[quote name='asiuniab']niestety mam chyba złe wieści, bo jeszcze nie potwierdzone badaniami, a jedynie nagłą konsultacją lek. Masajek najprawdopodobniej ma napady padaczki psychosomatycznej, dziś nie dał sobie pobrać krwi, jutro przed zabiegiem wezmą krew i będą szukać in.przyczyn:( tak mi go szkoda, tyle dziś mi strachu napędził; choć dziś to już kolejny raz jak się tak dziwnie zachowywał, a ponieważ dziś nie dał się wytrącić z tego stanu wzięłam go pod pachę i na szybko do weta. wcześniej myślałam, że to takie zachowanie jego jest na tle nerwowym; nawet nie wiem jak to Wam słowami opisać, jak byłam u weta, to pokazywałam mu na sobie jak szalona (bo ten ala napad się skończył), ale to tak jakby takie nerwowe połykanie śliny z wystawianiem języka, nerwowe lizanie podłogi i wszystkich włosów z niej zjadanie, a na dworze, pochłanianie trawy, ale wszystko takie b. nerwowe. Nie wiem sama co o tym myśleć, zawsze się coś takiego zdarzało, jak się np. zdenerwował, bo moja suka na niego nawrzeszczała, a dziś normalnie spał i jak wstał to coś takiego mu się przytrafiło. Ponieważ od przyjazdu do nas zauważyłam to po raz 4 (i zawsze udawało mi się jakoś jego uwagę odwrócić i wracało do normy, a dziś nie), więc nie wykluczone, że Masaj będzie musiał brać niestety leki:([/QUOTE]
Masajek wyczuł że będą wycięte jajka i stąd to wszystko.