mysle, ze dopoki nei ma domu, gdzie moglby sie kurowac, nei ma co myslec na razie o usuwaniu guza.
to sie moze babrać i do tego potrzebna sa potem domowe warunki.
duzo psow, ma tego typu guzy. to nie takie mega pilne.
teraz kluczowe jest znalezienie mu schronienia na okres swiateczno noworoczny.
potem moze rusza adopcje.