No tylko psy. Znaczy psa, bo Lucek to szkielet :)
Chociaż przy okazji i mnie może złapać :D
A jutro jadę na wystawę :))
Tfu! Pojutrze :) Ale zakręcona jestem ostatnio :p
Hejka :)
Właśnie wróciłam ze spacerku, poszłam po tatę do pracy :)
I z Kajką byłyśmy nad wodą rowerem :) Ponad 2h jazdy i pies padł :) No i odchudzamy się dobitnie, pies zważony, 37kg :mdleje :