Wątek zakatowanej suni wzbudził we mnie mordercze instynkty. I ryczę , gdy tylko tam zaglądam. Zastanawiam się czy codziennie w pracy , w sklepie , w kinie spotykamy takie potwory? Mówią "dzień dobry", uśmiechają się , a potrafią zrobić coś takiego. Mogli ją chociaż dobić.
Życie zrobiło się trudniejsze , odkąd zalogowałam się na Dogomanii.