Jump to content
Dogomania

Moli@

Members
  • Posts

    14649
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    44

Everything posted by Moli@

  1. 31.03 wpłynęło na konto 50zł od E.R - na leczenie Roxi 29.03 wpłynęło na konto 50zł od E.R - przeznaczę dla Misi na leczenie. Jutro otwieram ostatni worek - 15kg Brit. Misi i Roxi karmy nie ruszę!, panny mają jeszcze około 23kg E.R dziękuję bardzo za pomoc.
  2. Rana powoli się goi, najważniejsze że nic złego się z nią nie dzieje... nie ma zmian martwiczych, ropnych...obrzęk zszedł. Już ziarninuje. Wizyta w lecznicy zaliczona. Wczoraj nie skrzywdziłam zmianą opatrunku ;) Kurze łapki na pocieszenie :)
  3. Wspomóc finansowo nie mogę, kasy brak...z całego serca kibicuję...
  4. Dojechać do wsiowej asfaltówki nie mogę...samochód grzęźnie w błocie (:, zostawiłam w połowie drogi, zaparkowany pod płotem sąsiadów (:. Zadzwoniłam do lecznicy, uzgodniłyśmy że zrobię opatrunek i podam leki w domu (na szczęście środki opatrunkowe, balsam, płyny,... przygotowane w lecznicy zastrzyki w strzykawkach miałam w domu - tak na wszelki wypadek). Przydało się :) Gryzelda pozwoliła... palce całe ,) nawet sprawnie nam poszło :) Założyć czyste ubranko... nie ma problemu. Kochana dzielna Misia. Była nagroda - kurze łapki :)
  5. Misia od dwóch dni nie otrzymuje środków przeciwbólowych...układa się, podsypia/śpi na chorej łapce
  6. Zawartość miseczki pochłania w błyskawicznym tempie. Siedzenia w klatce ma już dość (:
  7. Wieje, pada śnieg a Misia na spacerku
  8. Wizyta w lecznicy - zmiana opatrunku + antybiotyk. Rana goi się. Zapłaciłam 35zł/ 01.04 (paragon) Koszt leczenia 01.04 - 1130,52zł (zapłacono gotówką/paragon)
  9. Dziś kolejna wizyta w lecznicy. Obrzęk mniejszy - obrzęk na mięśniu pod skórą. Roxi podano antybiotyk - ostatni zastrzyk. Przed małą jeszcze wjazd do lecznicy na zdjęcie szwów. Miejsca po zszyciu ładnie zagojone, szwy suche - zostaną usunięte w terminie (środa/czwartek) Faktura 35zł płatność przelewem
  10. Dziękujemy za śliczne Świąteczne kartki :)... Pozdrawiamy z Roxi, życzymy zdrowych pogodnych Świąt
  11. Dziękujemy za życzenia Świąteczne :) Życzymy Wszystkim spokojnych zdrowych pogodnych Świąt
  12. Ja nawaliłam...Dianka nawaliła, wystarczyła chwila nieuwagi (: Z Misi też dobra agregatka, mały urwis atakuje oszczekuje kłapie zębami do psów i kotów
  13. Wizyta w lecznicy - 65zł / 31.03 (paragon) Koszt leczenia 31.03 - 1095,52zł (gotówka/paragon)
  14. Dziś kolejna wizyta w lecznicy, jeździmy codziennie - zmiana opatrunku, podano antybiotyk. zapłaciłam 40zł/30.03 Koszt leczenia 30.03 - 1030,52zł (zapłacono gotówką/paragon)
  15. 976,12zł (paragony) suma wszystkich dotychczasowo poniesionych kosztów. Zakupione leki służą do opatrunków wykonywanych w lecznicy
  16. Dawno tu nie wchodziłam...nerwy mi nadszarpnęła ostro, ta cholera wykończy mnie kiedyś... Od kilku dni zastanawiam się co z nią robić, o czym myślałam, przez moment, lepiej nie pisać. Musiałam ochłonąć. Dianka zaatakowała Miśkę... dorwała ją przez szparę (odepchnęła nosem dół bramki/blokady na schodach) wepchała nos i chwyciła za tylną łapkę. Cudem nie chwyciła za mięsień tylko za nadmiar skóry, szarpnęła i oderwała. Błyskawicznie, w samochód i do lecznicy. Wykonano zabieg w narkozie - oczyszczenie rany, wyrównanie powłok skórnych. Jeździmy codziennie na zmianę opatrunku, na zastrzyki - przeciwbólowy, antybiotyk. Misia musi być w klatce - żeby nie zainfekować rany. Na siusiu i kupkę wynoszę na trawkę, w domu nie robi... trzeba pilnować żeby nie zwiała - opatrunek już tak bardzo nie przeszkadza w chodzeniu. Z apetytem nie ma problemu...siusia, kupki ładne. Raz załatwiła się w lecznicy...obraziła się na mnie że nie chcę jej pozwolić pospacerować i dowiozła do weta "prezenciki". Leczenie potrwa długo...potrzeba czasu na wytworzenie skóry. Koszt bardzo duży, już zapłaciłam 976,12zł. Proszę o pomoc.
  17. Diance rózga się należy a nie całuski (:
  18. Wizyta kontrolna za nami. Rany suche...miejsce po kulistym większym tłuszczaku lekko obrzęknięte. Podano antybiotyk w zastrzyku o przedłużonym działaniu. Zalecono obserwację, gdyby obrzęk utrzymywał się mamy przyjechać... Zdjęcie szwów za 9 dni. Wystawiono fakturę płatną przelewem - 30zł
  19. ufff można już pisać... Panna czuje się dobrze... śniadanie jadła z apetytem wodę pije, na spacer wychodzi chętnie, problemów z chodzeniem nie ma. Gryzelda z niej straszna bez kagańca nie ma szansy żeby coś przy niej zrobić...a jak krzyczy. Jutro jedziemy do lecznicy na kontrolę i zastrzyk (antybiotyk). Kubraczek suchy...nosek chłodny, ogonek wesoło powiewa :) Rozlany tłuszczak był częściowo umiejscowiony pod mięśniem to mogło powodować ból przy dotyku, leżeniu na boczku, zapewne dlatego nie lubiła szczotkowania.
×
×
  • Create New...