dziś był dzień szczepienia białej, wrzuciłam ją na wagę i nie dowierzałam... przybyło jej prawie 4 kilo!!!!! dokładnie 21,7 białasa... teraz wiem czemu widzę takiego grubasa nie pieseczka z bułeczkami na udkach :nonono2: Pani doktor nie widziała nas już prawie rok, była zachwycona poprawą Ledy zachowania choć na widok pieska przypomniała co nieco ;) Ryjec także rzucił się w oczy ,obmacała przejechała pod włos i następna pochwała za wyleczony grzybek :klacz: .Jestem zadowolona a nawet podbudowana tyloma pochwałami :jumpie: dostaliśmy także receptę na naszą schizę ale leków nie wykupiłam bo w każdej aptece kolejki jakby za darmo coś dawali tak więc przekładamy na jutro. W poniedziałek odbieram paszport Ledziny co przybliża nas jeszcze bardziej do noworocznego wyjazdu :loveu: