o rany...jak pomyślę o tym zakapiorze właścicielu...skopałabym mu ten jego wiejski zadek...też mieszkam na wsi..ale jest istotna różnica między mieszkańcami wsi a zwykłymi wieśniakami....
moja deklaracja to robić co miesiąc bazarki dla Czarki..(tak ją sobie nazywam bo Murzynka mnie odstrasza)
jeśli nie uzbieram miesięcznie 50 zł z bazarków to wykładam z własnej kieszeni różnicę...a jak nazbiera się więcej to daje wszystko i w następnym miesiącu liczę od nowa.. czyli moja deklaracja 50 zł miesięcznie... w piątek zrobię bazarek trwający do 30 kwietnia więc juz od maja prosze mnie liczyc 50 zł stałej...
oczywiście jeśli się zgadza grupa trzymająca władzę:)????