Jump to content
Dogomania

Aneta Nowak

Members
  • Posts

    404
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Aneta Nowak

  1. Alez ja o demonizowanie nie personalnie do Ciebie,naprawdę..Daleka jestem od tego. Karmy:Josera, 1st Choice, Cibau,od biedy pro plan-polecam. Ale RC nie,nie i nie polecam . Skład nieadekwatny do ceny-to raz. Dwa-skład czesto słabszy niz inne karmy nie marketowe-to dwa. Josera ma dobrą karmę startową-nie pamietam do którego miesiaca-ale jest ona dla suk w końcowej fazie ciąży,odchowie młodych i własnie dla młodych na etapie odsadzania.
  2. Sa "piszczałki" bez tego elementu piszczacego w środku..przestają piszczeć w momencie...przedziurawienia. Nie wiem-co do pluszaków-moje jako szczeniaki nie rozrywają misków..czasem 2letniemu astowi zdarzy się "od swięta" zabawkę wypatroszyc..i latac z materiałowym flakiem. Ani 9tygodniowa suka ani 8miesięczna suka(moje najmłodsze)-zabawek nie patroszy.Nosi,rzuca,tarmosi z innym psem,wali po łbie asta..ale nie rozrywa(małe rasy). więc może-jako że radza tu ludzie z własnym doświadczeniem-warto wziąc pod uwagę to,że każdy pies troszkę inaczej się bawi?A nie demonizować,że sie wata i kłakami z zabawki udusi?
  3. Nie zgodze się co do piszczacych zabawek.One własnie uczą szczeniaka siły uścisku przez dźwiek (tak ogólnie). jesli zbyt mocno scicnie taka zabawke to dźwiek jest bardziej przeciągły i intensywny-wtedy zwalnia uscisk. jakos tez nie zauwazyłam powiazania miedzy gryzieniem zabawek i rąk (a psów mam obecnie kilka..i nie sa to moje pierwsze psy.kazdy miał-i ma-zabawki piszczące i zaden nie podgryzał mocniej/intensywniej rąk czy nóg.). Co do pluszaków-równiez nie zauwazyłam,żeby kilkutygodniowy szczylek zjadał pluszaki.Z reguły mietoszą,noszą i podrzucaja-mówimy tu przecież o 6tygodniowym szczeniaku a nie-kurde-rozbuchanym kilkumiesięczniaku. "pluszowe zwierzatko mozemy wlozyc do legowiska pieska bedzie to przypominalo mu tulenie sie do mama i rodzenstwa , ktorego zostal za wczesnie pozbawiony"-a to,przynajmniej,bzdura i dziwny stereotyp. Pies nie idiota-odróżni pluszaka (z zapachem nowego domu) od mamy i rodzeństwa.juz lepiej-żeby spał w legowisku-dać mu jakąś koszulkę z "naszym" zapachem do legowiska.Szczeniak ma przywyknac do NOWEGO,a nie "tęskić" za "starym". Co do wstążeczki przy obroży-nie chodziło mi o puszczenie szczyla luzem po domu z zapięta smycza..tylko chodzenie NA smyczy w domu(jesli ktos bardzo,bardzo chce).Psiakowi nie przeszkadza z reguły smycz jako taka..tylko opór przy chodzeniu na niej:pies chce w inna stronę..a tu się nie da. Nie idzie na pierwszy spacer i nie patrzy,że NAD jego głowa cos mu dynda. xxxx52-a te porady z bloga..to nie są porady autorki..to zerznięte od innych blogowiczów/włascicieli stron www hodowli np. I akurat...6tydzień życia jest tam pominiety (jest opis rozwoju DO 5 tyg i OD 7 tygodnia).Poza tym...w przypadku ras małych szczeniak staje sie samodzielny ciut szybciej niż w przypadku ras/psów wiekszych(i żeby nie było,bo lubisz sie czepiać:mam psy małe i psa duzego). Autorko postu,zdaj się na swoja intuicję. Pies to nie pilotowanie odrzutowca :) W pózniejszym czasie-co do legowiska-pewnie sama zauwazysz,gdzie sunia lubi leżec/odpoczywać...i tam ustaw posłanie po prostu. Co do linki-autorka,mniemam,mieszka w bloku na osiedlu..uczenie szczeniaka chodzenia bez smyczy moze byc..lekko niebezpieczne(a to pies,a to listek..a to ptaszek).Chyba najpierw uczymy psa chodzić na smyczy a dopiero w pewnym momencie uczymy przywoływania/bo,żeby pies chodził luzem-t przywołanie musi miec opanowane,prawda? Karma-a wiesz,co je w obecnym domu?nawet jesli to karma marketowa..to przy tak młodziutkim sie trzeba ją zmienić stopniowo-wiec kupujesz ta sama i druga na zmiane i karmisz,zmieniajac proporcje.
  4. Ja już wiem,że jak nie THL (jak mój chłopiec-golenie raz na pół roku) to tylko HL(ta blodi na fotce)-golenia praktycznie zero..raz dwa i po krzyku..a włosy są tam gdzie być powinny :D
  5. Mała sugestia..zanim zamówisz..niech Ci zmierzą obwód szyjki..Ja bym na pierwszy rzut z bandamką nie dawała...chciałabym,zeby szczeniakł przywykł do obrozy i smyczy..a potem ozdobniki (ale ja mam skrzywiony gust:D)
  6. Nieee.nie bierz semika!Kobieto! Nie pakuj się w to! :D :D Rośnie?Raczej..tyje :D
  7. Bo Gloria nie ma czasu siedzieć/stać spokojnie..a że grubas-to nie może zaglądnąc co ja tam z tyłu robię-nie ruszając się z miejsca..A daj spokój:D..zanim ja ją skończę golić..to zgolone miejsca zarosną :D
  8. Nieee.dupsko,ogon i tylne łapy..no broni sie zaciekle :D
  9. Jak Ty sobie dawałaś wcześniej radę bez niego? :D..Przyznaj się-na pewno wieczny chaos i tona zapomnianych rzeczy przy pakowaniu :D :D :D
  10. Taaa..na dziś w nocy albo na jutro..cierpliwości mi zabrakło do małej cholery..za dużo golenia dzisiaj ogólnie:D
  11. Najzwyklejsza,najtańsza,miękka(!)-i tak zaraz wyrośnie.. Co do przyblokowych trawników-właśnie ich unikać na razie-a dreptać chodnikiem/asfaltem(woreczek na kupe i zbieramy to co z suni wypadnie :) )..I nie "paniować" mi tu..w necie uchodzę za młoda i piękna :D Smyczkę też mozna już w domu przypinac i dreptać-coby się dziewczę nie zdziwiło,ze pańcia nagle na sznurku ciągnie psa:D Smakołyki-dla szczeniaka(są z reguły opisane,ewentualnie obsługa sklepu stacjonarnego wskaże odpowiednie). Zabawki? Ja osobiście daję małym szczylom na początek..pluszaki(miśki pluszowe). Na pewno nie kupować miliona zabawek.Psiak -jesli schowasz starą zabawkę i dasz za tydzień jako "nową"-będzie się cieszył tak samo jak z nowo zakupionej.Jak jesteś cierpliwa,to za jakiśczas kupić możesz coś gumowo-piszczącego :D.Teraz bym nie polecała-żeby maluch się nie wystraszył piszczenia:)
  12. Obróżkę mozesz od razu w domu zakładać choćby na chwilę..żeby przywykła do czegoś na szyi..Unikniesz ewentualnego siadania na pupie(pies) i drapania obroży na pierwszym "poważnym"spacerku :)
  13. Co do tzw kwarantanny-zapytaj swojego weta... Na pewno możesz z malutką wychodzić na dwór kilka dni po pierwszym szczepieniu. Nic się też nie stanie jeśli potupa sobie chwilę po chodniku. Unikać odchodów zwierzęcych i uważać aby czegoś do paszczęki nie wzieła i nie zeżarła. Pierwsze szczepienie po podaniu już zabezpiecza przed pewnymi chorobami - więc prosze,nie demonizujcie,że dopiero po trzecim szczepieniu pies jest odporny na choroby szczenięce. Z naprawdę pewnymi,zdrowymi,szczepionymi psiakami też się może poznać.Porozmawiaj z wetem-niech dokładnie wszystko Ci wyjasni. Co do wieku malutkiej-bez przesady,AŻ tak wielka krzywda jej się nie stanie,jeśli autorka podejdzie do małej z głową. Smycz-jak wyżej:żadna flexi. Oprócz tego,że uczy ciągnięcia,może się zdarzyć ze wypadnie z ręki i spłoszy nawet dorosłego psa..a szczeniak tym bardziej poleci przed siebie na oślep ze strachu,bo "coś"głośnego będzie go goniło. Obroża jako pierwsza-jak się nauczy ogólnie chodzić na smyczy między ludźmi..i chodzenie nie tyle przy nodze co bez szarpania-to szelki-jak podrośnie-jak najbardziej polecam.
  14. Raz w tygodniu jedną rasę,raz na 3 miesiące drugą rasę ..i częściej,jak prosiaki się uświnią czymś śmierdzącym-ale wtedy myje raczej tylko część smierdzącą,nie kąpię-zwłaszcza dużego-całego psa:D
  15. I w domu i w mieszkaniu-w zależności od chwilowych potrzeb(dom w ciemnym lezie,problem z socjalem maluchów). Banda jak banda-jak jeden duży pies się zachowują:D.
  16. [quote name='xxxx52']moja mila dogomaniaczko my to nie salon pieknosci dla kobiet i podlotkow ,jestesmy na forum zwierzecym ,nie zapomnij.jezeli sie pisze o srodkach medycznych czy innych sprawach dotyczy tylko zwierzat nie ludzi i waszych tradzikow.bo nalezy rozroznic srodki dla ludzi i zwierzat.jezeli sie opiekuje zwierzetami w potrzebie od min 20 lat to mozna opisac z wlasnego doswiadczenia , w czasie przeszlym i terazniejszym gdyz wiele zwierzat mialam i chorych i w potrzebie ,teraz tez mam chore bardzo chore.[/QUOTE] Droga Dogomaniaczko..Temat dotyczy pielęgnacji->kąpieli ..zdrowego szczeniaka.. Aczkolwiek pogląd "po co kąpać łysego grzywacza" jest dla mnie co najmniej niezrozumiały.Tym bardziej nacieranie go balsamami czy olejkami bez regularnych kąpieli(zatkane pory->wągry->pryszcze->zapalenie skóry ).Wytłumacz mi zatem,czy grzywacz,którego nacierałaś tym balsamem..i nigdy przez jego życie nie kąpałaś-był psem chorym? Miał chorą skórę? I dlaczego go nie kąpałaś,zakładając że był zdrowy?
  17. [quote name='rika']Ale nadal nie wiesz, co to ten niem? :lol:[/QUOTE] No nie wiem..Leniuszkiem nie jestem-wuja google też nic nie wypluł :D..Translator..też nie:D
  18. Czyli chodzi Ci o Neem..czyli..miodła indyjska...I nie tylko dla psów..są również preparaty dla ludzi na bazie tego drzewa :D Patrząc na właściwości-nijak nie mogę odnieść tego do skóry-zdrowej-nagusa ..ale co ja tam wiem :D.(tyle w temacie offa)
  19. [quote name='xxxx52']no no i maseczke z jajeczka i napary hi hi Niem jest masc dla psow moje drogie a nie dla kobiet p/zmarszczkom ojej ps nie badzcie leniuszkami i zajrzyjcie do goole co to sa srodki dla psow Niem:eviltong:[/QUOTE] Poproszę nazwę tej masci..przyda się :)
  20. [quote name='xxxx52']nagiego grzywacza nacieralam specjalnym kremem (olej ,masc z Niemem),zeby skora sie nie wysuszala i nie byla wrazliwa na zadrapania .W lecie byl prawei czarny (duze zwiekszenie pigmentu)a zima byla jasno popielata.Nigdy jej nie kapalam bo po co .kapie psy tylko te co sie wytarzaja w konskich albo krowich odchodach.[/QUOTE] A w ludzkich? Jako maseczkę traktujemy? :D
  21. Dobrze zbudowany typ kuca,wzrost lekko ponad normę ..tylko włos wadliwy. Ja też nie wiedziałam..ale jak szukałam łysego-łysego(nie do golenia)..to zobaczyłam,że...ta łysość to wcale nie taka oczywista oczywistość:D
  22. Można się zdziwić, ile to typów łysiny jest,no nie :D A bo ten czarny to widocznie American Crested :D,krótkowłosy :D
  23. THL-true hairless-prawdziwie nagi-nie wymaga golenia(ale za to owłosienie w odpowiednich miejscach nie jest tak obfite jak u łysych zarastających. HL-hairless-łysy(ciutkę kłaków niepożądanych tu i ówdzie). HHL-hairy hairless- owłosiony(? :D ?) nagi/łysy-czyli te semiki,bujna grzywa,ogon,skarpety..i reszta ciała zarośnięta mocno(to własnie Gloria). A z tym to mnie oszukali,bo grzywka w nim niewiele :D [attachment=2559:10297.attach]
×
×
  • Create New...