Jump to content
Dogomania

wilczy zew

Members
  • Posts

    11800
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by wilczy zew

  1. [quote name='Tekla64'] pogoda ostatnio mnie powala nic mi sie nie chce ,zagrzebalabym sie w bety i przeczekala te zmiany ale sie nie da[/QUOTE] noooo...ja marzę o lesie ale to nie mogę albo paskudna pogoda
  2. fajnie wyszło :) [url]http://img580.imageshack.us/img580/8889/dsc0021sm.jpg[/url] odchudzasz ją? [quote name='malawaszka']ale to tylko jak są goście :diabloti:[/QUOTE] nie prawda,tylko jak robisz foty :evil_lol:
  3. tak sobie leżały [IMG]http://i1173.photobucket.com/albums/r588/wilczyzew/przyroda/DSC06730.jpg[/IMG]
  4. za dużo to ona nie może skakać bo jej strzela w stawach a jeden mięsień to chyba nie wyjdzie bo ona ma już swoje lata i nie mogę jej forsować ale jak widzę jej chód i to jakie ma przyspieszenie(jest szybsza niż Kocyk),jak potrafi przeskoczyć przez rów to nie wierzę w te 9lat tytułowy psiak z mojej galerii to był mega mięsień,jak go się poklepało to jak ścianę pokrytą futrem ale jego miałam od szczeniaka :loveu: :loveu: mamy piękną pogodę ale muszę iść tyrać a nie do lasu :placz:
  5. Tłustsza wygląda jak by zdobyła tę kupkę liści [url]http://images10.fotosik.pl/2522/362328974baa5c4emed.jpg[/url]
  6. ładnie o nim napisałaś
  7. [quote name='anetta']Urocze ma te pędzelki :loveu: Wygląda jak mix z bedlington terrierem :evil_lol:[/QUOTE] taaa tylko nos jej wyklepali na plasko :lol:
  8. [quote name='savahna']Bidna,faktycznie rudziowa trochę....:roll: Wiesz Ziutka, myślę,że ona nie jest poprostu dopilnowana.Do naszego schronu też wracają psy z całkiem przyzwoitych miejsc.Odstatnio jakiś wrócił, bo mieli kiepskie ogrodzenie i im zwiał, ale ogrodzenie poprawili i przyjechali po psiaka.Mam nadzieję ,ze los się do suni wreszcie uśmiechnie.... Młode psy nie dla starszych ludzi ....[/QUOTE] z naszym psiakiem ze szchronu moja mama poszła na spacer w okolice schronu i biedak kilkaset metrów od schronu zaparł sie i dalej nie posedł
  9. Mordziasta lubi gonić psa ze szczekaniem,które brzmi: zaraz cię dopadnę i zagryzę,nie które psy się tego boją i nici z zabawy ale jeden pies lubi być goniony i ten szczek mu nie przeszkadza ostatnio bawi się z Kocykiem w zagryzanie,nie dotykają się ale ten odgłos i wyszczerzone zęby nad karkiem Mordziastej :crazyeye: a ten warkot i kły przy gardle Kocyka :crazyeye: jaka szkoda,że tamta pani tego nie widzi :evil_lol: to normalne,że psy szczekają i warczą podczas zabawy ostatnio tłumaczyłam gościowi aby nie naprężał smyczy gdy jego suka obwąchuje się z moją-można gadać-stwierdził,że moja jest duża i może coś zrobić jego suce i siłą odciągną swoją,biedna sunia
  10. ten świerzb to zaawansowany czy początek?
  11. z doświadczenia wiem,że większy pies nie musi więcej ważyć,ważna jest budowa
  12. u nas też zimnooooo
  13. biegania uczysz podobnie jak chodzenia przy nodze tylko wymyślasz inne hasło i stosujesz korekty i pochwały,lepiej wcześniej psa wybiegać
  14. [quote name='Tekla64'] co do szkolenia na przeszkody w naturze , to mnie dziwi coby uczyc ja doma kiedy to taka fajowa zabawa na zewnatrz nie tylko dla psa ale i dla instrutktora?![/QUOTE] bo mam problem z przeszkodami w terenie
  15. tak sobie wpadłam :)
  16. [quote name='#Etna#']Witaj [B]Cavy[/B]:) zapraszamy:cool3: Wiecie co to może jednak to nie takie złe... ona nie zaatakowała żadnego psa. Owszem zdarzyło jej się kłapnąć ostrzegawczo w powietrze ale to w sytuacji jak pies zachowywał się nerwowo i był taki dziwnie hmm... podniecony? Nie wiem jak to nazwać. Tylko mnie to zachowanie takie owczarkowe dziwi i nie wiem gdzie to "przypiąć". Ja też żadnym znawcą psim nie jestem. To zaledwie mój drugi piechu i cały czas się uczę... Ale wiecie ludzie czasami takimi tekstami walą np: Etna idzie sobie, chce się przywitać ze znajomym beaglem (młodziak) ale podeszła na sztywnych łapach, a ten mały wskakuje jej na grzbiet łapami... Ona warknięcie i nic po za tym. Nie atakowała. I już [B]facet do mnie: ooo agresywny?![/B] Wiecie to takie zniechęcające jest... Etna jest dość specyficzna. Właśnie tak jak pisałam jeży się jak podchodzi do obcego psa, sztywne łapki a potem właśnie tak jak Malawaszka pisała albo zabawa albo odchodzi. I tyle. Zdaża się, że jak duży pies jest natarczywy to wtedy właśnie tak kłapie w powietrze. Ale to nie jest atak. A czy miała nieprzyjemną scene z psem to tak z jednym... Kiedyś nie wiadomo skąd dobiegła do nas suka owczarka niemieckiego. Nie zrobiła nic Etnie, bo Etna zdązyła uciec. Zawołałam ją do siebie i wziełam za placy a do tamtej krzyknełam zostaw! i odpuściła. Ale co pogoniła to pogoniła z warczeniem. Tylko, że Etna zachowywała się już tak wczesniej dlatego wydaje mi się, że to nie ma większego znaczenia. No cóż trzeba z pieskiem pracować cały czas. Dzis już nawet udało jej się podejść bez irokeza na grzbiecie...[/QUOTE] trzeba było powiedzieć,że nie lubi źle wychowanych psów ta sytuacja gdy była zjeżona z odwróconą głową to sygnalizowała: ja nie chcę bójki ale nie dam się [quote name='Saththa']tez tak miałam... Na wybiegu do Tazza podbiegał pies i zeby pokazywał.... to z jednej to z drugiej, tu mu zajrzał pod ogon tutaj łape na niego zarzucił.... Ja już mówię do znajomej ze Oho będzie jatka... Ale ja nie reaguje dla mnie nic się nie dzieje Tazz narazie looz. Piesek pare razy tak zrobił i odbiegał... Tazzman zrobił kupke i jak zaszarzował na niego :mdleje: zanim sie zorientowałam a kupe akurat zbierałam byłam tyłem- to już przy tym psie był z warkotem. No ale zawołałam, odwołałam Tazzman do mnie dobiegł, ładnie sad zrobił, pochwaliłam słownie ze dobry ze wrocił, po chwili no wiem 30 sekundach pogłaskałam, a facet do mnie ze ja psa pochwaliłam za atak... Z tym ze ja mowie do faceta... ze co przepraszam... mam czekac 3 dni zanim moge wlasnego psa pochwalic? Pzoa tym smiem watpić ze Tazz wiedział ze nagroda jest za powrót a nie za atak heh Ale sie nasluchałam też. Pies mi Tazza dominuje... on sie nie da. Pomijam fakt ze wlascicielowi zazwyczaj nie przeszkadza jak jego[B] pies "kopuluje" na Tazzie.[I]tazz tego nien[/I][/B][I][B]awidz[/B]i [/I](to juz osobna historia równiez nieprzyjemna) w pewnej chwili po prostu warczy ostrzegawczo odchodzi no chyba ze pies "nalega" wszak tylk o warczy. No to tak agresywny jest. i nie pomagają moje uwagi w miedzy czasie, z prosba o odwolanie psa bo zrobi sie nie miło. na koniec Tazzman ma przyklejona latke agresywnego psa. Koniec koncow nie chodze na wybieg bo mnie szlag trafia;) Aaaa i NIE PODOBA mi sie;)[/QUOTE] nie dziwi mnie reakcja Tazzika,bo tamten bezkrwawo chce go zdominować
  17. [quote name='Ewa&Duffel']U nas sprawdza się średnio, to znaczy ten konkretny model. Linka jest troche za krótka dla mnie, w górach przypinałam jeszcze do tego zwykłą smycz, żeby psu było wygodniej. Do biegania w sam raz, do chodzenia po lesie też trochę za krótka. Znajomi w górach mieli taką smycz z amortyzatorem Manmata i sprawdzała się o wiele lepiej, ale niestety długości nie pamiętam. [/QUOTE] bardzo dziękuję za wyjaśnienie [quote name='evel'] Podpowiedzcie mi - co do biegania przy rowerze dla średnio-dużego psa? Raczej jest to bieganie przy rowerze na smyczy, a nie takie stricte ciągnięcie. Myślę, że szelki, ale jakie? I smycz zwykła, z amortyzatorem, czy co? ;)[/QUOTE] jeśli ma nie ciągnąć to ja jestem za szerszą,wygodną,nie ściąganą obrożą
  18. żyjecie po tej wichurze???????????
×
×
  • Create New...