Odwiedziłam dzisiaj Koralika :) Przywitał mnie ze stoickim spokojem, obwąchał, po czym położył się w bezpiecznej odległości. To niesamowicie spokojny psiunio, można było zauważyć, że wiele w życiu przeszedł. Bardzo ostrożny, choć widać, że u p. Ali czuje się naprawdę dobrze. Leżał sobie w pokoju, w którym byłyśmy i drzemał słodko. Nie chciałam za bardzo wkraczać w jego przestrzeń (zwłaszcza, że widać było, iż stresuje go aparat), więc fotki poniższe dość jednolite w charakterze. Ale popatrzcie, jak kochana jest ta siwa mordka!
[url=http://www.fotosik.pl][/URL]
[url=http://www.fotosik.pl][/URL]
[url=http://www.fotosik.pl][/URL]
A na bazarku cegiełkowym dla Koralika, udało się uzbierać 136 zł :) Które przeznaczymy na zakup karmy.