Maja62, nikt ich na straty nie spisuje, gdyby tak było to nie byłoby tu teraz tego tematu... chodzi o to, że na razie muszą tam zostać, bo Basia nie wyczaruje dla nich miejsca... ważne, że mają dach nad głową, jest teraz ciepło, a jedzonko i potrzebne gadżety mają dowożone... na pewno ich tam nikt nie zostawi na zapomnienie.
Stwierdzam tylko, że człowiek chciałby pomóc wszystkim tym psiakom, a skąd brać kase? Miejsca? Przytłaczające...
W poniedziałek też mogę zrobić drobny przelew...