Jak miałam moją pierwszą ONkę, to skórzana smycz służyła jej całe życie - 8 lat. Po jej uśpieniu, oddałam smycz mojemu bratu dla jego psa.
Dla Tory kupiłam skórzaną smycz jak miała nie cały rok, czyli ponad 4 lata temu. Miałabym ją nadal, tylko Bogdan ją zgubił :/
Więc nie wiem co Wy za smycze kupujecie, że nie wytrzymują :P
P.S.
Wczoraj kupiłam przez neta nową skórzaną smycz, więc jutro powinna być ;)