-
Posts
62499 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
40
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by anica
-
Czy kochana sunia uwierzy że jest kochana i bezpieczna ?
anica replied to anica's topic in Lęk seperacyjny
Nie niestety nie !!! i niestety po przeczytaniu -nie jest z nami tak jak powinno być!!!ale Jasia naprawdę dobrze współpracuje i wszystko wyprostujemy , naprawimy-WIEDZA TO POTĘGA !!!! i tak bardzo chcę być ...hm...krokodylkową boginią?:) ..... Szlifuj jego obecne umiejętności i wciąż ucz go nowych. Na przykład więcej sztuczek to dla twojego psa więcej możliwości, by zasłużyć na to, czego chce. Trening to komunikacja, a komunikacja to podstawa każdego zdrowego związku.. .. -
Czy kochana sunia uwierzy że jest kochana i bezpieczna ?
anica replied to anica's topic in Lęk seperacyjny
Wygląda na to że wszystko wraca do normy na pewno od wczoraj mniej pije :) jeszcze nie wiem co bardziej pomogło ? -kupiłam Kalm Aid i przestał przychodzić do nas sąsiad który prawie przez 2tyg szkolił się u męża (jest chyba przygłuchy i zamiast mówić to krzyczy a do tego wybory czyli" polityka po Polsku "krzyki piwo i zauważyłam że Jasia idzie do innego pokoju i cała drży...najważniejsze że wczoraj i dzisiaj jest ok i jak patrzą w jej piwne mądre oczy to widzę spokój ( a może też radość ) i to najważniejsze :) zabawki na razie pochowałam -został jej krokodylek ale "musi być" bo sunia kilka razy dziennie lubi dorwać go -zrobić rundkę lub potarmosić , a pracę węchową po prostu uwielbia!!!! myślę że powinnam też wyjaśnić dlaczego popełniłam tyle błędów...2lata temu odeszła za tęczowy most moja ukochana sunia Kaja( Jasieńka z wyglądu bardzo ją przypomina i dla tego jak zobaczyłam w internecie apel o pomoc ,zdecydowałam się na adopcję) która była z nami prawie dwadzieścia lat... od 9tygodnia życia - dobra karma ,dużo spacerków ,później dobra opieka medyczna i ogromna porcja miłości -wystarczały ...a Jasieńka potrzebowała więcej ?a może inaczej ? ale wiem to dopiero teraz ! Dziękuję :) -
Czy kochana sunia uwierzy że jest kochana i bezpieczna ?
anica replied to anica's topic in Lęk seperacyjny
Tego też nie wiedziałam !!! tak jakbyś wiedział że wszystkie leżą w jej kojcu i obok - oczywiście że teraz będą schowane w jej szafce ( ma taką na swoją karmę środki do higieny ) JAK DOBRZE ŻE JESTEŚCIE :) -
Czy kochana sunia uwierzy że jest kochana i bezpieczna ?
anica replied to anica's topic in Lęk seperacyjny
Jako smaków używam takich mięsnych kostek Maced z łososiem ze żwaczami -nawet teraz dzielę na 3 i surowa wołowinka i gotowany kurczak czy indyk dzielony na małe kawałeczki ,Jasia ma ulubionego pluszowego krokodylka jak wracamy do domu po pracy to szaleje z nim chwilkę (ma całą masę innych zabawek którymi się nie interesuje)ale jest już po kilku reanimacjach ale spróbuję,jeśli chodzi o klatkę to nie mamy - sunia śpi z nami w łóżku -teraz dostała miejsce na dole w nogach (każdego dnia próbuje iść wyżej na poduszkę koło mojej głowy ale po 2-3próbach zasypia w nogach(przez prawie pół roku spała na poduszce ) po kilku godzinach sama wychodzi z sypialni i idzie sobie spać raz do jednego pokoju a raz do innego.Kalm-Aid nie podawałam (DAP do kontaku ale skończyła się buteleczka i muszę kupić zapas lub może zamiast feromonów to Kalm-Aid ale gdzie to mogę kupić ?) na początku dostałam od mojego weta taką malutką niebieską tabletkę (zapomniałam nazwę)ale Jasia była spowolniona, senna ,zataczała się i tak chodziła za mną ,więc bałam się podawać jej te tabletki a zajęcia z pracą węchową nie znałam -spróbuję :) -
Czy kochana sunia uwierzy że jest kochana i bezpieczna ?
anica replied to anica's topic in Lęk seperacyjny
Hmm... zauważyłam że Jasia zaczęła więcej pić wygląda na to że nie podoba się jej to szkolenie - polecenia wykonuje wolno a innym razem bardzo wolno,zwłaszcza jeśli ma zająć miejsce na kanapie czy fotelu w innym pomieszczeniu niż ja aktualnie jestem -zaryzykuję twierdzenie że chciałaby wykonać wszystko co "każę " ale stres z tym związany jest silniejszy od niej i pije żeby rozładować napięcie ? to tylko moja obserwacja z ostatnich 3-5dni i teraz nie bardzo wiem czy nie zwracać uwagi na to nadmierne pragnienie(nie jest tak źle jak było kiedy ją przywiozłam do domu ale trochę się obawiam czy to nie czasem początek polidypsji) i po prostu przyjąć że najpierw musi być gorzej żeby było lepiej ? -
Czy kochana sunia uwierzy że jest kochana i bezpieczna ?
anica replied to anica's topic in Lęk seperacyjny
Skoro mamy takie samo zdanie to tak widocznie jest :) jak tylko kolega wróci z urlopu - odezwę się a na razie będę pracować z Jasią tak jak umiem naprawdę wkładam w to całe serce i jeszcze więcej ( dziwne spojrzenia rodziny i znajomych wcale mnie nie ruszają ale bywa że też mi się chce śmiać ) Pozdrawiam cieplutko -
Czy kochana sunia uwierzy że jest kochana i bezpieczna ?
anica replied to anica's topic in Lęk seperacyjny
Tak próbowaliśmy zająć Jasię kością, uchem suszonym ,kongiem ale to działa dopóki nie zorientuje się że nas nie ma ( np suszona wołowina czy żwacze,które uwielbia i po prostu pochłania potrafi zostawić w pół, jak już wie że nas nie ma i piszczy - wiem od sąsiada)dzisiaj kupiłam clicker i spróbuję też szkolenia :) nie chcę słuchać rad że Jasia jest za "stara "na naukę ,widzę wasze wsparcie i wiem że się uda! tylko potrzebujemy trochę więcej czasu i jeśli po 17października będziemy mogły się umówić to na pewno przy spotkaniu można powiedzieć więcej ,zobaczyć i myślę że oceniła byś nasze relacje z Jasią pełniej :) i tak widzę że zmieniając postępowanie z Jasią ( może nie robię tego idealnie ??) pod wpływem Waszych rad ( przyznam że wracam do czytania postów) jest lepiej :) ale chyba nie potrafię dać Jasieńce tego poczucia bezpieczeństwa ???? a przy najmniej na razie tak to wygląda , jeszcze chciała bym wrócić do Minirinu - jest to drogi lek ,zostało mi rozpoczęte opakowanie więc jeśli ktoś potrzebuje to oddam bezpłatnie ( dla nas okazał się nie potrzebny na- szczęście!!!) będzie dobrze jeśli będziemy mogli komuś pomóc ,proszę o kontakt :) -
Czy kochana sunia uwierzy że jest kochana i bezpieczna ?
anica replied to anica's topic in Lęk seperacyjny
Oooooo- z wrażenia to nawet zabrakło mi słów....żeby dziękować :) jeśli to nie będzie naprawdę kłopot to chyba potrzebujemy jeszcze dobrych rad, nie napisałam tu że Jasia jak ją zabrałam to piła jak szalona i sikała co1-2godź i tak pierwsze 2-3tyg to diagnostyka na całego- bo pomimo że 3tyg brała antybiotyk na zapalenie pęcherza to dalej piła i sikała ,więc - podejrzenia o moczówkę ,cushinga, cukrzycę ,choroby wątroby ,nerek, jakieś przerzuty z tego guza z którym ją przywiązano do schroniska itp ( ale to była jazda- nawet 2mc brała minirin ) a prawdopodobnie była to polidypsja stresowa nie wiem czy dobrze to napisałam ale zauważyłam że jak wyjechał mąż na tydzien to znów piła (bo zaczęła w trakcie kuracji Minirinem pić mniej może to był też czas - była juz trochę u nas ) ale feromony DAP i wyjazd na Mazury i teraz minęło 7miesięcy i jest dobrze jeśli chodzi picie ale jest to jakby ....na jej warunkach trochę się boję żeby znów ze stresu nie zaczęła pić bo to wychodzenie co 2godź ...straszne!!! nawet nie wiem czy tak zawsze będzie reagować tz rozładowuje napięcie pijąc ????? ale to naprawdę możliwe !!! Pozdrawiam cieplutko ladySwallow :) -
Czy kochana sunia uwierzy że jest kochana i bezpieczna ?
anica replied to anica's topic in Lęk seperacyjny
No to do dzieła :) na szczęście Jasia to bardzo inteligenta sunia i wie co to jest współpraca :) będę pisać jak nam idzie bo szczerze ... to czujemy się jednak dużo pewniej z WAMI :) Naprawdę bardzo dziękuję - może raczej dziękujemy za pomoc . -
Czy kochana sunia uwierzy że jest kochana i bezpieczna ?
anica replied to anica's topic in Lęk seperacyjny
Minął miesiąc i widzę że potrzebujemy znacznie więcej czasu - chyba tak to jest w życiu że za każdy błąd trzeba zapłacić !!!! i tak Jasieńka przyzwyczajona do ciągłych pieszczot głaskania i czułych słówek ,kiedy pół dnia nic ...nawet staram się omijać ją wzrokiem to staje się niespokojna i chodzi za mną i dopiero jak ją pogłaskam przemówię pieszczotliwie-to np. zostaje na posłaniu tak jak jej nakazuję , wiadomo raz jest lepiej ,innym razem gorzej....może teraz lepiej powoli przejść do prawidłowych relacji bo tak od razu??...to chyba nie z Jasią ??? Oczywiście wiem że zmiany są konieczne i dla dobra Jasi na pewno systematycznie będę starała się prostować nasze relacje ale może z uwagi na wiek Jasi bo jednak 10lat lub więcej i na to co przeszła....pomału drobnymi krokami ale systematycznie ....trochę miłości trochę odpuścić ?? proszę mnie źle nie zrozumieć żeby nie wyszło że się waham tylko widzę że jak zdecydowanie zmieniam zachowanie do suni to skutek odwrotny od zamierzonego więc może to trzeba teraz odkręcać zdecydowanie ale jednak pomału ??? -
Czy kochana sunia uwierzy że jest kochana i bezpieczna ?
anica replied to anica's topic in Lęk seperacyjny
Yamayka jesteśmy bardzo bardzo wdzięczne,oczywiście ,-ja i Jasia masz rację !!!! to działa !!!! wprawdzie jeszcze nam daleko do idealnych relacji ,minęło dopiero parę dni i widzę że może być dobrze :) zdaję sobie sprawę że potrzebujemy więcej czasu ( wiem że jak się bardzo chce - to musi się udać ) ważne że poczułam co nam chciałaś przekazać i widzę błędy jakie popełniałam ( tak naprawdę to wychodzi że też muszę popracować nad sobą -powstrzymywanie się od pieszczot całusków lelania i ustępowania Jasieńce - wcale nie jest takie łatwe :) no ale jak trza! to trza! ) Okazuje się że nieraz to człowiek ! nie pies ! musi zostać przeszkolony- chyba jakoś tak wychodzi :) -
Czy kochana sunia uwierzy że jest kochana i bezpieczna ?
anica replied to anica's topic in Lęk seperacyjny
Bardzo bardzo pocieszające :) może najpierw podziękuję za rady na pewno skorzystamy wiem ze bardzo ważna będzie tu konsekwencja i niestety muszę przyznać że nie miałam pojęcia... trochę nawet mam zamęt ale poukładam sobie to wszystko i do dzieła :) obiecuję że napiszę o efektach :) Pozdrawiam serdecznie -
Czy kochana sunia uwierzy że jest kochana i bezpieczna ?
anica replied to anica's topic in Lęk seperacyjny
Bardzo bardzo dziękuję za odpowiedź wygląda na to że pomogłaś mi już w swoim poście zawracając uwagę na coś o czym chyba nie miałam w ogóle pojęcia nie wiem nie myślałam o tym???(ważna była dobra karma witaminki dodatki zabawki pieszczoty itp) i naprawdę tyle czytałam (tyle że nie zawsze patrzeć tzn widzieć) ale dopiero teraz widzę że to nie tak!!! Nie mylisz się wcale i już wiem że Jasia dostała ode mnie to co ważne ale teraz muszę dać jej to co najważniejsze :) jeszcze sama nie wiem jak się mam do tego wszystkiego zabrać będę musiała sobie to wszystko jakoś poukładać(pewnie nie będzie to takie proste-może trzeba będzie trochę poczytać o psach, ich zachowaniu ,psychice ) na szczęście Jasia jest bardzo bardzo inteligentna i szybko się uczy rozumie czego od niej się oczekuje to widać ,tyle że dotyczy to prawie wszystkiego oprócz oczywiście mojego oddalenia się od niej chociaż tak naprawdę to nie zawsze bo są chwile kiedy idzie sobie do innego pokoju wprawdzie na krótko ale widzę że chce być wtedy sama .Jeśli chodzi o legowisko to ma swoje ale korzysta z niego niestety rzadko - jest w kuchni w kąciku i Jasia kładzie się tam chyba tylko w tedy jak ja gotuję widzę że woli kanapy fotele w pokojach nawet w nocy często idzie sobie od nas z sypialni do innego pokoju Nie wiem ale tak myślę sobie że może Jasia boi się stracić mnie z oczu bo często zmieniała dom??? Jasia została znaleziona przy schronisku w listopadzie 2010 trochę musiała być w budzie ( o rety!!!! widziałam zdjęcia dla niej to musiał być dramat !!!!) ale po operacji znalazła dom zastępczy ok4miesiące wprawdzie zabierając Jasienkę byłam tam krótko ale wiem to się czuje :) że miała tam dobrze i takie częste zmiany też burzą poczucie bezpieczeństwa !!! a tego nie napisałam wcześniej może to też ważna informacja?? Pozdrawiam serdecznie - mam nadzieję że trochę mądrzejsza :) -
Tęczowy Most wirtualnie - Dla niepogodzonych ze śmiercią przyjaciela....
anica replied to Manu's topic in Tęczowy Most
.....to piękne i tyle bym chciała Ci powiedzieć ....ale dalej nie mogę ale ty wiesz.... na pewno trzy lata temu odeszła moja sunia Kajcia i .....poczekam na TAM i POTEM ... -
Bardzo proszę o pomoc jak przekonać swoją sunię Jasię chyba 10lat ale może mieć więcej że może przestać się lękać że ją zostawimy samą Jasieńka jest z nami od pół roku- została przywiązana do krzaków z wielkim guzem przy schronisku w Poznaniu (przez Dogomanię szukano dla niej pomocy-przyp.) Jasia to piękna i bardzo mądra jamnisia z typowymi zachowaniami swojej rasy uparciuch który jednak zna kompromis :) zaznaczam że jest bardzo mądra i wygląda jakby rozumiała co się do niej mówi i ona również potrafi przekazać swoje potrzeby i tak naprawdę było by wszystko ok gdyby nie to że Jasia jest niespokojna piszczy i ma problem ze znalezieniem miejsca jak tylko zniknę jej z oczu ( raz jest bardziej spokojna innym razem nie) - proszę o pomoc jak pomóc Jasi i sobie ? czy to może minie z czasem ? czy może podeprzeć się jakąś lekturą ?czytałam o lęku separacyjnym i wiem że wychodząc i przychodząc do domu trzeba udawać że to normalne żadnych pożegnań i przywitań ,włączone radio też nie działa i kong też nie, chyba popełniłam błąd spędzając z sunią praktycznie cały dzień zabieram ją ze sobą do pracy oczywiście śpi z nami i jeszcze do tego ogromna porcja pieszczot ( może podświadomie chcemy jej wynagrodzić to co ją spotkało ) Bardzo dziękuję za każdą radę i pomoc :)