[quote name='marako']Jeśli miałaby być na znanym jej terenie na spacerach, zapewne będzie chciała "prysnąć". Nie kusiłabym licha. Tuż po sterylce na pewno nie będzie na tyle w formie, by myśleć o ucieczce. Miśka uciekła ze smyczą mając szeli i obrożę i 6 dni i nocy ciągnęła za sobą tę smycz, nie dając się złapać.
Może jednak lepiej w miarę szybko po sterylce ją przewieźć. Jakby Wasz wet napisał, co jej trzeba podać, jaki antybiotyk, to podjechałabym tu go podać. U nas zwykle dostaje po zabiegu antybiotyk o przedłużonym działaniu, w zastrzyku. Drugi nie następnego dnia, ale dzień później, a później już tylko tabletki przeciwzapalne/przeciwbólowe. Tak, że na ten jeden zastrzyk oraz na zdjęcie szwów też mogę podjechać już tu. 10 dni (do zdjęcia szwów) to dużo, po co ma się przyzwyczaić, a potem zmieniać. Ja mam szczelne ogrodzenie na działce, jakby co, zresztą taką "dziką", tzn. znającą smak wolności to na szelkach + obroży na początku prowadzałabym, całkiem inaczej niż postępuję ze schroniskowcami, które przebywały w więzieniu długo i są bardziej zagubione same w terenie, więc je już po kilku dniach puszczam "wolno".[/QUOTE]
Szelki też mam. Czyli jak ją złapię- jak najszybciej do weta na zabieg, a od razu po zabiegu do Ciebie? I biorę wypis i zalecenia od weta-co, jak,jakie itd. ?