-
Posts
23497 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
42
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by kiyoshi
-
Dziękuje Pokerku ogromnie, za chęc wsparcia i że JESTEŚ:) tak mi smutno bardzo ...nie wiem jak Ty możesz kochana być DT, bo ja po 7 dniach...kompletnie się rozpadłam na kawałeczki, że go tu nie ma:( i wiem, że u Szafirki ma dużo lepiej, że nie jest w schronisku....a jednak żal, że brak wszystkiego w tym życiu zas....nym, by mógł tu jednak być:(
-
KAROLCIA zauroczyła wspaniałych ludzi i już jest szczęśliwa w DS
kiyoshi replied to Gabi79's topic in Już w nowym domu
Witajcie, byłam dzis u szafirki :) Przepraszam, że nie wygłaskałam i nie obfociłam wszystkich naszych dogomaniackich piesków, ale wpadłam tylko z krótką wizytą, po to, by dowieść rudaska, na którego wątek serdecznie zapraszam Za to widziałam i wygłaskałam Karolcie:) jest naprawde śliczna i smukłą ma talie jak u osy:) Haniu, wspaniale tam u Was, bardzo dziękuje za kawę w miłym towarzystwie! Martwie się bardzo o Rudaska...czekam na wieści o nim:( A w sprawie Karolci Ci Państwo nadal nie zadzwonili:( :( czekam i czekam i juz sama nie wiem czy się doczekam:( Ogólnie smutny dziś dzień dla mnie, bo rozstanie z rudaskiem bardzo mnie przybiło:( mimo że nie miał u nas najlepszych warunków a i czasu dla niego było za mało, ale jednak 7 dni to długo:( nie mogę przeboleć że nie podołałam, że nie mógł u mnie zostać:( :( -
Rozliczenie rudaska WPŁATY: - 20 zł- Nadziejka (03.08) - 50 zł- Gusiaczek (03.08) - 60 zł- Kiyoshi (03.08) - 40 zł z bazarku Maruda666 (8.08) - 30 zł- Neelith (9.08) - 25 zł z bazarku Poker (16.08) - Nadziejka- 30 zł (16.08) - 61 zł z bazarku Nadziejki (16.08) - Mysza2- 30 zł (18.08) - 5 zł z tego bazarku (23.08) - 54,60 zł z bazarku Gabi79 (1.09) - 130 zł z bazarku Nadziejki (09.09) - 20 zł od Gabi79 z tego bazarku (08.09) -205 zł z mojego bazarku Suma: 760,6 zł na dzień 8.09. WYDATKI: - kastracja- 130 zł (zapłacone 29.08) - transport- 170 zł - hotelik- 320 zł Suma: 620zł SALDO: 760.6- 620= +140,6 zł na dzień 14.09.- PRZEKAZANE DLA SABY, KRABUSIA I MUSZYNKA- na ostatniej stronie wątku sa potwierdzenia.
-
Mały, rudy piesek 23.07. przywędrował na moje podwórko...Przestraszony i głodny przez dłuższą chwilę bał się podejść do ręki z jedzeniem... Była sobota, nie mogłam zgłosić malucha do pobliskiego przytuliska, w wekendy przecież nikt nie pracuje. W swojej naiwności postanowiłam więc dać mu bardzo awaryjne schronienie u siebie na ogrodzie do czasu odnalezienia właściciela, lub do poniedziałku, kiedy zamierzałam przekazać go pod opiekę pobliskiego schronu. Niestety życie lubi płatać figle. Mimo nagłośnienia sprawy malucha w internecie, licznych plakatów na słupach i sklepach oraz przeprowadzeniu 'wywiadu' z sąsiadami bliższymi i dalszymi, okazało się, że NIKT absolutnie NIKT psa nie kojarzy...nie mówiąc o tym, by ktoś go szukał:( Pobliskie przytulisko odmówiło przyjęcia psa!! dosłownie cytując, powiedziano mi, że mają zdecydowanie za dużo psów na stanie, w dodatku same samce i jeśli przyjmą malucha to tylko na moje ryzyko, gdyż szansa, że zostanie zagryziony w boksie jest bardzo duża. Eh...myślałam, że może jednak jakimś cudem uda nam sie zostawić go u nas i stopniowo dogadywać z Fazim. Niestety .... Fazi z trudem go akceptował. Dodatkowo maluch był na tyle sprytny, że bez kłopotu odnajdywał niedociągnięcia w naszym baaardzo starym płocie... raz uciekł :( i wcale nie pobiegł, by szukać swojego domu:( przebiegł przez ulice na podwórko sąsiadów...zabrałam go z powrotem:( Maluch był u weterynarza- okazalo się, że waży 5,3 kg i ma max. 5 lat. Jest w pełni zdrowy i bardzo zadbany! Ale nie ma chipu. Pani weterynarz była zdziwiona, że tak zadbany piesek w dodatku z dobrą (droższą) obrożą przeciwpchelną i nikt go nie szuka:( Zaszczepiliśmy przeciw wściekliźnie, zabraliśmy tabletkę na odrobaczenie... Przez te 7 dni dowiedziałam się że Rudasek lubi bardzo biegać- z pewnością kiedyś żył wolno na podwórku. Jest bardzo łagodny, pozytywny do ludzi i dzieci. Dobrze dogaduje się z innymi psami i ma charakter poddańczy bardziej niż dominujący. Boi się smyczy, przejeżdżających samochodów, rowerów i kosiarki. Jest wybredny jeśli chodzi o jedzenie- je bardzo mało, najbardziej lubi parówki i na pewno nie zje z miski, tylko jak już to z ręki. Pozostawiony sam bardzo szczeka- a jego szczek przypomina coś zardzewiałego. Uwielbia gdy się go głaska!! Chyba mieszkał u starszych ludzi, bo najbardziej ze wszystkich ucieszył go widok moich ok. 80 letnich sąsiadów. Powoli uczyłam malucha chodzić na smyczy- z początku po dwa kroczki i przerwa, potem tylko w jednym kierunku (powrót na rękach), ostatnia próba udana, to był spacer w parku w koło:) |To mu się spodobało- tyle zapachów i nie trzeba wracać:) Szedł pięknie przy nodze- zapomniała o smyczy:) Potem mieliśmy jeszcze 2 spacery dla siebie, długie, ok. 40 minutowe i tez w kółko:) Dziś rudasek pojechał do hoteliku do Szafirki... Dziekuje Haniu, że zechciałaś go przyjąć, wiem, że będzie u Ciebie bezpieczny. Wątek zakładam z nadzieją, że chociaż część wydatków rudika uda mi się pokryć z dogamaniackich bazarków. Czeka mnie opłacenie kastracji i co miesięcznego pobytu (czyli po 300zł) Będe wdzięczna za każdą pomoc, Za zaglądanie i kibicowanie.
-
KAROLCIA zauroczyła wspaniałych ludzi i już jest szczęśliwa w DS
kiyoshi replied to Gabi79's topic in Już w nowym domu
Dziekuje Wam bardzo za sugestie Ja tez tak mam ze zwykledwa trzy pytania mi wystarcza by wiedziec czy dom jest wart zachodu czy nie i zaczelam sie martwic czy to mize nie za szybko W wekend szykuje sie na wazna rozmowe o dalszym losie Karolci :) -
KAROLCIA zauroczyła wspaniałych ludzi i już jest szczęśliwa w DS
kiyoshi replied to Gabi79's topic in Już w nowym domu
dziewczynki, która ma doświadczenie, bardzo proszę o szybką listę pytań jakie telefonicznie zadajecie potencjalnemu domu adopcyjnemu???? Nie chce o niczym zapomnieć I kciuki za Karolcie cały czas potrzebne!! A Pan Rudy był dziś u weterynarza- wząy 5,3 kg:) okazało się, że jego krzywe ząbki to podwójne ząbki!! mleczaki mu nie wypadły i ma dwie pary każdego! Wieczorem zabrałam go na długi spacer na smyczy do parku- pięknie spacerował, trzymał się nogi, wąchał wszystko i był wniebowzięty! To mógł być pierwszy jego taki spacer w życiu:) -
KAROLCIA zauroczyła wspaniałych ludzi i już jest szczęśliwa w DS
kiyoshi replied to Gabi79's topic in Już w nowym domu
Tak powiedzialam Szafirko Ale Pani stwierdzila ze chce przemyslec bo teraz tylko na szybko dzwoni A ja wciaz z uporem czekam na tamto wczasujace malzenstwo To straszne jak sie czlowiek tak uprze:( -
KAROLCIA zauroczyła wspaniałych ludzi i już jest szczęśliwa w DS
kiyoshi replied to Gabi79's topic in Już w nowym domu
Dzis kolejny telefon o Karolcie i znow Gorzow (chyba to miasto jest suni pisane) mloda Pani sympatyczna ma dwojke dzieci 3 miesieczne i 7 letnie mieszka w bloku ale konczy budowe domu wiec jest opcja w miare rychlej przeprowadzki Wysluchala o Karolci zgodzila sie na wizyte ale wczesniej chcialaby Karolcie poznac i nie wie czy da rade do Nowej Soli sie wybrac wiec wszystko staneli na etapie przemyslenia Wazne ze cos sie rusza w adopcjach!:) -
KAROLCIA zauroczyła wspaniałych ludzi i już jest szczęśliwa w DS
kiyoshi replied to Gabi79's topic in Już w nowym domu
Dzis przelałam na konto szafirki 300 zł za miesiąc lipiec Karolci w hoteliku:) -
Lakus, nasze psie dziecko. Już w cudnym i kochającym domku!
kiyoshi replied to AgusiaP's topic in Już w nowym domu
Ciągle tu zaglądam by obejrzeć jeszcze raz zdjęcia...Lakuś jest taki szczęśliwy:) widać że dobrze się czuje tam gdzie jest! :) To największe szczęscie, gdy widać że piesek idzie w dobre ręce:) -
KAROLCIA zauroczyła wspaniałych ludzi i już jest szczęśliwa w DS
kiyoshi replied to Gabi79's topic in Już w nowym domu
Pokerku to samo o glosie Rudka powiedzial moj maz Ze brzmi jak zdarty Dzieki za Twoje opinie I wszystkim dziekuje za kciuki za Karolcie! -
Lakus, nasze psie dziecko. Już w cudnym i kochającym domku!
kiyoshi replied to AgusiaP's topic in Już w nowym domu
Zodowolony i piesek i Pani Ale urocze zdjecia dziekujemy -
KAROLCIA zauroczyła wspaniałych ludzi i już jest szczęśliwa w DS
kiyoshi replied to Gabi79's topic in Już w nowym domu
Dzieki dziewczynki za rady Dzis rizmawialam w pracy z kolezankami weterynarzami i tez uwazaja ze jesli nie jest okoliczny to nie trafi sam do domu Kaszel kenelowy to raczej nie bedzie bo widzialam psiaki z ta choroba w schronisku czesto tutaj nie ma kaszlenia tylko duza chrypa na gardle A co do Karolci Anula to dopiero piatek jestem wstepnie umowiona na kontakt z Panstwem i jesli nadal wykarza zainteresowanie adopcja to dopiero ruszy cala machina prosze tylko o trzymanie kciukow!! -
KAROLCIA zauroczyła wspaniałych ludzi i już jest szczęśliwa w DS
kiyoshi replied to Gabi79's topic in Już w nowym domu
Byłam z Rudim u weta. Ocenił pieska na ok. 5 lat. Powiedział, że nic mu nie dolega, wygląda na zdrowego. Charczenie ustało, może rzeczywiście to wina obroży, której wcześniej nie znał. Ale dziwne szczekanie trwa...przypomina coś zardzewiałego. Albo piesek ma po prostu taki głos albo może jednak lekkie przeziębienie gardła. Chipu nie posiada. Strasznie fajny z niego piesek....dziś dużo czasu spędziliśmy razem. -
Lakus, nasze psie dziecko. Już w cudnym i kochającym domku!
kiyoshi replied to AgusiaP's topic in Już w nowym domu
panie Arku:) ja dziś siedziałam od rana jak na szpilkach, nawet na fb do Pana napisałam bo nie mogłam wytrzymać... Pan nie odpisała, a ja od razu...czarnowidztwo:( A teraz ......to się normalnie poryczałam ze szczęścia! :) :) I co ja mogę więcej napisać...oby tak było już zawsze przez te wspólne lata waszego życia!!!! :) :) -
KAROLCIA zauroczyła wspaniałych ludzi i już jest szczęśliwa w DS
kiyoshi replied to Gabi79's topic in Już w nowym domu
Nadziejko kochana, Rudzik jeszcze nie był u nas w domu:( Od niedzieli miałam gości- koleżankę, jej męża i trójke małych dzieci....a Rudek przywędrował do nas w sobote... Jest w ogródku, ma zagrodzony kawałeczek i tam tez śpi. To jest bardzo awaryjne miejsce i na pewno nie mógłby tak żyć na stałe! W domu jest Fazi silny dominant! i tak cud, że Rudika w miare zaakceptował na ogrodzie i razem ładnie ganiają. Ale wczoraj na wieczorym bieganiu rzucił się Fazi na niego z zębami, mocno do ziemi przycisnął, wyglądało naprawde groźnie- na szczęscie obyło się bez ran.... A Rudi to sama łagodność, jestem pewna, że on miał dobry dom, tylko cholera gdzieś się zgubił :( i coś nie chce psiaka szukać:( Teść mi znów co rano głowę suszy, że mam psa wypuścić, bo sam drogę znajdzie i wróci do siebie... Dziewczyny, ja czasem już wariuje, czy nie za dużo we mnie troski....a jeśli teść ma racje?????? ??????????? -
KAROLCIA zauroczyła wspaniałych ludzi i już jest szczęśliwa w DS
kiyoshi replied to Gabi79's topic in Już w nowym domu
Poker bardzo Ci dziękuje za rady. Pewnie masz racje z tym dyszeniem, że to z radości, bo on czasem tak się cieszy, że aż cały pyszczek odsłania by pokazać ząbki (uśmiecha się;)) Z charczeniem nie wiem....może też być przeziębiony (chyba)? Zabiore go do weta dziś/jutro...sprawdzimy przy okazji czy nie ma chipu, odrobaczymy. Miałam też okazje sparwdzić pieska na dzieci, przy okazji odwiedzin mojej koleżanki z trzema maluszkami. Rudzik był wniebowzięty- dziweczynki ciągle go głaskały, widać że on żył z dziećmi! bardzo je lubi i jest cierpliwy! Od jakiegoś czasu nie mieszkam juz na ślasku;) teraz wielkopolska. Poprosiłam o pomoc szafirke. ale jeszcze kilka dni- w wekend zobaczymy co z Karolcią i poczekamy jeszcze chwilkę, bo może właściciel Rudzika jednak się ocknie i zacznie go szukać. Pozdrowienia:) -
KAROLCIA zauroczyła wspaniałych ludzi i już jest szczęśliwa w DS
kiyoshi replied to Gabi79's topic in Już w nowym domu
Poker on na pewno żył na podwórku- smyczy się boi, od razu podgryza, do domu jak ma drzwi otwarte to grzecznie stanie w progu i absolutnie nie wejdzie. Wszystko byłoby dobrze, ale teraz jak znalazł jedno miejsce gdzie może się przecisnąć to ciągle tam podchodzi, nawet na ogrodzie musze go mieć na smyczy, bo takich miejsc może być więcej- my mamy stare ogrodzenie zabezpieczone na grubiutkiego Fazika a nie taką kruszynę chudziutką:( :(:( i tak się męczy biedaczek:( podgryza smycz, kuli się, nic nie rozumie:( chce uciekać - iść do siebie!! Wczoraj wzięłam go na smycz z nadzieją, że znajdzie trop...zaszedł do sąsiedniego ;osiedla' (tzn. wsi;) i wchodził na każde jedno otwarte podwórko! wszędzie chciał zostać! zadzwoniłam do 2 czy 3 domów by zapytać czy może jednak go kojarzą, ale nawet nikt mi nie otworzył...rozwiesiłam tam plakaty. Tak samo było z Zosią:( ciągle szukała! potwornie tęskniła i ten maleć też tak tęskni!!! W dodatku chyba ma coś z sercem, bo strasznie dyszy i tak charczy, nie szczeka tylko raczej skrzeczy...to chyba starszy piesek:( Potrzebuje hoteliku z dobrze ogrodzonym terenem gdzie powoli nauczyłby się chodzić na smyczy i żyć w domu, gdzie podleczono by go... Dziś mam gości i cały dom ludzi. Jutro będe myśleć. Jeśli przychodzi Wam do głowy jakieś zaufane miejsce dla takiego psiaka, proszę dać znać- dobrze ogrodzony teren i nie kojcowy hotelik - myślę, czy może kikou by go przyjęła??? -
KAROLCIA zauroczyła wspaniałych ludzi i już jest szczęśliwa w DS
kiyoshi replied to Gabi79's topic in Już w nowym domu
Dziewczyny, Rudek jednak nie może u nas zostać:( jest tak malutki, że przeciska sie przez ogrodzenie:( Dzis wybiegł na ulice, nie moglam go złapać:( Boje się, że pod moja nieobecność to się źle skończy:( On jest ewidentnie wyrzucony....