Hejka :) Dzięki :)
A dzisiaj wróciłam ze spacerku, ponad 2h. Mimo że leje deszcz i śnieg ;) I ten owczar co dawałam jego zdjęcia, od pół roku jest wyrzucony, teraz znalazł się dla niego domek, i od tygodnia nie możemy go złapać z kilkoma osobami :( A domek sprawdzony, z 2 owczarkami, dobre warunki- psy karmione brit care, mieszkają w domu, śpią na łóżku lub legowiskach (jak wolą- ale nie mam nic do psów podwórkowych/kojcowych, o ile ktoś się nimi potrafi zająć a nie całe życie na łańcuchu/w kojcu, bez swojego ludzia ;)), podwórko, pani prawdziwa pasjonatka zabiera je codziennie na długi spacer po polach niedaleko domu. A tu klops, owczar nie podchodzi, wystraszony, chyba ktoś mu zrobił jakąś krzywdę bo był odważniejszy :( No nic, próbujemy do skutku...