[quote name='paula_t']
Kochana, on chyba po prostu jest wystraszony, zdezorientowany nową sytuacją. Na pewno jak najszybciej postaramy się wziąć go do weterynarza, ale póki co trzeba dać mu trochę czasu. Miejmy nadzieję, że już jutro będzie lepiej.[/QUOTE]
Tak, nowe miejsce, nowi ludzie... tyle stresu, trochę nawyknie to i apetyt mu wróci, oby. I tak dobrze, że pod wpływem stresu nie reaguje agresją, dzielny.