Ja bym chciała, żeby Tora w miarę normalnie zjadała suchą karmę, bo jak ja pójdę do szpitala, to obawiam się, że tym razem Bogdan nie podoła z barf'em u Tory, kotem i Theodorem przez te kilka dni :/ Więc mam te 3 miechy, żeby Torę przekonać, że warto czasem zjeść (bez marudzenia :D) suche bobki :)
A jak się nie uda, to będzie głodować pod moją nieobecność :P