Dał posiedzieć, tylko raz miałam ochotę mu sprać tyłek :mad:
Prosiłam go tysiąc razy, że ma uważać na Julkę (6 miesięcy). Tak wymachiwał autami w rękach, że w pewnym momencie walnął Julke autem w czoło :mad:
A tak poza tym, to był grzeczny i się bawił Julki zabawkami :D
P.S.
Idę zmyć farbę z włosów :P