Ja w piątek, zgodnie z zapowiedzią na chwilkę dosłownie wpadłam w odwiedziny, sunia ładnie przez chwilę mnie obszczekała, potem dała się pogłaskać ;) W tej chwili, dostaje gotowaną zupkę na kurczaku z ryżem i marchewką. ;) Kolejnych zdjęć nie robiłam bo tak jak wspominałam wpadłam na moment z wizytą niezapowiedzianą, no i gospodyni miała gości.