Moja po sterylce niestety przytyła- ale tu też moja wina, nie przypilnowałam porcji (przed sterylką nie było takiej potrzeby ;)). Zmniejszyła się również jej aktywność (c ma związek również z otyłością) Ale najważniejsze- zmienił jej się charakter, pogłębiły negatywne cechy, które musieliśmy eliminować. Do plusów zaliczam brak cieczek (więc wygoda właściciela) i dużo mniejsze ryzyko nowotworu sutka i ropomacicza. Jednak kolejnej suki na pewno sterylizować nie będę za wczasu, jeśli nie będzie takiej potrzeby ;)