Jump to content
Dogomania

Sara2011

Members
  • Posts

    9941
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    9

Everything posted by Sara2011

  1. Tak Tysiu, zdejmij już ogłoszenie:). Serdecznie Ci dziękuję za ogłoszenia naszej paróweczki :)
  2. Kochani, Pralinka od kilku dni w domu stałym :). Zamieszkała w Jordanowie, ok.70 km od Krakowa. W domu oprócz Pani i Pana mieszka jeszcze córka z zięciem i wnuczką chociaż oni za kilka miesięcy wyprowadzają się do własnego domu. Córka z zięciem mają swoje dwa pieski i na początku baliśmy się jak ułożą się relacje pomiędzy nimi. Dodatkowo w domu jest też przygarnięty kotek i też obawialiśmy się czy Pralinka nie będzie go ganiać. Nasze obawy okazały się zupełnie niepotrzebne. Od samego początku trwa najlepsza komitywa pomiędzy psiakami, razem się bawią a pani się śmieje że tylko chodnik fruwa podczas ich zabaw. Z kotkiem relacje też poprawne, może jeszcze nie śpią razem wtuleni ale przechodzą obok siebie patrząc z zaciekawieniem. Pralinka chodzi z panią na spacery, świetnie wie już gdzie jest jej domek bo wracając ze spacerku ciągnie prosto do domu. Wszyscy zdziwieni że od samego początku Pralinka świetnie odnalazla się w nowym domku, nie przejawiała jakiegoś stresu, zachowywała się tak jakby od zawsze tam mieszkała. Kiedy przyjechali goście, obszczekała ich najpierw a potem podchodziła po głaski. Wydaje nam się że Pralinka będzie miała tam dobrze, wiele rąk do głaskania , dużo terenów spacerowych, dodatkowo własny ogród. Obawiamy się tylko, czy Państwo jej nie będą przekarmiać, uczulałyśmy z Anią na tę kwestię ale wpływu co się będzie działo nie mamy. Bardzo serdecznie dziękuję Ani za te kilka miesięcy pracy na "figurą" Pralinki, Ania wykonała ogrom pracy. Dziękuję Ani za zrobienie PA oraz zawiezienie Pralinki do DS. Buziaki dla Ciebie Aniu <3. Dziękuję również Hani za opiekę nad Pralinką, zarówno tę przed adopcją jak również tę po adopcji <3. Bardzo serdecznie dziękuję Darczyńcom, dzięki którym miałam możliwość utrzymania Pralinki w hoteliku, zakupu odpowiedniej karmy i na jej inne wydatki <3.
  3. Dziękuję ślicznie za wpłaty dla Pralinki <3 10zł -dorota1 /12.03.2019/stała III 30zł -bakusiowa /12.03.2019 /stała III 20zł -Dulska /12.03.2019 /stała III aaaa...... i trzymajcie kciuki :)
  4. Bardzo ślicznie dziękuję za wpłaty dla Dolarka <3. 30zl -koja /11.03.2019/stała III 20zł -Livka /11/03.2019 /stała III 30zł-Monika Frąckiewicz /11.03.2019 /stała III 20zł -Sara2011/11.03.2019 /stała III 50zł -Jolanta Szymańska /11.03.2019 /stała III
  5. Dziękuję hop! za potwierdzenie :). Serdecznie dziękuję Darczyńcom za jedzonko za Frezji <3. Mam nadzieję, ze będzie jej smakowało długo i nie znudzi się po 3 dniach :)
  6. Marcheweczka miała w czwartek sterylkę. Teraz przydałby się domek.
  7. Dziękuję Haniu za zdjęcia, podmienię w ogłoszeniach, może teraz coś ruszy do przodu :) A tu taka Kasia do mnie napisała:
  8. Elu, przelew juz dotarł. Bardzo ślicznie dziękuję AS za sfinansowanie sterylki :)
  9. Na konto Dolarka wpłynęła stała deklaracja za maj 15zł od cioci Patrycja96. Ślicznie dziękujemy <3.
  10. Ja już pamiętam bo mam niezbyt dobre doświadczenia z GLS. Bardzo ślicznie dziękuję :). Frezyjka się ucieszy :).
  11. O super, ślicznie dziękuję. Frezja nie bardzo chce jeść suchą karmę, nie gryzie jej tylko połyka. Prosiłabym o mokrą karmę. Frezja lubi mieszane smaki ale jeśli będzie jednorodny to też będzie super :)
  12. Bardzo lubi karmę GranataPet. Mokrą karmę. https://www.zooplus.pl/shop/psy/karma_dla_psa_mokra/granatapet
  13. No niestety sytuacja finansowa Frezji robi się nieciekawa :(. Powykruszały się deklaracje, niektóre były czasowe. Brakuje deklaracji na hotelik a co dopiero na drogą karmę. Do tego dochodzą leki. A perspektywa domu bliska zeru :(.
  14. Dziękuję Slicznie za wpłaty na rzecz Frezji <3 10zł -p.Irena z Katowic /05.03.2019 /stała III 30zł -M.Kościelak /05.03.2019 bonus
  15. Na koncie Dolarka pojawiłay się nowe wpłaty. Ślicznie dziękuję :) 50zł -M.Kościelak /04.03.2019/stała III 20zł -Dulska 04.03.2019/stała III 30zł - certusowa /04.03.2019 /stała III
  16. Dziękuję ślicznie. Minął dokładnie miesiąc od sterylki, dokumenty anecik wysłała dzień lub dwa po sterylce.
  17. Elu, czy dałoby radę sprawdzić czy wyszła płatność za sterylizację Loli? Już minął miesiąc od sterylki a mam informację, ze zwrotu jeszcze nie ma. Chyba że to normalnie tyle się czeka, to ok:).
  18. Haniu, czy mogłabym prosić o zdjęcia Muffinki ? Ogłaszam ją z tymi schroniskowymi ale zero odzewu, muszę podmienić na ładniejsze.
  19. Nad Pralinką wisi jakieś złe fatum :(. Nie wiem co się dzieje, że nie potrafię znaleźć jej dobrego domu. Jakiś czas temu pisałam o pani z Holandii. Na początku byłam sceptycznie nastawiona do takiej odległej adopcji, zawsze w głowie mam pełno czarnych myśli co będzie jak coś nie wypali, jak ją wtedy odbiorę, jak jej pomogę. Tu na miejscu jakoś łatwiej. Pani na chwilę przycichła bo jak twierdziła wyjeżdżała do rodziny , potem jednak ze zdwojoną siłą dała o sobie znać. Jak powiedziała, za dwa tygodnie przyjeżdża do Polski i chciałaby wtedy zabrać Pralinę. Oczywiście poinformowałam ją, że bez wizyty PA nie wydam Praliny i jeśli jest zdecydowana to proszę o adres. Przysłała adres a ja zaczęłam szukać osoby do PA. Dzięki FB, znalazłam panią (Polkę) chętną przeprowadzić PA. Wysłałam sms że znalazłam osobę i nastąpiła cisza z Pani strony. Osoba, która miała przeprowadzać wizytę skontaktowała się z panią przez Whatsappa , która tę wiadomość odczytała i też się nie odezwała. I nie odzywa się do dzisiaj, chociaż dla mnie już została skreślona od razu, teraz mogłaby złote góry obiecać a nie dałabym jej Praliny. Potem zadzwoniła rodzina w Wrocławia. Pan i Pani w wieku 58lat, jeszcze pracujący, wydali się bardzo sympatyczni. Postanowiłam sprawdzić ten dom. Osoba z FB działająca "w radysiakach" zrobiła wizytę, która wypadła bardzo dobrze. Państwo mieli sami pojechać po Pralinę do Krakowa ale ponieważ pracują najbardziej odpowiadał im weekend. Ponieważ pani ma chorującą matkę która trafiła do szpitala i musiała się nią zająć, poinformowała nas że będą mogli pojechać po Pralinę dopiero za dwa tygodnie. Nie bardzo nam się to wszystko podobało, mam na myśli takie oczekiwanie ale uznaliśmy że siła wyższa. Dwa tygodnie minęły w ten weekend. W czwartek wysłałam do Państwa sms, czy przyjadą do Ani po Pralinę, bo jak mnie Ania poinformowała w ogóle do niej nie zadzwonili a przecież potrzebowali znać adres. No i co usłyszałam ? Że sytuacja się skomplikowała bo mama cały czas chora i pani jest u tej mamy i się nią zajmuje, w ten weekend przyjazd niemożliwy i odezwą się w przedziale dwutygodniowym. No ręce mi opadły :(. Wznowiłam znowu ogłoszenia (bo po wizycie PA je zawiesiłam), bo jakoś przestałam wierzyć w tę adopcję. Dzisiaj miałam jakieś dwa odzewy z ogłoszen ale nic konkretnego i nie wiem czy coś będzie miało ciąg dalszy. Załamka totalna.
  20. Do hoteliku do Trójmiasta.
×
×
  • Create New...