Dzięki dziewczyny za wsparcie ... cały wczorajszy dzień płakałam :'( i nawet miałam wysoką temperature , a dzisiaj nie mogłam spać cały czas myślałam o Sashce :-( zasnęłam dopiero po 4 ... Sonia się we mnie wtuliła i jakoś zasnęłyśmy.
Nadal w to nie moge uwierzyć , że jej nie ma ... jej zdjęcia wstawiałam przed wyjazdem , ale nigdy bym nie pomyślała ,że to będą jej ostatnie :(
Majka ciągle jej szuka , mało je i siedzi cały czas w domku :( bierzemy ją często na ręce żeby czuła ciepło ale widać po niej smutek :(
Dzisiaj jest ładna pogoda , bo wczoraj to było deszczowo ...