-
Posts
9939 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
9
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Sara2011
-
Troszkę rano po-smsowałam z Panią, wieczorem po pracy zadzwonię. Pytałam się jak pieski przyjęły Misia , pani odpisała że piesek bardzo dobrze a sunia całkiem dobrze. Misio juz sobie szaleje po ogrodzie. Również otrzymałam dwa zdjęcia węszącego Misia i pieska rezydenta (tylko te zdjęcia jakieś takie małe)
-
Już piszę coś więcej. Obszerny dom jednorodzinny w Komorowicach pod Poznaniem. Spory ogród bardzo dobrze i szczelnie ogrodzony, z podmurówką co zabezpiecza przed podkopaniem się i wysoki (prawie na 2m) co zabezpiecza przed pokonaniem go górą przez haszczaki. W domu dwa husky i adoptowany kotek. Dwa tygodnie temu odszedł w podeszłym wieku (chyba 16 lat o ile dobrze pamiętam) kundelek również adoptowany jako już schorowany piesek ze schroniska w Poznaniu . Wielkościowo był jak Misio a nawet nieznacznie mniejszy. Dwa husky to już starsze psiaki chociaż Pani mówi ze sunia nadal zachowuje się jak młodziak. Piesek jest bardzo uległy, taki ciapek, sunia rządzi w stadzie. Pani mi o tym powiedziała natomiast nie określiła jej jako mocno dominującej. Myślę, ze skoro z poprzednim pieskiem się dogadywali to i z Misiem się zgodzi. Piesek odszedł za TM dopiero dwa tygodnie temu, Państwu jest ciężko ale postanowili z mężem i córkami że przygarną kolejnego bezdomniaka bo mają potrzebę pomagania i warunki. Oprócz Państwa w domu są jeszcze dwie córki, jedna studentka, druga w wieku licealnym. Haszczaki bardzo zadbane, z błyszczącą sierścią, oczywiście mieszkają w domu. Pani pracuje z domu, jest informatykiem więc psiaki bardzo rzadko zostają same w domu. Osobiście bardzo dobrze mi się z Panią rozmawiało i mam bardzo pozytywne odczucia. Panstwo sami pojadą po Misia, nawet nie wyobrażają sobie aby mnie angażować w transport. Pani zaproponowała również zwracać się do niej, gdy będę potrzeba pomocy dla zwierzaków to ona na pewno będzie w stanie coś "wysupłać" :). A to że Pani nie była rozmowna, to może dlatego że długo ze mną rozmawiała i ja jej opowiadałam o Misiu i może uznała że jej to wystarczy. To pewnie moja wina, bo to ja powinnam jeszcze Panią skierować do Ciebie na rozmowę zanim podejmie decyzję o adopcji. A co do sytuacji o zabezpieczeniu przeciw pchłom i kleszczom trochę dziwna, może czegoś Pani nie zrozumiała. Pani na pewno nie jest z tych osób co nie wiedzą o zabezpieczeniu psów. Ja jestem dobrej myśli. Wiadomo ze gdzies tam w głowie myśle o tym jak panna haszczanka przyjmie Misia ale liczę na to że on swoją pozytywną energią i radością z życia przekona ja do siebie :).
-
02.08.2019 na miejsce wyadoptowanej Granulki przyjechała na DT do kasianat - Maga z Radys. Przechrzciłam ją na Megi. ...................................................................................................................................................................................................................... MAGA - rozchichotana i ubawiona wszystkim. Nic dziwnego: psi podlotek. Wesolutka, żywe srebro, różowe okulary na nosie i dobry humor przez cały czas. Takie są prawa wieku, nawet jeśli życie nie rozpieszcza. Maga jest bardzo ufna i do wszystkich podchodzi z radością. Jak na szorściaczka przystało: apetyt na życie (i to aktywne) ma wielki. Szuka rodziny takiej jak ona, na zawsze. Maga ma ok. 1,5 - 2 lat. W schronisku przebywa od października 2018r.
-
Mięta vel Lisia z Radys już w DS w Czeladzi. Dziekuję za wsparcie :)
Sara2011 replied to Sara2011's topic in Już w nowym domu
-
Granulka pojechała dzisiaj do swojego domku stałego . Zamieszkała w Łodygowicach niedaleko Żywca. Trzymajcie proszę kciuki za aklimatyzację maleństwa. Przed chwilą otrzymałam od Pańci Granulaki (która teraz będzie się nazywała Nulka-Nula-Nuleczka) takie sweet focie . Dziękuję Wam Kochani za wspieranie Granulki w jej drodze po nowy domek a Kasi za opiekę nad maleństwem <3.