Nie przesadzajcie dziewczyny ;)
Bigos robi się praktycznie sam. Pokrojenie mięsa, cebuli i grzybów zajmie mi chwilę. A cała reszta, to już tylko czekanie i mieszanie co jakiś czas :P Ogórki kiszone mam od teściowej. Kaszankę kupię w sklepie ;) Jedynie faworki, to coś czasochłonnego. Ale jak pisałam, zrobię je tylko jeśli będę miała czas (i chęci) :P
Justyna, wpadaj ;) Ola "robiła" tu za moją córkę, to Ciebie też wkręcimy :D
Będzie jedzenie z Rosji, z Kazachstanu, z Włoch, z Afryki... :)