U mnie nie ma kto dokarmiać psa :D Bo jak tylko sucz wybrzydza, to Bogdan dostaje info, że żadnych jego niezjedzonych resztek ma jej nie dawać.
Trochę mi szkoda wyrzucać jedzenie, które mógłby zjeść pies, ale jak wymyśla, to jej problem :P
Właśnie od 2 dni próbuje zjeść jedną porcję suchej karmy i jeszcze jej nie zjadła :/ Albo nie rusza kompletnie nic, albo zje kilka kulek i odchodzi.
No i tak od wczoraj to męczy. A że wieczorem nawet nie powąchała, to jutro rano dalej dostanie tę samą porcję :D
Marta, ja bym zapytała weta, bo każdy pies może inaczej reagować na dany środek ;)