Dobrze, że ja nie mam takich problemów jak Tora cieczkuje :P Nawet na spacerach lata bez smyczy, a psiarze, którzy mają samce i nas znają, wiedzą, że jak Tora zostaje zapieta na smycz, to mijają nas szerokim łukiem :D Tylko Arni od sąsiadów ma pecha, bo czuje ją "przez ścianę" i 2-3 tygodnie nie chce jeść :D