Jump to content
Dogomania

Ikusia

Members
  • Posts

    1641
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Ikusia

  1. [quote name='krakowianka.fr']Jamnis to my musimy uswiadamiac.... nikt inny tego nie zrobi.[/QUOTE] Święte słowa!!!!!!
  2. Na stronie KTOZ w zakładce interwencje są zdjęcia z interwencji. Na stronie naszemiasto.pl na Kraków są zdjęcia. Tu: [url]http://www.tvn24.pl/kilkadziesiat-zwierzat-przetrzymywanych-w-mieszkaniu-czesc-nie-zyla,325886,s.html[/url] sA filmiki. Wszystko dla odpornych.
  3. [quote name='iwoniam'] Moja najukochańsza Mama Tuni. Odeszła.. Zabił ją wielki, wstrętny guz, który zaatakował nagle i z impetem, zabił ją. I nienawidzę tego, że właśnie ją to spotkało. moją Mamę Tuni............. ;([/QUOTE] {*}{*}{*}{*}
  4. [quote name='iwoniam']Ikusia, wiem, ze czekasz na wiadomość Malutka Santa je. Powolutku, ale je. Większa dziura się już jej nie zrobiła. Reszta tez je i kupki lepsze. W końcu....[/QUOTE] Tak, czekam bardzo. I nieśmiało się cieszę!!! Myślę, że nie tylko ja czekam, ale inne cioteczki też. Przecież ja/my bardzo to przeżywamy, twoja ciężka praca, obawy strach, walka o każdy dzień (jesteśmy tutaj na wątku!) staje się to po troszku naszym udziałem. Nie zasługi, które byśmy sobie przypisywały, ale smutek i radość. Każdy wyadoptowany psiak, dla tych, co robią ogłoszenia, to dopiero radość! Każdy grosz zebrany na bazarkach przez Malgoska i inne cioteczki, to w jakimś stopniu praca przy maluchach i tych starszych. Każda śmierć, to smutek nas wszystkich. Kiedy dzieli się z innymi, którzy potrafią zrozumieć, takie wzloty i upadki, jest nam lżej, łatwiej. PISZ!!!
  5. [quote name='iwoniam']tu sa zdjeia pieskow z o. jakies 4 lub 5 stron do tyłu - z opisem ;) iem, zaszalalam w weekend.. a co do szczeniaków.... złe wieści, Teraz słaba jest Santa (ta biała) poza tym schodzi jej skóra po antybiotykach i za chwilę będzie wyglądać jak Jezynka..albo gorzej, bo opuchlizna juz teraz jest większa. Konsultowalam juz z dr Dominiką, rana oczyszczona, leki podane. poza tym podane takze pozostale leki. te dla wszystkich. Santa przestała jeść.. :([/QUOTE] Kiedyś już się nad tym zastanawiałam. Muszę zapytać, czy takich reakcji podskórnych nie złagodzi "rozcieńczanie" antybiotyku NACL. Może przy mniejszym stężeniu nie będą takie uczulające, łatwiej się wchłoną. Koker [*] już dwa tyg temu miał zgrubienia po zastrzykach, a przecież maluchy dostają je cały czas. Ja się nie dziwię, że jest taka reakcja. Tylko to je dodatkowo osłabia:shake:, a one mają tak mało sił!!!
  6. [quote name='Justyna Lipicka']Ikusiu na majowych reklamach widziałam bazarek ogłoszeniowy:) Misia ok ogłoszę te Twoje i Iwoni Borniego:) a te co wkleiłaś to te z Olkusza wyciągnięte ostatnio sczczeniaki? czy inne? jak inne to gdzie są te wyciągnięte ostatnio i jakieś fotki,info pliss:*[/QUOTE] To jeszcze raz popatrzę. Dziękuję. A na moim bazarku [COLOR=#ff0000][SIZE=5]@@@GRATISY@@@[/SIZE][/COLOR]
  7. [quote name='iwoniam']I wiadomość na którą czeka Ikusia [B] MALUSZKI PRZEŻYŁY NOC,[/B] ich stan się nie pogorszył. Mają zupełnie nowe leczenie wprowadzone. Na razie ich stan jest według mnie stabilny.[/QUOTE] Jesteś mi dłużna paczkę chusteczek jednorazowych:mad:!!!!!!!!!! Zamiast się cieszyć - ryczę jak nienormalna:placz::placz::placz:. Ty wiesz, jak bardzo się cieszę. I pisz o nich, kiedy możesz. Godzina, i wszystko może się zmienić!!! Oby tylko na lepsze!!! Dla Soniak, tak jak obiecałam, sponsoruję pakiet ogłoszeń. Może coś dorzucę dla innych. Gdyby ktoś z Was widział bazar ogłoszeniowy, proszę wstawcie link. Zaproszeń nie miałam dawno a na bazarkowym nie wpadł mi w oko. Z resztą psinek też się troszkę gubię, ale nie notuję kto którego psa i gdzie ma. Wstawię dzisiaj jakieś zdjęcia Fiorda, jeszcze w zimowej scenerii. Nowe będą po naprawie aparatu foto. I tak poza tematem - już dawno tak nie było, żebym do połowy maja nie miała kociąt w domu. Rok temu już 1 IV trafiła do mnie Rosa. Potem kolejne i kolejne...A moja Karmi od trzech dni dwa, trzy razy dziennie nosi w pysku urwaną przez psy łapę małpy. Biedna, chyba myśli, że to kocie niemowlę. Rozpaczliwie miauczy, nosi po całym domu, ukrywa nawet w bucie, w szczypiorku na balkonie (moje koty zrobiły tam legowisko, dlatego wczoraj narwałam perzu z korzeniami i posadziłam w kolejnej skrzynce), w łóżku... Dopiero kiedy wezmę na rękę tą "kocią-łapkę" uspokaja się i kładzie spać. Biedna...:p Wracam na bazar. Czas na promocję.
  8. No to mam nockę z koszmarami. Jakby co to jutro od 10 do 12 jest czynny gabinet u Wet Jacka i Dagmary. To tak na spokojnie, nie na cito. Brak mi słów zresztą:-(
  9. [quote name='Ada-jeje']A dla mnie to jest wazne [B]KTO,[/B] gdyz wiem kto reprezentuje fundacje[B] AS.[/B][/QUOTE] [quote name='Agata Balu']Ja też to wiem .... niestety![/QUOTE] Ja nie wiem:shake:..., może to i dobrze, bo się tak nie denerwowałam, przynajmniej przez chwilę. Jeżeli w całej tej akcji nie ma dobrych intencji, a z waszych wypowiedzi wnioskuję, że tak może być:-(, to koszmar może trwać dalej???!!! A już się cieszyłam, że PROBLEM został zauważony, a rozpoczęte działania przyniosą poprawę życia zwierzaków. Poklęła bym sobie - ale to nic nie zmieni. Pozostaje czekać na cd. [quote name='Panna Marple']Dobra, przyznam się... Możecie mi zazdrościć: Reksio/Romcio jest już MÓJ!!! To pies idealny i nikomu go nie oddam. A do anioła to raczej mi daleko:evil_lol:[/QUOTE] W pierwszej chwili ja także nie wiedziałam o którego psiaka chodzi - był Reksio i był Romek. Myślę, że nawet nie wyobrażasz sobie, jak ja się cieszę. Prawda Iwoniam:evil_lol:?! Jak szczeniaki? PISZ proszę. Boże, jak ja się o nich martwię! Chyba za tydzień jest kolejna akcja znakowania zwierzaków (czipowanie) pod "Dżokiem". Mnie nie potrzebne, ale potrzebujący niech będą czujni. 19 maja jest też na błoniach imprezka, na którą Royal zaprasza z pupilami.
  10. [quote name='Ada-jeje']T wreszcie kto, Wy KTOZ, lub fundacja AS na czele z Sieminskim z Wojtyszek?[/QUOTE] A dla mnie, tak nawiasem mówiąc, nie ma najmniejszego znaczenia KTO. Ważne, że KTOŚ się zajął, skoro ja nie mogę/chcę/potrafię/umiem itd. O Szczytach już dawno podczytywałam... i przestałam, bo robiło to na mnie za duże wrażenie. Super, i oby tak dalej. Inne "schroniska" czekają!
  11. [quote name='iwoniam']popatrzcie: [URL]https://www.facebook.com/photo.php?fbid=253109444829112&set=a.253109368162453.1073741853.242670909206299&type=1&theater[/URL] ;([/QUOTE] O ja cie-ż pier-dziu!!!!!!!!!!
  12. [quote name='ewunian'] Iwoniam, podziwiam cię... ja beczałam jak pożegnałam swojego Baksa. Tyle pożegnań w krótkim czasie to raczej nie dla mnie...[/QUOTE] Gdyby nie Iwoniam, żadne z tych maluchów nie cieszyło by się dzisiaj widokiem nieba i podmuchem wiatru. I tak trzeba myśleć, kiedy ma się chorą grupę zwierzaków. Jeśli przeżyje jeden maluch, to będzie mało, ale i tak wiele!!!!!!
  13. Dzisiaj rano Iwoniam pożegnała się z Kokerem na zawsze. Tak strasznie mnie to boli!!!!!!! Walczy o pozostałe istotki.
  14. Wcinam się poza tematem, ale podpowiedzcie mi, proszę. W dniu otwarcia bazarku wstawiłam zaproszenie na reklamowy. Był 04-05-2013, reklamowy był tylko na kwiecień, więc wstawiłam tam zaproszenie, tak jak inni. Reklamowy na maj powstał później, a posty majowe z kwietniowego nie zostały "przeniesione" na maj. Teraz pewnie nikt do kwietnia już nie zagląda. Czy powinnam wstawić jeszcze raz na maj?
  15. [quote name='beataf']Z ludzkiego punktu widzenia może te działania wydają się mało skuteczne: wyciągamy 1 psa, a na jego miejsce pojawia się kolejny, albo może dwa, ale spróbujcie popatrzyć na to, co robimy, od tamtej strony kraty: co czuje pies wyciągnięty z tego koszmaru i ten, który tam zostaje. Jak odwrócimy głowę, to może nie będzie nas dręczyło sumienie, ale co z nimi będzie? Wszystkich nie uratujemy, ale popatrzcie ile ma już nowe domy. Przynajmniej próbujmy .......[/QUOTE] Podpisuję się pod Twoją wypowiedzią. Niewiele możemy, ale dla tych wyciągniętych to życie!
  16. Dokończę wcześniejszy post 9412. Nieciekawie wygląda sprawa leczenia maluszków u Iwoniam. Niewiele im się poprawiło (ale się poprawiło i to już jest sukces!). Na dzień dzisiejszy w najcięższym stanie jest Koker. Po niego właśnie pojechałam dzisiaj do Iwoniam, i na jej prośbę zawiozłam do wet. Jego stan jest na tyle poważny, że nie przyjechał po badaniu do mnie, tylko został w lecznicy. Doktor Małgosia robi co może, żeby do tego wątłego ciałka wróciło życie, na który psiak ma wielką ochotę, ale zbyt mało siły. Przed chwilką z nią rozmawiałam, maluch ma problemy z odzyskaniem prawidłowego, spokojnego oddechu, pomimo podanych leków. Ale żyje i nadal jest nadzieja. Trzymaj się kudłaczu!!! Ja sobie wyobrażam, jak czuje się Iwoniam, kiedy patrzy na niego i nie może więcej mu pomóc. A uwierzcie, że robi wszystko co można. Reszta szczeniaczków ładnie mnie przywitała, kiedy do nich weszłam. Dwa tygodnie temu miały tylko tyle siły, że kiedy wchodziłam do pokoju podnosiły główki i patrzyły smutnymi oczkami. Później było powoli lepiej, i niech tak zostanie! Kciuki, dobre myśli jednak bardzo potrzebne!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Pisałam Wam, niedawno, że odebrałyśmy z Kejsi Mufkę poprzedniej opiekunce, która nie dotrzymała warunków umowy. Pieskowi nie stała się żadna krzywda, na szczęście Pani, bo już miałaby problemy. Cała sytuacja była tak niesamowita, że nie będę o niej opowiadała, bo niejedna osoba by nie uwierzyła. Zakończenie jest obiecujące. 15 minut po odebraniu, psiak był już pod skrzydłami nowych opiekunów, którzy starali się o zgodę na adopcję. My byłyśmy zaskoczone, a ze strony nowej rodziny były łzy, strach, rozpacz...zaryzykowałyśmy i mała pojechała do nowego domu. Wkrótce odbyła się oficjalna wizyta przedadopcyjna (byłam razem z Iwoniam) i podpisanie umowy adopcji. Mufka ma się ogólnie bardzo dobrze, mieszka w dużym domu jako jedyny piesek (są jeszcze kotki), dookoła łąki, jest kochana, zadbana, rozpieszczana....aż za bardzo. I to "aż za bardzo" jest przyczyną tego, że Kejsi spotyka się z Mufką i jej rodziną co tydzień na szkolenie. Mufkę trzeba troszkę utemperować, bo jeszcze trochę i wejdzie domownikom na głowę. A rodzina musi się nauczyć, że nie na wszystko można pozwalać, co przychodzi im z trudem. Ale spotkania wyglądają obiecująco, chęć do pracy jest, więc mam nadzieję, że ten dom, będzie odpowiedzialnym domem na zawsze. Mamy nadzieję... Mufka straciła swoje ogromne, puszyste i gęste futro (naturalnie - nie była strzyżona). Nie odebrało jej to jednak urody. Nadal jest pięknym psiaczkiem.
  17. [quote name='iwoniam']spoko spoko, mój TZ chyba mnie nie lubi, bo mi nawet nie pwie, zesa zapytania do mnie (sledzi watek), podczas, gdy ja cos robie u zwierzaków. hm nie wolno tak mówić, masz Szczęściarę Małgośka ma Szelkę, od dziś jedna kochana dusza też ma takiego pięknego maluszka. :) i wiele osób, dzięki naszym działaniom na NAJWSPANIALSZE PSY NA ŚWIECIE(tak przynajmniej uparcie twierdza;) ). pisz jak ja nie mogęi Cię dręczę telefonami w kryzysowych chwilach. Jak tylko wiesz ode mnie co sie dzieje z maluszkami i masz chwilkę aby napisać, gdy ja nie docieram... to pisz. JA SIĘ NIE ZEZŁOSZCZĘ gdy mnie ktos wyręczy zamieszczając wiadomości bieżące. Zawsze mi to bardzopomaga, boew tylko uzupełniam wiadomości ps. poznałam dziś Buzzyego - piękny pies. to wina naszych rodakow, którzy cytują głupoty dotyczace ciąży u suk i zachowań u psow. GŁUPOTA[/QUOTE] Od góry: -Twój TZ chyba (?) mnie lubi:evil_lol:, bo pięknie mój bazar odwiedza - dzięki Maciek -Chwal się tutaj zaraz:mad: co za dusza i jakiego ma maluszka? No nie bądź samolub! -No dokładnie tak jest, że nie chcę bawić się w paplę, która wypisuje tutaj to, czego nie powinna. Ale - jeżeli cokolwiek chcesz, żebym napisała, to najszybciej jak będę mogła, zrobię to. Tylko powiedz, albo sama zapytam. Oczywiście nie mówię o sprawach, o których rozmawiamy całkiem prywatnie, tylko o tych ogólnie dostępnych. Do pomocy zawsze jestem chętna, choćby w taki sposób jak wpisy bieżące. Buzzy piękny, święta prawda. -Tak, "przynajmniej jedna ciąża suki/kotki, nie kastrować psów/kocurów, bo to niezdrowe, nie powinno się" itp to dalej mity, które osoby "mniej świadome" przekazują młodym i tak się ciągnie głupota.... Iwoniam przerwała mi właśnie telefonem. Pilna sprawa. Jadę!
  18. Ja zaglądam. Tylko nie mam nic mądrego do powiedzenia. Więcej zwierzów do domu wziąć nie mogę, chyba, że na króciótki tymczas. Iwoniam ma pełne ręce pracy, problemy, problemy, problemy, które nie maleją, wręcz przeciwnie, ciągle narastają. A bezsilność czasami mnie strasznie pogrąża. Za wiele przeszkód, za mało możliwości:p.....
  19. Jakoś tak mi smutno się robi, gdy zaglądam tutaj.
  20. Wczoraj odczytałam dopiero dobra wiadomość, i choć nie znam psiaka osobiście, upłakałam się z radości jak nienormalna. Mówiąc szczerze, ja już straciłam nadzieję, a tu psiak się pojawił. Śwetna wiadomośc, ale i pracy teraz będzie ogrom. Gratuluję Wam wytrwałości. Każdy dogomaniak może się od Was uczyć. Chylę czoła bardzo nisko. Jesteście WIELKIE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  21. Zajrzałam sobie na wątek i powiem Wam, że w ostatni piątek widziałam Romusia w Amoku. Aż się serce kraje - taki grzeczny piesek, nie szczeka, nie narzuca się, nie jest konfliktowy - tylko patrzy swoimi pięknymi oczkami z nadzieją i czeka na człowieka. Po pyszczku widać jego wiek, ale serce ma wyjątkowo młode i wielkie. Biedny psiaczek.
  22. Taki ładny i miły psiak! Nie za duży, nie za mały...a tak mało ma szczęścia! No, ale jak dobre cioteczki wzięły sprawy w swoje ręce, to MUSI być dobrze!!!
  23. [quote name='krakowianka.fr']wiesci od iwoniam i "jej" zoo: ...[/QUOTE] Jak ja o nich myślę! I tak się martwię!
×
×
  • Create New...