Bardzo się cieszę, tylko mam wątpliwości czy ludzie nie nawalą i nie za wcześnie ta radość... No ale nadzieje mam :)
Dober(manek) też może być :D A u mnie kiepsko, ale mam super humor. Meble zrobione, miały być jutro ale w domu nikogo niema, więc najpewniej poniedziałek (piątek mają już zajęty :pissed:). Więc z tej radości poszłam na spacerek z psami, na pola, 3 h zeszło. A potem jeszcze na miasto się pokazać :grins: I tu gorzej, bo Lucek jak zwykle ciągnie (:pissed:) i go przywiązałam do pasa, Kajka na flexi. I wylatuje sobie labek na flexi (OH tak, po co guziczek naciskać... No alechamska jestembo się czepiam, taki słodki piesek przecież xP) i do Lucka. No to ten.... Szybko odbiegł :grins: A z Kajką chwilę poszalał, ale na smyczy. Potem podbiegł amstafo-wielkoludo-coś i po zabawie- postawił się na labka. Nie mogłam się go odpędzić i całą drogę szedł za nami (bo z Kajką chciał się bawić, ona z nim też XD), aż dopiero się schowaliśmy w krzakach i nas nie wytropił. Ale psiak fajny, młodziak, zabawowiec, tylko specyficzna zabawa- szarpanie, warkoty, wskakiwanie na plecy, przewraca nie...
Kajce się spodobał, jakiś dzień zabawy "agresywnej" miała :D I 2h zeszło...