Moli@
Members-
Posts
14649 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
44
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Moli@
-
Czasami potrzebuję "kopa", żeby coś zrobić, uczciwie mówiąc już dawno te 2 kotki powinny być wysterylizowane...może gdyby nie sąsiedzkie "zależności"...może, może... Sytuacja uległa zmianie...mamy wsparcie ;). Cieszyć się będziemy po zakończeniu akcji :) Karmiąc zauważyłyśmy że kotki dyżurują/wymieniają się przy małych ;)
-
Rozmawiałam dziś ze starszą Panią...zgadza się na wszystko, mam robić co uważam za słuszne... Prosiła przekazać jak bardzo jest wdzięczna za pomoc kotkom...dziękuje za karmę, za sterylizację/kastrację...za opiekę... Tak jak myślałam...biało stalowy to kocurek, jeszcze młodzieniec z września ubiegłego roku. Chłopak pojedzie na kastrację. Przemyślałyśmy, zaczynamy od kotki, potem kot i na końcu druga kotka...muszą mieć mamę do opieki...chyba to dobra kolejność
-
Hi, hi Dianka, Stefania to mały pikuś...Julka potrafi przestraszyć ;)...
-
Starsza pani też karmi... coś do miseczki wpada + my dorzucimy...
-
Zapraszamy :) przypominam o stroju "obowiązkowym" hi hi hi bo jak panienki zaczną się witać.... ;)
-
Nikt więcej...tylko doris66 zaoferowała karmę...i oferowała pomoc finansową przy sterylkach Są 2 kotki czarne, 1 biało-stalowa/do sprawdzenia bo może kocurek i 2 małe kociaki. Sterylizujemy/kastrujemy całą trójkę, już wszystko uzgodnione
-
[url=http://www.tinypic.pl/nyp6v8qmzat2][/URL] [url=http://www.tinypic.pl/8vnymps6klgg][/URL] Dorota dziękujemy za paczkę z jedzeniem dla kotów...puszka jak widać bardzo smakuje :)
-
Mamy już umówione zabiegi dla dwóch kotek...17, 18 sierpień:)
-
KOTKOWO sfinansuje sterylizację kotek...bardzo dziękujemy, dziękuję Pani Agato :) Zabiegi będziemy umawiać w lecznicy na Wesołej...
-
Dorota, dla nas to już ogromna pomoc...wsparcie nie tylko finansowe. Zobaczymy...ruszamy z tematem
-
Jeszcze raz...ślicznie dziękujemy :) Nie musimy jeździć na pocztę...listy, przesyłki zmotoryzowany listonosz dostarcza do domu :) z tym nie ma problemów kiedyś 2 duże plastikowe beczki busem przywieźli, dodatkowym kursem...małe miejscowości to inny świat ;)
-
[url=http://www.tinypic.pl/6k7yzxao2hac][/URL] ...piękny pasikonik :) może chowa się przed upałem...wynosimy do ogrodu a on wraca od dwóch dni...
-
Nic nie mów...jeszcze te upały których końca nie widać...psy mają już dość, rozdrażnione...na działkach ludzi jak mrówek..dzieci nie zliczę, już z utęsknieniem czekam na koniec wakacji...
-
Pani nie mieszka tu na stałe, tylko starszy Pan, który nie lubi kotów, gdy Pani nie ma my karmiłyśmy... zimą też. Mają mały "domek" w ogrodzie, udostępniamy drewutnię z poduchą wypchaną sianem...przy większych mrozach niezły tłok. Drewutnia zamknięta, psy nie mają dostępu... koty swoje wejście...Drewutnia to już tylko z nazwy, nie przechowujemy tam drewna bo zapach...przy dużych mrozach czy większych opadach śniegu całymi dniami nie wychodzą, jedzenie, wodę tam nosiłyśmy. Wiosną generalne sprzątanie, wietrzenie. Te koty od lat mieszkają na tej działce i pewnie zostaną...pod naszą opieką, może młode znajdą domki. Pan jest bardzo chory, jego stan pogarsza się z dnia na dzień... Pan ma swoje fobie i trudno nam się szarogęsić na cudzej posesji...Pani też "wie" jak opiekować się kotami... ale dzisiejsze, poranne zajście zmusiło nas do działania...musimy coś z tym zrobić dla dobra tych kotów i naszych psów. Trzeba karmić, nawet gdy jest opiekunka, pilnować żeby nie biegały głodne bo tak jak pisałam to jedyny sposób na zatrzymanie maluchów. Gdy podrosną nauczą się postępowania z psami jak pozostałe dorosłe koty
-
Napisałam i poleciało gdzieś wrrr Dorota dziękujemy :) My kupujemy psie puszki bo taniej niż kocie...jedzą. Jeżeli możesz to kilka 2, 3 puszki...masz jeszcze szczeniaczka pod opieką. Z tego co wiem to psom nie można podawać kociej karmy. Sterylka to dobry pomysł, już o tym myślałyśmy wcześniej, rozmawiałyśmy z opiekunką ale nie chciała o tym słyszeć. Ktoś wykastrował jej kota to cały sezon wyrzekała. Był pan chętny adoptować kocura, grzecznie zapytał ale mowy nie było. Mój Maciuś i już. Maciuś dyskretnie ma już swój domek ;) Teraz sytuacja uległa zmianie, opiekunka za chwilę zniknie w Białym na stałe a koty zostaną i nie będę już dyskutować w sprawie sterylizacji, jeżeli się da to robimy. Trzeba wcześniej tylko odrobaczyć. My już kilka kotów ciachnęłyśmy :) a parę lat temu za 3 TOZ zapłacił
-
Bezpańskie...w okolicy jest bardzo dużo kotów, ciepłe zimy, przyjeżdżający ludzie w sezonie wiosenno/letnio/jesiennym i populacja zwiększa się w zastraszającym tempie. Dla nas to wyzwanie...koty uzależniły się od człowieka, same nie radzą sobie ze zdobyciem jedzenia, nie polują tylko proszą...daj jeść, nie rozumieją dlaczego "dobrzy ludzie" wyjechali i miseczki puste. Za płotem mamy grupę kotów którymi opiekuje się z doskoku starsza pani w miarę swoich możliwości. Gdy jej nie ma dorosłe kręcą się pod bramą i lecimy je karmić. Pani też już nie ma sił, do miseczki wpadają resztki ze stołu, czasami kocie puszki, sucha karma. Starsi ludzie denerwują się dlaczego koty nie polują tylko dopominają się jedzenia...i miska coraz częściej pusta. Małe jeszcze głupie zaczynają wchodzić na nasz teren w poszukiwaniu jedzenia i to już jest groźne My nie nakarmimy wszystkich, nie mamy takich możliwości...głową muru nie przebijemy...ale musimy zadbać o bezpieczeństwo rodziny kociej za płotem a także psów które są pod naszą opieką. Psy biegają, skaczą na ogrodzenia, ( możemy nie upilnować i ktoś przeskoczy), szczekają... niesie się po okolicy w końcu sąsiedzi będą mieli pretensję. Psy mogą dorwać desperata i wiadomo czym to się skończy. Dlatego napisałam, pokazałam te koty i proszę o pomoc...jedynie nakarmione możemy utrzymać z dala od podwórka/ogrodu...żeby nie wchodziły psom w oczy...
-
Mamy bardzo poważny problem...muszę prosić o pomoc! Potrzebna sucha karma dla kotów! Sąsiedzi to ponad 80 letni ludzie...za chwilę działka będzie niezamieszkała...kwestia dni, tygodni pan jest bardzo chory...zostaną tylko te koty Kotami opiekuje się starsza 81 letnia pani...która wyjedzie do Białego...głodne szukają jedzenia u nas...maluchy wchodzą na teren...nasze psy usiłują je dopaść... Są 2 małe kociaki...nie boją się ludzi, podchodzą...ciemniejszy/czekoladowy szuka kontaktu chce mieć swego człowieka. Dziś od rana miałyśmy jazdę bez trzymanki...dziki rwetes...boję się myśleć co dalej... Kotów jest więcej, już dorosłe...w sezonie letnim rozchodzą się po działkach jesienią wracają... Nie prosimy o pieniądze tylko o woreczek suchej karmy co jakiś czas... Najedzone nie wchodzą na nasz teren...tam mają gdzie się schronić/spać - mają domek zrobiony przez nas... możemy tam wejść nakarmić... Kociakom szukamy domków...jeszcze nie są dzikie, nie boją się ludzi...
-
[url=http://www.tinypic.pl/1xtuk7jjacm4][/URL] [url=http://www.tinypic.pl/w82c5rw48p2f][/URL] [url=http://www.tinypic.pl/8cwq9teo80us][/URL] [url=http://www.tinypic.pl/dz44fcjkqd7u][/URL] Kocie biedy...na sąsiedniej posesji...za płotem...
-
[url=http://www.tinypic.pl/p826zgfq34ny][/URL] [url=http://www.tinypic.pl/4tqhisu0urjf][/URL] [url=http://www.tinypic.pl/kswezp9ttp36][/URL] [url=http://www.tinypic.pl/964fzyrtfz4k][/URL] Mały, zdesperowany/głodny kociak w naszym ogródku [url=http://www.tinypic.pl/mj23vy5ruhrn][/URL] Przy pustej miseczce na sąsiedniej posesji...kolejny maluszek...
-
Niewidomy, zmarznięty, bezpanski piesek pilnie potrzebuje pomocy!!!
Moli@ replied to kerad's topic in Już w nowym domu
Szaleństwo...naprawdę współczuję... -
Niewidomy, zmarznięty, bezpanski piesek pilnie potrzebuje pomocy!!!
Moli@ replied to kerad's topic in Już w nowym domu
Też już mam dość tych upałów...tej wegetacji a prognozują jeszcze tydzień tej męki...psom współczuję szczególnie czarnym i starszym...przetrzymamy nie mamy innego wyjścia -
Niewidomy, zmarznięty, bezpanski piesek pilnie potrzebuje pomocy!!!
Moli@ replied to kerad's topic in Już w nowym domu
[url=http://www.tinypic.pl/fjhb00706sbt][/URL] godzina 18:00 w słońcu [url=http://www.tinypic.pl/jeu6t2zh9e9e][/URL] godzina 18:00 w cieniu -
Niewidomy, zmarznięty, bezpanski piesek pilnie potrzebuje pomocy!!!
Moli@ replied to kerad's topic in Już w nowym domu
Z chowaniem się w cień bywa różnie...lubi wylegiwać się na słoneczku, przysypiać, przy normalnych temperaturach ujdzie ale przy tych upałach/duchocie nie pozwalamy. Dziś już nie ma chłodnego miejsca, mniej bardziej ale wszędzie gorąco... wszystkie psy mają szlaban na wychodzenie tylko siusiu i do domu. -
Niewidomy, zmarznięty, bezpanski piesek pilnie potrzebuje pomocy!!!
Moli@ replied to kerad's topic in Już w nowym domu
Kerusek jest aktywnym pieskiem to nie typ kanapowca co tylko boczki zmienia ;) to ułatwiło jego rehabilitację...nie doszło do zaniku mięśni, nie było ran, odleżyn infekcji...od dawna nazywam go łazikiem ;). Nawet przy takich upałach nie zwalnia, wczoraj podałam kawałeczek tablety na uspokojenie żeby wyciszyć/przystopować. 36 stopni w cieniu a spacerowicza nie można ściągnąć do domu a potrafi okazać swoje niezadowolenie, głos ma donośny ;) -
Dziękujemy za ogłoszenia, może na tych zdjęciach wpadnie komuś w oko...