U mnie też na dworze część powynoszona :) No i też mam podział na te, co się same nimi bawią, i te, co tylko ze mną ;) Inaczej duża ilość by poległa :D Do samodzielnej polecam piłkę chuckit pomarańczową. Ja mam tą zwykłą i tą na sznurku, i ta druga jest stale dla psów. Używają jej codziennie na przeciąganie/memłanie, a piłka nie ma żadnych śladów ;)
No u mnie jest duuużo rzeczy dla psów ;) Jeszcze na początku rodzice w prezencie dawali mi kasę na koncie na przelew, a ja psom kupowałam. Potem zaczynali dawać kasę/rzeczy i mieli wąty o psie zakupy. Przyzwyczajają się powoli do ilości psich rzeczy :D
O tak też mamy szarpaki ;) Moja je uwielbia, przeciąga się ze mną i Luckiem, ale do memłania nie daję- tylko zabawy kontrolowane ;)
Hejka ;) Lucek dziękuje, i zaraz dam jego zdjęcie ;)