Tak lubili, że psy były narażane na wielki stres - widziały człowieka w pasiastym ubraniu i przez uwarunkowanie negatywnych skojarzeń z nim, atakowały go, zagryzając. Faktycznie miały super komfort psychiczny.
Jasne, że są ludzie którzy wolą zwierzęta niż ludzi - w tym zdrowym wymiarze (np. ja) i w tym już trochę mniej (psychopata).
Ludziom wlepić mandat ;)