Jump to content
Dogomania

necianeta89

Members
  • Posts

    3997
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by necianeta89

  1. mnie tam najbardziej zaintrygowała choinka z bombkami :D w maju :D
  2. [quote name='WILCZUREK']Czy ten kaganiec fizjologiczny to takie coś ---> [URL]http://allegro.pl/kaganiec-fizjologiczny-m-a-s-z-e-r-i1516034050.html[/URL] ??? Jezeli tak i jezeli uwazacie ze to dobry produkt (MASZER wydaje mi się być porzadną firmą) - to zaraz Delkowi go kupię na Allegro..... Tu ---> [URL]http://allegro.pl/listing.php/search?string=Kaganiec+fizjologiczny&description=1&category=90059&country=1[/URL] jest lista innych tego typu kagańców.... pomózcie mi jakis najlepszy dla Delka dobrać..... A może ten ---> [URL]http://allegro.pl/chopo-kaganiec-owczarek-niemiecki-pies-i1597840529.html[/URL] ??? Byloby bardzo szybko, bo odbior możliwy we Wroclawiu, firma gdzieś przy Stanislawowskiej... To chyba gdzieś w okolicy Avicenny / stacji PKP Wroclaw Zachodni? Jakby byla możliwość i ktoś mieszkalby tam w okolicy i by go Delkowi kupił i nam na chatkę przywiozł - to oczywiście oddałbym pieniądze i za kaganiec i za jego dowóz... mi nie bardzo tam teraz jak podjechać.... ten Kudłaty Płaczek Chilijski płacze nawet jak na 15 minut na zakupy wyszedłem do sklepu... Help please.... [B]DEL sprzed chwilki.... po śniadaniu na wyrku[/B] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images41.fotosik.pl/843/dea9122fa5e4017fmed.jpg[/IMG][/URL][/QUOTE] tak tak, to ten kaganiec :) zmierz maluchowi dokładnie pyszczek. a co do tęsknoty za właścicielem, zapraszam do lektury: [quote name='strix']Co do lęku separacyjnego, to są różne metody. Mój pies (też 'z odzysku') miał chyba jeszcze większy, bo nie dość, że płakał, to niszczył, chorernik jeden. Mi się udało obejść bez kraty, a to dlatego, że piesek był pod moją nieobecność izolowany w przedpokoju, gdzie miał zabawki (kong nafaszerowany czymś dobrym to super sprawa). Przygotuj się do wyjścia, wyjdź, ale za 10 minut wróć. Na początku nie głaszcz psa, nie mów do niego. To jest ludzki odruch, ale w psie wzmacnia to emocjonalną niestabilność. Po wejściu do domu ignoruj psa i zachowuj się normalnie, tzn. bądź zrelaksowana, zdejmij buty itp. Kiedy pies się uspokoi, wtedy możesz do niego podejsc i się przywitać. To jest żelazna zasada - pies uczy się czytając nasze emocje, że zostawanie samemu jest normalne i 'no big deal'. Bo jesli my się stresujemy, ekscytujemy i lecimy z rączkami do pieska, to pies uczy się, że zostawanie samemu to stres i prowadzi do zaburzenia równowagi. Wtedy problem będzie się pogłębiał. To ćwiczenie z wracaniem najpierw po 10 potem po 20 minutach trzeba często powtarzać. Głaskanie i pieszczoty to dla psa sygnał akceptacji. Jesli pies jest pobudzony, a my pokazujemy mu, że właśnie to akceptujemy, pies będzie się pogrążał w takim zachowaniu. Podobnie jest z sytuacjami, kiedy pies się boi, np. traktora, dźwięku itp. Dajemy mu wtedy cza, żeby sam się uspokoił (sami będąc przykładem opanowania, inaczej to nie podziała). A kiedy pies się zrelaksuje i uspokoi, wtedy pokazujemy mu akceptację. Mój pies bał się wszystkich i wszystkiego, miał nawet agresję lękową. Obecnie po 6 miesiącach to już inny pies. I nie stresuj się jak wychodzisz z domu, bo pies to wyczuwa i zostaje taki zestresowany, bo psy wyczuwają emocje ;) Co do tego,ze za Tobą chodzi, domaga się głaskania, a potem zachowuje się lękowo, to normalne u psów o niestabilnej psychice, najczęściej niestety spaczonej przez złe traktowanie. Zastanów się więc, jakie zachowania będziesz nagradzać a jakie nie. I tak na przykład: kiedy pies na Ciebie skacze i domaga się pieszczot, ignoruj go. Kiedy się uspokoi, nagródź go swoją uwagą, pieszczota, itp. Pies musi się nauczyć, że próby wymuszania określonych zachowań nie przyniosą rezultatu, za to kiedy zachowuje się w sposób odpowiedni, zostanie to nagrodzone. Pies mi wygląda na bardzo zorientowanego na człowieka, a to jest bardzo dobra cecha. Pies żyje tu i teraz i wystarczy te nawyki, które mu zostały po złym właścicielu odpowiednio skorygować, tzn nie nagradzać w żaden sposób zachowań, których nie akceptujesz. Nie jestem za karceniem szczeniąt poza przypadkami tzw. hard puppies, czyli szczeniąt, które wyjątkowo wcześnie prezentują zachowania dominacyjne w tym agresję terytorialną itp (ale i wtedy werbalna uwaga wystarczy). O to jednak nie masz się co niepokoić, ten pies do nich nie należy. Co do wycia i piszczenia, to jest nagromadzona energia. Minie z wiekiem. Dobrze by było, gdyby pies mógł się wybiegać zanim zostanie sam. Czasem pomaga włączony telewizor, radio albo własny głos nagrany na cd.[/QUOTE] więcej znajdziesz na tym oto wątku: [url]http://www.dogomania.pl/threads/207120-Roczna-Bruna-dla-niej-tylko-cz%C5%82owiek-si%C4%99-liczy[/url]! buziaki dla malucha!
  3. Polecam kaganiec fizjologiczny :) jest super lekki, duży, pies spokojnie może sapać a dzięki temu nie dostanie udaru latem :)
  4. śliczna! i dziewcze nie ma jeszcze domku? Wciskaj się wyżej mała!
  5. Ja nie wiem, ale takie szczęście miałam, że żadne z moich psiaków, chociaż zawsze od szczeniaka je miałam, nigdy w życiu nic nie pogryzły i nie zdemolowały ;)
  6. [quote name='fochu']już niebawem nas odwiedzisz :)[/QUOTE] już, już, już coraz bliżej :)
  7. Ogólnie powiem tak. Mogłabym pięknej naszej kochanej zaproponować DT. Jeśli by była wysterylizowana. Mam już jednego psiaka na DS. Z jajami, wiec nie chciałabym mieć małych sabek ;) Oczywiście DT za symboliczną kwotę, za część karmy i za ewentualne koszty weterynarza... Jeśli chodzi o mój DT... mam duży ogród. Pełno czasu, bo nie pracuje. Wiec gdyby było trzeba koniecznie przygarnę śliczną pod swój dach.
  8. a mi wciąż smutno, że nie mieszkam na stałe we Wrocławiu bo bym malucha na 100% przygarnęła :(
  9. [quote name='Marycha35']Tak, tak, bardzo proszę. Zatrułam dziewczynie głowę, a teraz cisza, głupio tak![/QUOTE] Późna noc :( może większość śpi? ja się nie znam niestety :(
  10. Stęskniłam się za brzdącem i jego właścicielką ;) śle buziaki ! :*
  11. I ja :( chlip. Piękna a domku jeszcze nie ma :(
  12. Gdy widzę takie piękności od razu myślę o filmie: "Hachiko: A Dog's Story". Normalnie płakałam cały film i zakochałam się w tych psinach ;) Jeśli ktoś nie oglądał, polecam! ;)
  13. [quote name='strix']Czasami bywam, studiowałam tam :)[/QUOTE] Zawsze można się spotkać i skoczyć na piwko ;)
  14. [quote name='giselle4']wydaje mi sie ,jestem pewna ze to nie On Tao widzi na oba oczka [URL="http://gis4.wrzuta.pl/obraz/powieksz/2NlqoedmORb"][IMG]http://gis4.wrzuta.pl/sr/d/2NlqoedmORb[/IMG][/URL][/QUOTE] no cóż, chciałam dobrze :)
  15. Kurczę, trafiłam na takie oto coś na FB, to on? [url]http://www.facebook.com/event.php?eid=213581918660574[/url]
  16. Piękna niunia :) Szybciutko gdzieś szczęśliwie wyląduje :)
  17. [quote name='strix']Skoro właścicielka sieje panikę, to będzie tylko gorzej. Właścicielka ma być dla psa ostoją. Jeśli ona panikuje, pies to wyczuwa i robi co może,żeby wyeliminowac to,czego ona się tak boi (czyli inne psy). Dla niego to sygnał,że jest się czego bać, skoro nawet ona się boi. Ten pies jest niepewny siebie i dlatego tak reaguje. Pies o mocnej psychice nie rzuca się na inne psy. Ten pies reaguje na bodziec zbyt mocno. Pies nie patrzy na siebie przez pryzmat przeszłości. Ten nawyk z uciekaniem jak facet wstanie pewnie wyrobił się dlatego,że ktoś wstawał żeby go lać. Trzeba to zastapić innym skojarzeniem - facio wstaje żeby dać parówkę. Nie głaszcze psa, nie cmoka, po prostu wstaje, kładzie kawał parówki na środku pokoju (żeby pies widział) i siada. :) Jak już pies przestanie uciekać, to facio wstaje i daje mu parówkę z ręki. Co do meżczyzn, to trzeba takie ćwiczenia parówkowe przeprowadzać REGULARNIE. Bo praca z takim psem to jest codzienny wysiłek, a nie tylko jak się komuś zachce. Codziennie pies ma mieć kontakt z parówkowym automatem płci męskiej. ;) Szczekanie podobnie jak agresja, może być lękowe, może być terytorialne itp. Najczęściej psy w ten sposób dają znak reszcie stada, że coś się dzieje. Jesli pies ma słabe nerwy (ang 'weak nerves', genetycznie słaba psychika, taka widoczna nerwowość połączona z nadpobudliwością), to ciężko będzie. Trzeba nad tym szczekaniem pracować w ten sposób,że jedna osoba wchodzi po schodach, druga z psem na lince siedzi i w momencie kiedy pies zaczyna się ekscytować (jeszcze zanim szczeknie) strofuje go i przywołuje do siebie. Kiedy pies zrozumie, że ma być cicho i się rozluźni, dostaje smakołyka. Powtarzamy ćwiczenie aż pies zrozumie, potem codziennie, potem stopniowo coraz rzadziej. pies niech chodzi w mieszkaniu z linką, to pozwoli na odpowiednio szybką korektę jeśli zacznie szczekać. Idealnie korekta zachowania ma być jeszcze zanim szczeknie, jak tylko się zasadzi. Przepraszam ,że to powiem, ale doświadczenie mi mówi, że część osób w dobrej wierze bierze psy ze schronu ale nie umie sobie z nimi radzić i niestety problemy się pogłębiają. Bo pies żyjacy w zgodzie z innymi psami w boksie, albo i nawet zdominowany, może się okazać neurotykiem, z ktorym trzeba codziennie dużo pracować. I jeszcze jedno niepopularne spostrzeżenie: psy o silnej psychice lepiej sobie radzą z ludzkim okrucieństwem. Psy bardzo nerwowe, agresywne, lekowe i nadwrażliwe to najczęsciej psy, które już miały słabe nerwy i dodatkowo ktoś to pogłębił złym traktowaniem. Dużo pracy Was czeka i konsekwencji też. Wspołczcie współczuciem, ale psy żyją chwilą i jeśli skupicie się na tu i teraz, powinno być lepiej. I przypominam, że ja tutaj niczego nie mówię na 100% ani nawet na 60%, bo psów nie widziałam.[/QUOTE] Dziękuję ślicznie ;) Jakby co to zapraszam do Wrocławia ;)
  18. [quote name='strix']Nie wiem, bo to może wynikać z wielu rzeczy. Jeśli boi się mężczyzn, to (........ )[/QUOTE] Ogólnie rzecz biorąc chodzi o to, że to nie mój pies, tylko jednej z dogomaniaczek, fochu, przygarneła psiaka ze schroniska, był on gryziony w schronie, ma złamaną i źle zrośniętą łapkę, blizny na całym ciele. Nie wiadomo za dużo o jego przeszłości.. wręcz prawie w ogóle. Ogólnie pies w domu to cud miód zwierzak. Kocha wszystkie kobiety, suki i koty. Jeśli chodzi o mężczyzn to ma rezerwę. Na początku panicznie się bał i ze strachu rzucał się na mężczyzn i podgryzał. Teraz jest troche lepiej, bo się przekupi parówką, lecz mimo wszystko jak np. jesteśmy w mieszkaniu i siedzimy w mniejszym pokoju, gdy któryś z mężczyzn za szybko wstanie pies w popłochu zrywa się z miejsca i ucieka. Jeśli chodzi o spacer z nim, to nawet mi jest cieżko z nim wyjść, ponieważ nie lubi on chodzić na spacery z nikim innym jak tylko z właścicielką. Ciągle się zatrzymuje i nie chce iść. Stoi i się rozgląda, nawet ja, kobieta nie mogłam go przekupić. Szedł jak na skazanie. Ogólnie Elik, bo tak ma pies na imię, chodzi na szkolenie, biega wśród innych psów, lecz z kagańcem, gdy przyjdzie na szkolenie inny pies który jest również dominujący zaczyna się awantura, pani ze szkolenia już ELika przystawiła do pionu, czyli położyła go na ziemi i czekała aż się uspokoi. Lecz on i tak dominuje. Ma do tego typowe zachowanie. Każdą sukę dominuje, czyli staję nad nią, przewraca nią itp. Elik ma spacery, długie, nie ukrywam więc ma gdzie dać upust swoim emocją, ale mimo wszystko ostatnimi siłąmi potrafi zaatakować. Właścicielka kochając zwierzęta, zaczeła zwierzaki omijać by ELik nie zrobił im krzywdy. Smutno mi gdy widzę, jak Fochu z ELikiem idą na spacer i nie może puścić psa w parku czy w lesie bo nie wiem jak się zachowa. Fakt faktemm, wiem, że Fochu troche musi zmienić nastawienie bo to ona sieję panikę i widzi innego psa z kilometra.. Szczerze powiedziawszy to nawet napisałam maila do Zaklinacza czy ma jakiś pomysł na tego psiaka. Na pewno maluch dużo przeszedł w swoim życiu.. Mimo iż ma ok. 5 lat to za dużo doświadczył. Nie wiemy czy był psem do walk, czy był katowany przez właściciela, ale przez coś na pewno ma uraz na psychice. A tak jeszcze z innej beczki, wiesz jak oduczyć psa szczekać na ruch jakikolwiek na klatce schodowej? Gdy pies jest ze mną sam w domu siedzi cicho, lecz gdy przychodzi właścicielka to szczeka na byle szum za drzwiami.. A co do tego psiaka co tutaj szuka domku, życzę miłego dnia i dużo merdania ogonkiem oraz jak najszybszego nowego i kochającego domku :) BUZIAKI! :)
  19. [quote name='strix']na moim dziala. a pracuje z takimi 'trudnymi' juz prawie 15 lat :)[/QUOTE] a co poradzisz z psem który panicznie boi się mężczyzn i dominuje wszystkie psy na osiedlu rzucając się na nie bez ostrzeżenia? ;) A co do psiny myślę, że szybciutko znajdzie dom :) Młoda i piękna!
  20. [quote name='strix']Co do lęku separacyjnego, to są różne metody. Mój pies (też 'z odzysku') miał chyba jeszcze większy, bo nie dość, że płakał, to niszczył, chorernik jeden. Mi się udało obejść bez kraty, a to dlatego, że piesek był pod moją nieobecność izolowany w przedpokoju, gdzie miał zabawki (kong nafaszerowany czymś dobrym to super sprawa). Przygotuj się do wyjścia, wyjdź, ale za 10 minut wróć. Na początku nie głaszcz psa, nie mów do niego. To jest ludzki odruch, ale w psie wzmacnia to emocjonalną niestabilność. Po wejściu do domu ignoruj psa i zachowuj się normalnie, tzn. bądź zrelaksowana, zdejmij buty itp. Kiedy pies się uspokoi, wtedy możesz do niego podejsc i się przywitać. To jest żelazna zasada - pies uczy się czytając nasze emocje, że zostawanie samemu jest normalne i 'no big deal'. Bo jesli my się stresujemy, ekscytujemy i lecimy z rączkami do pieska, to pies uczy się, że zostawanie samemu to stres i prowadzi do zaburzenia równowagi. Wtedy problem będzie się pogłębiał. To ćwiczenie z wracaniem najpierw po 10 potem po 20 minutach trzeba często powtarzać. Głaskanie i pieszczoty to dla psa sygnał akceptacji. Jesli pies jest pobudzony, a my pokazujemy mu, że właśnie to akceptujemy, pies będzie się pogrążał w takim zachowaniu. Podobnie jest z sytuacjami, kiedy pies się boi, np. traktora, dźwięku itp. Dajemy mu wtedy cza, żeby sam się uspokoił (sami będąc przykładem opanowania, inaczej to nie podziała). A kiedy pies się zrelaksuje i uspokoi, wtedy pokazujemy mu akceptację. Mój pies bał się wszystkich i wszystkiego, miał nawet agresję lękową. Obecnie po 6 miesiącach to już inny pies. I nie stresuj się jak wychodzisz z domu, bo pies to wyczuwa i zostaje taki zestresowany, bo psy wyczuwają emocje ;) Co do tego,ze za Tobą chodzi, domaga się głaskania, a potem zachowuje się lękowo, to normalne u psów o niestabilnej psychice, najczęściej niestety spaczonej przez złe traktowanie. Zastanów się więc, jakie zachowania będziesz nagradzać a jakie nie. I tak na przykład: kiedy pies na Ciebie skacze i domaga się pieszczot, ignoruj go. Kiedy się uspokoi, nagródź go swoją uwagą, pieszczota, itp. Pies musi się nauczyć, że próby wymuszania określonych zachowań nie przyniosą rezultatu, za to kiedy zachowuje się w sposób odpowiedni, zostanie to nagrodzone. Pies mi wygląda na bardzo zorientowanego na człowieka, a to jest bardzo dobra cecha. Pies żyje tu i teraz i wystarczy te nawyki, które mu zostały po złym właścicielu odpowiednio skorygować, tzn nie nagradzać w żaden sposób zachowań, których nie akceptujesz. Nie jestem za karceniem szczeniąt poza przypadkami tzw. hard puppies, czyli szczeniąt, które wyjątkowo wcześnie prezentują zachowania dominacyjne w tym agresję terytorialną itp (ale i wtedy werbalna uwaga wystarczy). O to jednak nie masz się co niepokoić, ten pies do nich nie należy. Co do wycia i piszczenia, to jest nagromadzona energia. Minie z wiekiem. Dobrze by było, gdyby pies mógł się wybiegać zanim zostanie sam. Czasem pomaga włączony telewizor, radio albo własny głos nagrany na cd.[/QUOTE] hm.. jakbym oglądała Zaklinacza ;)
  21. Chętnie zapewniłabym mu DT ale mieszkam 250km od Wrocławia...
×
×
  • Create New...