Jump to content
Dogomania

kudlataja

Members
  • Posts

    914
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by kudlataja

  1. Dzięki, na pewno się przydadzą:) ale jakby co to zawsze chętnie coś dorzucę... Strasznie się cieszę, ze Tobi po takich przejściach w końcu ma domek i kolegę. Fajnie razem wyglądają. Chcę też powiedzieć, że cały czas jeździmy i monitorujemy sytuację w miejscu skąd Tobi został zabrany. Znajdują się tam jeszcze dwa psy i suczka (mama Tobiego). Trzeba już powoli planować sterylizację suczki,żeby nie było zaraz kolejnego dramatu. Pomimo, że ich właścicielka znowu znajduje się w szpitalu, to jej mąż chętnie współpracuje z nami i zaczął już budowę ogrodzenia, aby pieski nie były zamknięte w piwnicy. Prawdopodobnie do końca tygodnia skończy pracę, a my pojedziemy tam z budą i zamieszczę fotki jak to wszystko wygląda. Co słychać u pisków z Bortatycz???
  2. Na razie uzbierałam od znajomych 40zł na karmę i jeszcze popytam. Może to niewiele ale jednak zawsze coś, gdzie w razie czego przelać pieniądze?
  3. [quote name='handzia']Na tablicy i gumtree odświeżyłam ogłoszenia. Ale psiaki są ogłaszane razem, pewnie przez to nie ma odzewu. W następnym tygodniu przysiądę i zrobię nowe ogłoszenia, oddzielne.[/QUOTE] Dawno mnie tu nie było, tzn nie pisałam, ale śledziłam losy piesków. Jak będą oddzielne ogłoszenia to ja je chętnie wydrukuję i zawieszę w różnych miejscach, np w lecznicy w Zamościu:) Pozdrawiam
  4. Tutaj jest prośba o karmę: [url]http://www.dogomania.pl/threads/222573-Tobi-juz-w-swoim-cudownym-domku-zameszka%C5%82-z-Farcikiem-%29/page8[/url]
  5. Pieski już dotarły do Krakowa, jednak z powodu różnych komplikacji nie w to miejsce, które było zaplanowane. Znajdują się w domu tymczasowym i osoba, która je przygarnęła prosi o pomoc w zorganizowaniu dla nich jakiejś karmy. U mnie też krucho z kasą ale zadeklarowałam, że się dorzucę ile będę mogła. Może uda się zrobić jakąś zrzutkę i wysłać tam trochę karmy...
  6. Ja chętnie pomogę ile tylko dam rade.
  7. Tobik pojechał, psy z Bortatycz także, oby wszystko ułożyło się jak najlepiej. Trzymam kciuki za malucha. dowoziłam go na pierwszym etapie podróży i mieliśmy kilka przygód, strasznie się stresował podróżą. Zdążył się zaaklimatyzować i miał masę kumpli do zaczepiania u Krystyny, a tu czekała go kolejna porcja wrażeń. To sporo jak na takie małe serduszko. Mam nadzieję, że w końcu jego podróż się zakończy szczęśliwie. Nawet nie wiem ile osób w tym wszystkim uczestniczyło, ale bardzo wam wszystkim dziękuję. Fajnie wyszło. Czekam niecierpliwie na relację z nowego domku Tobiaszka (hehe tak miał fajnie w książeczce zdrowia wpisane) i na wieści o losach suni i pieska z Bortatycz.
  8. Rozmawiałam z Krysią u której Tobi przebywa obecnie i ona nie ma szelek dla niego. Po prostu nie miała na to pieniędzy i jako że ma bardzo dużo zwierząt u siebie nie zdążyła się przygotować na ewentualną podróż:(
  9. Uf. Transport załatwiony. Dla piesków z Bortatycz także. Oby się wszystko udało...
  10. Brakuje nam już tylko około 30zł.
  11. Powyższa wiadomośc jest dla DORY Pozdrawiam
  12. Nie mogłam dobić się do Ciebie na pw więc piszę na wątku. To odnośnie piesków z Bortatycz. To ja je z Bortatycz przywiozę, tym się nie martw:smile: Napisałam już na Wątku Wery, że się dorzucę. trzeba zrobić apel przecież te 30 zł to już nie tak dużo. Teraz muszę już spadac do roboty, ale wieczorem mogę coś napisać, wieczorem zamówie też ogłoszenia dla pieska spod lasu, tylko musz teraz skoczyć i zrobić lepsze zdjęcia bo robiłyśmy w nocy i są kiepskie. Odezwę się. dzięki:smile:
  13. Znalazła się już osoba chętna by pojechać do Krakowa za koszty paliwa. pani z Krakowa oferuje 100zł, ja dorzucę od siebie 20zł, mój kolega zadeklarował 20 zł. Więc brakuje jeszcze 110zł Szacowany koszt dojazdu to 250zł. Może ktoś jeszcze jest w stanie coś dorzucić, chociaż odrobinkę i może w końcu nazbieramy? Sytuacja jest pilna ze względu na ciężarną sunię!
  14. Odpowiedziałam na dwa ogłoszenia na Gumtree w sprawie transportu, ale z tego co mówiła ludka szanse są raczej marne i ludzie w takiej sytuacji liczą sobie podwójnie za zabranie takiego nietypowego autostopowicza/y:( No ale czekam... We wtorek będzie jechał ktos z Tomaszowa Lub. i może się jeszcze odezwie do mnie...
  15. W końcu jakieś dobre wieści! Myślę, że Tobi nie będzie duży, raczej taki średni:)
  16. Powiesiłam plakat w Canisie w Zamościu i rozesłałam info o Borysie po znajomych. Pozdrawiam.
  17. Dziękuję, że się odezwałaś już do niej napisałam:)
  18. P.S Transport jest potrzebny z Zamościa, ewentualnie z Lublina. W razie potrzeby odpowiem na każde pytania i mogę przesłać zdjęcia piesków. Sunia jest dosyć duża, natomiast piesek malutki.
  19. Zrobiłam ostatni przelew do Agnieszki (223zł). Pieniądze zostały rozdysponowane. Na moim koncie znajduje się jeszcze 600zł na sterylkę Wery, to tak dla przypomnienia:) Mam też pytanie/prośbę. otóż poszukujemy jak [B]najszybciej transportu do Krakowa, dla ciężarnej suni i pieska[/B], albo pomysłu na transport. mamy już 100zł na ten cel ale to raczej nie wystarczy. Psiaki nie mają swojego wątku, ale pojawiło się o nich parę słów chyba na wątku szczebrzeszyńskim (nie jestem pewna do końca czy właśnie tam) w związku z szukaniem miejsca dla malamutki z tego samego podwórka. Lusi (malamutka) miała szczęście. już jest w domu tymczasowym, zaopiekowała się nią fundacja, natomiast pozostałe pieski czekają ciągle na swoją szansę. Gdy pojechaliśmy tam na interwencję psy były rażąco zaniedbane: pozbawione budy, dostępu do wody i na głodowych racjach żywnościowych. Kiedyś znalazłyśmy surowe obierki z ziemniaków w misce jednego z psów... W związku, z brakiem możliwości zabrania ich stamtąd postanowiłyśmy opiekować się nimi na miejscu i w między czasie szukać jakiegoś rozwiązania. Od pół roku opiekowałyśmy się tymi psami, zawoziłyśmy jedzenie, Krystyna z Aśką zawiozły tam budy i dłuższe łańcuchy. Jednak cały czas miałyśmy świadomość, że pieski nie mogą tam zostać. Ludzie u których przebywają są biedni i w tej swojej biedzie, nie zwracają uwagi na los zwierząt i są nieczuli na ich krzywdę, głód czy też potrzeby. No i teraz pojawiła się szansa i osoba, która zaproponowała zaopiekowanie się nimi w Krakowie i znalezienie im domu. [B] Piszę do was z nadzieją, że ktoś nam coś podpowie lub będzie w stanie w jakiś sposób pomóc. Sytuacja jest pilna, gdyż sunia lada dzień może urodzić![/B]
  20. Mogę powiesić plakat Borysa, niedługo się tam wybieram z jednym pieskiem:)
  21. Hej. No właśnie sobie Lunkę pooglądałam. Strasznie wyrosła dziewczyna i widać, że jest jej dobrze Ciebie, pomimo traumy przez którą przeszła. Pozdrawiam.
  22. Witam, powiesiłam plakat Borysa w restauracji wegetariańskiej w Zamościu, może to coś pomoże:-)
  23. Pieniądze na sterylkę dla Wery mam zabezpieczone (600zł). Więc kwota o którą pytasz jest cała na bezdomniaki ze Szczebrzeszyna i nic nie trzeba będzie zwracać:) Dostałam już konto od Agnieszki i wieczorem zrobię drugi przelew. Pozdrawiam
  24. Przelałam dziś [B]223,66zł[/B] na rachunek Dory. Zostało jeszcze [B]223zł[/B]. Nie dostałam jak do tej pory drugiego numeru konta.
×
×
  • Create New...