-
Posts
6285 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Lobaria
-
[quote name='Kofeina']dobrze ze nie na odrot;) wycaluj kolanko poglaszcz duszka;) to by byl dopiero wyczyn chyba nawet lepszy od zakladania wenfolonu;)[/QUOTE] Dlaczego nie- kolankowi też się coś od życia należy:lol: Dusiu i cała Rodzinko - trzymajcie się tam dobrze i proszę już bez ekscesów wenflonowo-kolanowych.
-
Witam Was, czy macie informacje o psiakach oddanych do schroniska we Wieluniu / sorki, mój staruszek laptop nie ma znaku zapytania/. Zajrzałam na stronkę tego schroniska - okazało się, że jest to ok. 25 km od Wielunia, a godziny odwiedzin w schronisku to 11- 13 pn-pt. Obecnie pracuję w Kępnie / tylko w tym tygodniu /, to ok. 75 km od psiaków. Samochodem nie pojadę, bo jest w rozsypce / jeszcze większej niż laptop:roll: /. Zaczęłam szukać połączeń autobusowych - od biedy, z przesiadką we Wieluniu - można się tam dostać, tylko jeszcze musiałabym zgrać te połączenia z godzinami otwarcia schroniska no i z powrotem do Kępna. Jeśli byłaby potrzeba pojechania do tego schroniska, aby np skontrolować opiekę nad psinami i ewentualnie zrobić im zdjęcia, mogłabym zostać dzień dłużej w tym Kępnie i spróbować dostać się do schroniska. Napiszcie, proszę, co o tym myślicie i czy jest taka potrzeba, aby tam pojechać.
-
[I]Chłopak po podaniu krwi poczuł się jakby ciut lepiej. Albo raczej można powiedzieć,że Jego stan się nie pogarsza - leży cały czas pod kroplówkami. Dzisiaj będą robić raz jeszcze krew. To niestety bardzo dobra,ale i bardzo droga lecznica całodobowa. Niestety nie je sam. [/I] Dziękujemy za wieści. Niedobrze, że nie je - trzymamy kciuki za Gacusia bardzo mocno
-
[quote name='Jasza'][B][SIZE=3][COLOR=black][I]"Pesteczka spokojnie przeżyła noc i bardzo rozgląda się za jedzonkiem .."[/I][/COLOR][/SIZE][/B] [B][I][SIZE=3][/SIZE][/I][/B] :multi::multi::loveu::loveu::multi::loveu::loveu::multi::multi::loveu::loveu:[/QUOTE] To bardzo dobre wieści - jedz, maleńka, to Cię wzmocni.
-
[quote name='nescca']Właśnie zauważyłam po karmieniu Duszka ,że cała dawka wieczornych wlewów poszła po za żyłe. Myślałam ,że będę płakać. Wyjęłam venflon.... złamany (zagięty). Piszę do wetki....cisza. Wiecie co to znaczy? Jeśli On nie będzie płukany to..... znów może dojśc do objawów wstrząsowych. Załamałam sie..... po czym założyłam sama venflon. Pierwszy raz w życiu. W żyłkę na nóżce.... za pierwszym razem. Nie wiem jak to możliwe.... czy powodem była adrenalina....czy św.Franciszke. Elu...dzieki za venflony.... gdybym ich nie miała to... nie wiem co by sie stało. A pytacie o moje kolano.... boli jak cholera. Ale zaraz posprzątam po tym szaleństwie i się kładę. Sciskam Was.... Jesteś NIESAMOWITA - Twoja miłość do Duszka sprawia cuda. Zadbaj też o kolano. Ściskam Was mocno, spokojnej nocy.
-
[quote name='Biafra']Przerażona jest bardzo . Potrafi ustać na łapkach i utrzymać równowagę- bo z tym był spory problem :-( Dostaje cały czas kroplówki, lekarstwa przeciwobrzękowe i przeciwwstrząsowe żeby chronić jej mózg-bo nie wiemy co się w główce dzieje. Do tego antybiotyk i srodki przeciwbólowe. Ma założone na grzbiet opatrunki żelowe, które bardzo ją przerażają :shake: Kruszynka jest straszna[/QUOTE] Dziękujemy za wieści. Gdy maleńka zauważy, że opatrunki pomagają, to może nie będzie tak się bała.
-
[quote name='ania z poznania']Dziewczyny, czy to bestialstwo :angryy::angryy::shake: nie przypomina Wam skatowanej oneczki, ubranej w sukienkę? Czy to nie ten sam sprawca???? Oneczkę znaleziono w rowie Myślenice- Osieczany, tą sunię Myślenice- Gdów, obie z ranami głowy, obie w rowie, obie skatowane ale żywe. Zbieg okoliczności czy ten sam sprawca????? Nie jestem taką optymistką..... W przypadku skatowanej oneczki nikt nic nie widział, nikt nic nie słyszał, nikt nic nie wie, mimo, że za wskazanie sprawcy jest wyznaczona nagroda 2000zł, a sprawa ciągnie się niewyjaśniona ponad trzy miesiące.[/QUOTE] Jestem tego samego zdania, być może żyje na tym terenie zwyrodnialec / zboczeniec /, który dopuścił się obu tych zbrodni. Być może podobieństwo obu przypadków to przypadek. Obawiam się, że ludzie ze źle pojętą solidarnością lub ze strachu nie pomogą w odnalezieniu oprawcy /-ów/, a policja uzna, że ma ważniejsze sprawy na głowie. Media / prasa, telewizja / mogłyby nagłośnić te sprawy i trzymać rękę na pulsie. Najpilniejszą sprawą jednak jest uratowanie Pesteczki. Jak będę miała jakiekolwiek wolne pieniążki, wspomogę leczenie Pestki i Gacusia. [URL="http://www.dogomania.pl/threads/215438-Kilkumiesi%C4%99czny-wyg%C5%82odzony-i-katowany-Gacu%C5%9B%21PILNIE-potrzebny-DT-zobacz-ludzkie-dzie%C5%82o"]http://www.dogomania.pl/threads/215438-Kilkumiesi%C4%99czny-wyg%C5%82odzony-i-katowany-Gacu%C5%9B!PILNIE-potrzebny-DT-zobacz-ludzkie-dzie%C5%82o[/URL] Pesteczko i Gacusiu walczcie, błagam Was po raz kolejny.
-
[quote name='nescca']Kofeinko..... wyniki powtarzamy dopiero w środę. Dusio sam nie je...i to jest mój największy ból . natomiast co do dnia dziesiejszego.... ..... noc mineła spokonie ...Dusiowi .U nas gorzej .Piotruś pojechał w nocy na dworzec i odebrał lek.IZO DZIĘKI. DUSIO CIĘ LIŻE PO RĄCZCE!!! Teraz juz sie nie boję wymiotów Dusia..... jesteśmy zabezpieczeni....a lek ten działa po prostu natychmiast!!! Ja natomiast przebudziłam się w nocy bo wydawało mi się ,że z Dusiem coś się dzieje.... i tak nieszczęśliwie stanęłam na lewą nogę ,że coś mi chrupnęło w kolanie i nie umiem chodzić. Straszenie się martwię jak sobie sama jutro poradzę. Jak tylko obrobie się z Dusiakiem.....jadę na pogotowie prześwietlić to kolano. Już nie mam słów na to wszystko. Przeklinam sama siebie ,że tak nerwowo zerwałam się w nocy.... BEZMYŚLNIE!!! Teraz mam następny kłopot. A Dusiaczek leży sobie na łóżeczku.... kroplówka Mu kapie...... ja gotuję rosołek dla chłopczyka. Napiszę więce jak wrócę z pogotowia.[/QUOTE] Jejku, kciuków niedługo zabraknie na trzymanie - nescca, oby to z kolanem to nic poważnego nie było - to chrupnięcie za dobrze nie wróży...Obym się myliła.
-
[quote name='Klaudus__'][I]A więc tak... Z trudem, bo z trudem,ale udało się nam Go wczoraj wyciągnąć. Jeżeli o płeć chodzi to faktycznie ja namieszałam robiąc z Niego - Ją :P Ale to dlatego,że uwierzyłam na słowo - a nie chciałam Go w ten piątek tarmosić. Ale faktycznie to chłopak :) Pojechał natychmiast do weta. Wszystko co wczoraj zjadł - zwymiotował. Nie ja po Niego byłam - więc wszystko co wiem - wiem z szybkich rozmów telefonicznych - bo rozmowy nie były priorytetem - Gacuś był najważniejszy. Ma coś z przełykiem - co dopiero dzisiaj się dowiemy. Na 100% silna anemia i silnie odwodniony. Krew pobrano do badania. Najważniejsze,że chłopak już bezpieczny i nie marznie w schroniskowej budzie. Dzisiaj zapewne będzie o wiele więcej informacji - trzymajcie za Niego kciuki. Oczywiście miał obdukcję zrobioną. Sprawa zostanie zgłoszona. Gacuś musi zostać prawnie odebrany - żeby sobie o Nim czasem 'nie przypomnieli'... Pieniążki można wpłacać na konto: [B]Komitet Pomocy dla Zwierząt Bank Śląski S.A. O/Tychy skrytka pocztowa 79 43-100 Tychy Konto zbiórkowe: 69 1050 1399 1000 0090 7715 1463[/B] [/I][/QUOTE] Dziękujemy za wieści - najważniejsze, ze Gacuś w dobrych rękach i teraz to może być tylko lepiej. Trzymam kciuki mocno. Po tych wczorajszych wieściach, to nawet spacer po lesie z Bluniem nie potrafił dać mi tyle radości, co zawsze, Blunio musiał coś wyczuć, bo kompletnie olewał grzyby i w ogóle był osowiały. [B]A propos konta - czy wysyłając pieniążki dopisywać np. dla Gacusia, czy nie. Gaciusiu - uszy do góry, Klaudus - uszy do góry / obie pary /[/B]
-
[quote name='nescca']Przepraszam ,że nie dawałam znać wcześniej co sie dzieje...ale uwierzcie mi..... czasu mało. Pewna wielbicielka Dusia polatała po klinikach warszawskich i z wieeelkim trudem dostała cerenie. WEt nie chcial jej sprzedać bo to lek w iniekcji.... ale ta dotarła do wlasciciela kliniki i ....zdobyła!!!! 4 dawki. Ubóstwiam Was ludzie.... jesteście wieeelcy. Izo ,która zjeździłaś Warszawę tramwajem i tkwiłaś na centralnym do 23 aby posłać nam lek..... kochamy Cię..... :)[/QUOTE] Jak możesz nas przepraszać - to np. ja powinnam, że nie mogę pomóc Duszkowi inaczej, niż tylko wsparciem psychicznym i trzymaniem kciuków. Walczysz o Duszka z zaangażowaniem przeogromnym, wzbudzającym podziw i szacunek:loveu: Skupiasz wokół siebie wspaniałych Ludzi - Pani Izo - DZIĘKUJEMY:loveu: Duszkowa Rodzinko - witajcie skoro świt. Duszku - trzymaj się i nie rób już więcej niespodzianek - jedz, koopkaj pięknie i siuśkaj z grubej rury, jak przystało na takiego chłopaka. I zdrowiej, i wsysaj do serduszka tą wielką miłość, którą jesteś otoczony:loveu: