diabloti: [IMG]http://img0.etsystatic.com/000/0/6206486/il_570xN.308965958.jpg[/IMG]
-
ja nienawidzę sprzątać, na szczęście TŻ nie jest księżniczką i robi co trzeba, ja tylko mam za zadanie odsyfianie podłogi, choć u nas to robi 90% demolki...
-
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Pani Profesor replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
ja na dniach mogę zaczynać :cool3: tylko jeszcze 15-17 jestem wyłączona z życia! -
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Pani Profesor replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
dla mnie każdy teren, który nie jest czyimś prywatnym ogródkiem, jest nie do końca przyjazny :D a sarny nie spotkaliśmy nigdy,za to dzika ani żadnej świni OD DAWNA :roll:, więc chodzę tam dzielnie, ale jak jestem sama, to unikam gęstych krzaków, z TŻ-tem jakoś się mniej boję, bo on jakoś zawsze odwoła tego czorta, a ja mogę sobie wrzeszczeć i tupać aż tapeta odpadnie :loveu: -
[quote name='Majkowska']:loveu: Lubię na nich patrzeć jak walczą o przywództwo :evil_lol:[/QUOTE] hahaha, TŻ się nie przyzna, ale sądzę, że w głębi duszy myśli, że "baby przesadzają" i że Walda trzeba po prostu "silną ręką" prowadzić, co nie zmienia faktu, że wg. mnie nikt z nim nie idzie poprawnie :diabloti: (nie widziałam szkoleniowca!)
-
o brudną robotę to ja nawet nie proszę :diabloti: choć gdyby nie TŻ, to duża część rzeczy by mi szła opornie, nigdy wcześniej nie kąpałam psa, a on wymaga mniej więcej raz w tygodniu, więc TŻ mi zawsze pomagał, teraz sama już sprawnie to robię, ale początkowo bez TŻ-ta bym miała zalaną łazienkę i pogryzione ręce :diabloti: tak samo zabiegi typu opatrywanie ran, TŻ sprawnie i szybko to robił, teraz ja się już też nauczyłam,no ale spacery w syf/deszcz/mróz to moja działka :roll: tylko i wyłącznie :roll:
-
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Pani Profesor replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
to nie wiem, gdzie Ty łazisz, mimo tego, że łazimy w to samo miejsce :D bo ja z Patem w syfiastą pogodę nie spotykam prawie nikogo, dziś tylko jedna babeczka z boksiem, choć faktem jest, że nie łaziliśmy po krzakach długo, tylko raczej łączka + piłeczka... -
lubi, bo to nie jego pies :diabloti: a na spacery go wyganiam, myślisz że z własnej woli idzie z Patem? :diabloti: "to Twój pies, chciałaś mieć to idź" , ale zawsze jakiś argument się znajdzie, więc czasem mnie odciąża. jogging to tylko 'w sezonie' i to też nie codziennie, ale jak już się zmusi, to i Patryka zabiera :) a Walda prowadzi, bo - jak mówiłam - to dla niego wyzwanie :diabloti: na zasadzie "e,durne baby nie umieją, dawaj, ja nauczę", choć nie bez powodu Waldek po chwili trafia na ręce :D :D
-
Patryk ma na drugie Andrzej :diabloti: a Wald to w sumie Apollo, to Majkowska go tak chałupniczo przechrzciła i też uważam, że mega pasuje :loveu:
-
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Pani Profesor replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
mam nadzieję, że ja też jestem uwzględniona w tym harmonogramie spacerowym :angryy: bo Patryk akurat uwielbia Błonia i tam się zachowuje jak 'człowiek', nie drze ryjca na psy i jakoś mu siada na mózg, bo biega w sforze zadowolony i wygląda na całkiem normalne zwierzę... ...a Majka, jak byłaś w ciągu ostatniej godziny w tym syfie, śniego-deszczu i błocie to współczuję :loveu: bo Pat przywlókł na sobie piaskownicę, jest w dotyku jak brudny druciak do mycia garów.. -
Pyza jest przesuper, ja tak Patryka też czasem wołam :loveu:
-
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Pani Profesor replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
piwo bezalkoholowe to wiesz. :diabloti: nie no, w wege dyskusję nie wchodźmy, bo ja jestem wege w teorii (tzn. nie popieram żarcia mięsa i uważam to za dobrą drogę, a sama je żrę :D) więc mi zaraz wjedziecie na hipokryzję i będę musiała się zabić :( a te soki z Ikei to mam nadzieję, że nie jest coś takiego jak napój Vin..? z Biedrony, smakuje jak bełt bez alkoholu, nie wiem kto to pije dla przyjemności :cool3: ja sobie mogę siedzieć na dogo ile chcę, bo skończyłam sesję, a pracę mam w chacie, na dodatek wymaga kompa i internetu, więc albo się zabiorę za co trzeba, albo posiedzę na dogo a potem w nocy będę nadrabiać do 4 rano :loveu: -
z moim gnojkiem nie ma rządów silnej ręki :shake: pisałam już wyżej, że z nim trzeba po dobroci, on jak widzi, że zaczyna się 'walka', to nie odpuszcza choćby nie wiem co, musiałabym go autentycznie zlać, żeby odpuścił, a nie mam zamiaru tego robić, dlatego wszystko sposobem - nie chce zejść z wyra - ściągnę go na chrupka :diabloti: odbiegł i nie chce wrócić? "chodź, piłeczka!" i jest przy nodze. ...z chłopem jest to samo :diabloti: takie mi się oporne bydlaki trafiły :D
-
mnie to strasznie bawi :grin: nawet jak o tym czytam, bo sama mam tendencję do przewracania się, darcia spodni, kaleczenia się nożem przy krojeniu i tak dalej, ale u psów to jest śmieszniejsze przez ten moment szoku zaraz po uderzeniu, na zasadzie "ojezus, co się stało...? o, piłeczka" :grin: (a tak btw, agutka, to w potykaniu się i przewracaniu mnie nie przebijesz, ja mam całe dłonie w bliznach od noża, przytrzaśnięć o szafkę, poparzeń o piekarnik, a na kolanie wielką bliznę od wywalenia się na ryj :D TŻ do tej pory ryczy ze śmiechu, jak spojrzy na to moje kolano, bo szliśmy kiedyś wczesną zimą, chlapa nieziemska, ciemno, poślizgnęłam się na gumowym progu zwalniającym... i z tekstem "MATKO, ALE BYM SIĘ WY***BAŁA!" zrobiłam kolejny krok i na równej drodze walnęłam jak długa, aż huknęło :loveu: obok szedł bezdomny z dywanem w ręku i spojrzał na mnie z pogardą :loveu:)
-
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Pani Profesor replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
[quote name='Obama'][COLOR=#000000] [/COLOR][COLOR=#000000] Hmm hipokryzja? Nie, ale co jeśli będziesz miała AST, u którego nie zdołasz wypracować zmian, których oczekujesz. Będziesz wówczas pewnie niespełniona i nieszczęśliwa. A przecież nie ma gwarancji. [/COLOR][COLOR=#000000] Tatsy są mojego TZ, też mam na ciele rysunki, ale nie upubliczniam w necie.[/COLOR]:razz: Jeśli chodzi o sxe, u mnie to już jakieś 13 lat, u TZ też z kilkanaście.:p Własnie sobie uświadomiłam,że stare dziady jesteśmy. [/COLOR][/QUOTE] Właśnie dlatego, że nie ma gwarancji, to nie wzięłam asta ze schronu :) jeżeli już się zdecyduję, to na takiego z DT, którego tymczasowy właściciel pozna charakter i będzie w stanie zagwarantować, że to łagodny pies (wiem, to też nie jest 100%, ale mniejsza loteria, niż pies ze schronu 'w ciemno'). SĄ łagodne ttb, sama poznałam kilka takich mocno socjalnych, więc liczę na to, że w dalekiej przyszłości na takiego trafię :) Nie ma też mowy o 'niespełnieniu' czy nieszczęśliwości, bo Pat też nie jest takim psem, jakiego bym chciała - mój faworyt z charakteru to ast + pudel :diabloti: czyli kocha właściciela, jest inteligentny, szybko się uczy, ale jest też łagodny, kluchowaty i pakuje się na kolanka. Mój pies taki nie jest i wiedziałam, na co się piszę, biorąc 'byle co' z boksu. Nie jestem zawiedziona, bo się spodziewałam najgorszego, a jest tylko połowicznie kiepsko :diabloti: a sxe podziwiam, ja kiedyś w podmuchu gimnazjalnej fascynacji też miałam zamiar uprawiać tę 'dziedzinę', ale mi się odechciało, za bardzo lubię piwko i kotlety :diabloti: -
cześć :D on jest całkiem fajny, szczególnie dla kogoś, kto sam ma psa, który to nie toleruje innych zwierzątek :eviltong: to mnie najbardziej denerwuje w nim, całą resztę da się wypracować dość szybko, albo unikać sytuacji (np. to patologiczny złodziej, więc nie daję mu możliwości ukraść czegokolwiek i jest spokój :D ) skoro masz doświadczenia z bullkiem, to Patryk u Ciebie miałby jak pączek w maśle :cool3: