Jump to content
Dogomania

Aneta Nowak

Members
  • Posts

    404
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Aneta Nowak

  1. [quote name='Marta1990']Tego psa nie było w domu, nie było go również było widziac na podwórku, był na sznurku cały czas ...W ogóle nie wiedziałam ,ze jest tam pies , dopiero później go pokazali. niestety ja tak strasznie kocham zwierzęta ,że mnie strasznie boli gdy widzę coś takiego i czasamai sie zbytnio unosze, wiem ,że nie jest to program prozwierzęcy, ale jeśli trzymajeą tego psa stale na łańcuchu, takim ludziom życze im wszystkiego najgorszego. Więc przepraszam jeśli kogoś uraziłam. Ale taka jestem,że gdy widze cierpienie zwierząt to nóż mi sie w kieszeni otwiera . Mam nadzieje ,ze sie myle i pies może swobodnie sobie hasać po podwórku. Oby tak było .[/QUOTE] Troszkę za bardzo emocjonalnie,mam wrażenie,podchodzisz..Nie wiesz-czy na stałe nie ma wejścia do domu(to,że nie był pokazany w domu w trakcie kręcenia programu czy nie był pokazany n podwórku jak biega luzem-co jest zrozumiałe jednak-wcale nie oznacza,że na stałe siedzi na sznurku przywiązany. Nie czepiam się..absolutnie nie..Tylko-po co niepotrzebnie się denerwować? Może po prostu napisz(na pewno na stronie TV Polsat jest kontakt do twórców programu)-co z psem, czy ma dobre warunki bytowania..To chyba lepsze wyjście,niż niepotrzebnie się denerwować bez pewności,ze jest do nerwów powód :)
  2. A dziękuję..Przy następnej wizycie wyściskaj i wycałuj chłopaka ode mnie..Jestem uzależniona od Cataniulek..Kocham WSZYSTKIE :D
  3. [quote name='agutka']jest wiele takich rodzin/ ludzi gdzie psem się nie przejmują... ale weźmy pod uwagę również to że dla celów medialnych ludziska doniszczają żeby dana stacja telewizyjna znalazła poparcie w oczach widzów jacy to oni dobroduszni ;) następna sprawa to pies mógł w domu przebywać tylko gdy ekipa zaczęła się kręcić psa wzięli na sznur. Jeżeli oglądała to jakaś straż z okolicy to na pewno ktoś zawita w celu sprawdzenia warunków tego psiaka .[/QUOTE] A też mi to do głowy przyszło..Bodajże tydzień temu-dla Byczego budę nowiusieńką sprezentowali.
  4. Ja Ciebie rozumiem,jeśli chodzi o oburzenie..Ale nie rozumiem troszkę tez tego oburzenia..."Nasz nowy dom" to nie jest program prozwierzęcy..."[COLOR=#000000]W ogóle nie powinni im tego remontu robić !"-a to troszkę nie na miejscu jest..Nie remontować chałupy ludziom(chałupy w takim stanie),bo..pies nie ma budy? Litości.. :/[/COLOR]
  5. Jeśli pies jest zdrowy(a wet na pewno zleci wcześniej podstawowe badania) to nie-nie jest ryzykowna :)..Im wczesniej tym lepiej-to tak ogólnie,coby psiak nie wariował przez cieczki,a suka..cieczkując nie męczyła się :)
  6. Obu-stanowczo OBU :)
  7. Bez kastracji przynajmniej jednego z psów(jeśli różnej płci)..ciężko..Już lepiej psy tej samej płci...(Mam i suki i psy jednocześnie..łatwiej było zanim nie doszły suczki do chłopaków)
  8. Niop..wypada jęzor od czasu do czasu..Ciekawe,jak będzie później :D
  9. Uwierz na słowo-cholernie ciężka robota przy pilnowaniu... Wykastruj chłopaka,dobierz mu pannę,którą też wykastrujesz w odpowiednim wieku-i masz parę dwóch wesołych,nie ogłupiałych przez hormony,psów i ŚWIĘTY spokój całe ich życie....
  10. Psiak(chłopak) ma uprawnienia reproduktora(lub w bliskiej przyszłości będziesz dążył do uzyskania takowych?)?..Sunia uprawnienia suki hodowlanej zaczyna nabywać od 18tego m-ca życia..Jesteś wcześniej w stanie upilnować parkę napalonych psów,żeby nie było potomstwa z nieprawego łoża?
  11. [COLOR=#000000]"Z tego co ja się dowiadywałam bardzo liczy się również fakt czy pies uczęszcza/uczęszczał do jakieś psiej szkoły - również ważna jest opinia szkoleniowca która tego psa obserwowała podczas szkolenia, oraz nas czy sobie z psem radzimy."-tak,masz rację,ale to już raczej na drodze sądowej ma znaczenie. "[/COLOR][COLOR=#000000]Szczerze może nie mam według ciebie sumienia, ale mam serdecznie ..."-a to do mnie?[/COLOR]
  12. Jakbyś była tak miła-będę wdzięczna..Ja tak z ciekawości(mój łysy chłopak ma 3 lata,więc możliwe,że sa jakąś tam rodziną w stylu babka/dziadek)( bo wszystkie 3 moje łyski są z Catani właśnie :) )
  13. [quote name='isabelle301']Jak pieseczek ma smycz i kaganiec - zgoda... ale my tutaj przypominam - teraz debatujemy o pieseczkach które nie mając kagańca pokiereszują podbiegacza... skoro pies jest agresywny (bo pokiereszował) to powinien miec kaganiec - nie miał? Wina własciciela psa kiereszującego że nie zabezpieczył pieseczka... Jeżeli masz agresora kiereszującego - niezależnie od tego czy pies podbiegł czy nie, i masz świadków a takze potrafisz udowodnić ze oni tam naprawdę byli - wygrasz. W sadzie bo sumienia nie zagłuszysz ( nieuczciwość wraca zawsze). Tylko pamiętaj ze druga strona też może mieć świadków zdarzenia... a wtedy wygrywa ten kto ma więcej ran. Jak czytam dogo to zaczynam rozumiec fenbomen tego świata - w wątku o chamstwie innych psiarzy psiarze z dogo opisują swoje własne chamstwo przerzcając winę na tych innych... Każdy tu jest super kompetentny a wszystkie pieseczki dogomaniaków są idealnie wyszkolone - szkoda że prawda wygląda zupełnie inaczej o czym mogę się przekonać czytając popisy jednej z dogomaniaczek i potem widząc pieseczka idealnego na żywo No i nikt na dogo nigdy nie jest niczemu winien... I ratujmy cały świat - pieseczki agresywne też, przecież to nie ich wina że są śmiertelnie niebezpieczne, i to ci inni powinni uważać. Ratujmy tez pieseczki stare, brzydkie, problemowe - zero adopcyjne Ladujmy kasę w pieseczki na granicy śmierci - co tam ze się będą męczyć jeszcze parę dni/tygodni - grunt że robimy dobry uczynek którym można się pochwalić... I wiele jeszcze można tu napisać... Podsumowując - dogo się czyta jak Super Fakt przy porannej kawie w pracy[/QUOTE] Też tak nie do końca...Np w moim mieście pies nie ma obowiązku noszenia kagańca jeśli jest na smyczy. I jeśli mam na smyczy psa normalnego,który odpowiada na atak podbiegacza-to wina dla Policji leży po stronie..podbiegacza. I tu nie chodzi o kompetencje czy idealne wyszkolenie psa wg dogomaniaka. Poza tym w sądzie jest sporo możliwości dot "zbadania" zachowania(poziomu agresji-nie wiem jak to nazwać) danego psa..tylko..to spore koszta. I akurat mnie nie przekonasz-bo własnie zaczynam taką sprawę w sądzie. I doprowadziłam pośrednio własnie do uśpienia psa,który zaatakował mojego szczeniaka,mnie i mojego asta(którego musieliśmy uśpić po 4 dniach). Nie masz też racji co do tego że wygrywa ten który ma więcej ran.. Tu-obdukcja weterynarza ma spore znaczenie-dokładny opis ran. I wierz lub nie-jest różnica mięcy ranami u psa atakującego i atakowanego. Co nie zmienia faktu,że autorka wątku troszkę "hop do przodu" i z tytułem wątku i finalnie (dział "prawo") z "życzeniami. WIele osób chciałby żeby z ich otoczenia znikły jakieś psy..chcieć to sobie można..Nie musimy się z całym światem klepać po ramieniu.
  14. [quote name='Wasylek']Widać akurat w twojej miejscowości mundurowi nie mają takiego pojęcia co nie oznacza że w innych częściach kraju jest tak samo I zgadzam się w 100% z Maron bo przecież jaka jest moja wina w tym że jakiś pies podbiegł do mojego i został pokrzywdzony ( załóżmy mój w kagańcu i na smyczy ) ??? Nie mam w tym żadnej winy .. chyba że moją winą jest to że wyszłam z psem na spacer :evil_lol:[/QUOTE] Dla policji-żadna lub mniejsza niż wina właściciela agresora...Co nie oznacza,że właściciel agresora który odniesie rany-nie wstąpi na drogę sądową z powództwa cywilnego..Ale tu już w gestii sędziego,czy nakaże zwrot kosztów leczenia agresora czy nie..I akurat Policji juz nic-lub bardzo niewiele-do tego.
  15. Super,dzięki..Postaram się dokopać do jego rodziców :)
  16. Lula..a to Twoja córka ma grzywka z Catani,tak? A pamiętasz..imię z metryki może?
  17. Nie no-ja nie narzekam..pamiętam jak miło się spało z JEDNYM łysym..z trzema już gorzej..małe toto a rozpycha się jakby dogiem niemieckim było :D
  18. Kochane to one są zimą..jak kiblują pod kołdrą z fochem :D.
×
×
  • Create New...