Jump to content
Dogomania

Roszpunka

Members
  • Posts

    5698
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Roszpunka

  1. Jeszcze się udało :) [IMG][URL="http://imageshack.us/photo/my-images/844/vyja.jpg/"][IMG]http://imageshack.us/a/img844/6206/vyja.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL="http://imageshack.us/"]ImageShack.us[/URL][/IMG] [IMG][URL="http://imageshack.us/photo/my-images/62/yqlf.jpg/"][IMG]http://imageshack.us/a/img62/9264/yqlf.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL="http://imageshack.us/"]ImageShack.us[/URL][/IMG]
  2. Tusia/Lusia u Agasz. Mało fotek, bo padam na twarz. [IMG]http://imageshack.us/scaled/landing/7/v4gj.jpg[/IMG] [IMG]http://imageshack.us/scaled/landing/189/cfwq.jpg[/IMG] Kurde, no... dwa tylko, bo imageshack zwariował :angryy:
  3. Onkowaty szczyl z działek - dom potrzebny na cito. Więcej szczegółów po jutrzejszej wizycie u weta. [IMG]http://imageshack.us/a/img706/8017/98d5.jpg[/IMG] [IMG]http://imageshack.us/scaled/landing/62/yxjo.jpg[/IMG] [IMG]http://imageshack.us/scaled/landing/706/98d5.jpg[/IMG]
  4. Wszystko dlatego, że się na wątkach nie spotykamy :).
  5. Moja Diuna zaliczyła podobny skok na głęboką wodę. Teraz przynajmniej mam windę ;) Ze strachliwca, który długo bał się wyjść na otwartą przestrzeń, chodził jedynie przy ścianach bloków, żywopłotach itp, uciekał pod ławę, kiedy przyszli goście, zmieniła się w psa, który socjalizował moje tymczasy, ostoję spokoju. PS. Alfa... błagam... R[SIZE=3][B]o[/B][/SIZE]szpunka ;)
  6. Maiu, doskonale rozumiem Twoje wątpliwości. Wszystkim nam chodzi o dobro Szczotki - moje pragnienie poznania jej ma drugorzędne znaczenie. Bierz pod uwagę jednak niesamowite zdolności adaptacyjne psów. Nie zakładam z góry, że wszystko pójdzie gładko, raczej nastawiam się na same problemy. Jeżeli będzie to dla Ciebie argument, to na czas świąt, Sylwestra i jeszcze kilka kolejnych dni, wyjeżdżamy z mężem, bez dziecka, na działkę. To będzie spokojny czas, będę mogła złapać oddech, a Szczocia, jeżeli byłaby z nami, miałaby okazję poznać nas i zaufać choć trochę. Jeżeli chodzi o Młodą, to ja bym nie demonizowała. Wychowała się z psami, doskonale wie, jak ma się zachowywać wobec nich, czasem jest lepsza ode mnie w socjalizowaniu tymczasów. Weronika dopytuje się o Szczotkę, czeka na nią. Mieszkam w samym centrum, ale to spokojniejsza lokalizacja, niż niejedno osiedle na obrzeżach miasta. Najbliższa ulica jest jednokierunkowa, zaraz za nią mamy skwer, wyludniony o tej porze roku. Nie wiem, jak mam Cię przekonać, że warto dać Szczoci szansę. [QUOTE]A co będzie w przypadku, gdy się okaże, że Szczotka z jakiegoś powodu nie będzie nadawała się na to, aby mieszkać w bloku? Gdzie wtedy trafi? [/QUOTE] Będziemy szukać odpowiedniego dla niej domku. Nigdy nie postawiłam osoby powierzającej mi psa pod ścianą, nie kazałam zabierać na cito, bo coś nie grało. Wszystkie tymczasy pojechały ode mnie do swoich domków, a wierz mi, różne to były przypadki. Na szczęście mam psolubnego TZ-ta ;).
  7. [quote name='gluchypies']Roszpunko, trzymam kciuki, żeby już wkrótce Szczocia była u Ciebie. To piękne, że chcesz ją przygarnąć i choć nie zastąpi ona Diunki, to z pewnością da Ci wiele radości i będzie prawdziwą przyjaciółką![/QUOTE] Żaden pies nie zastąpi mi Diuny - już zawsze będę miała o jednego psa za mało... Mam nadzieję, że Szczotka do nas przyjedzie i wejdzie do naszej rodzinki na stałe.
  8. [quote name='teresaa118']Mnie tez podoba sie ta opcja. Przy drugim psie Szczoteczka nabierze oglady i manier swiatowej damy. A ciocia Roszpunka jest doswiadczonym psiarzem(wlasne dwa psy) to tez juz cos. Jestem za a nawet przeciw ,jak powiedzial Walesa.[/QUOTE] Nie bądź przeciw... :) [quote name='rovaniemi']Roszpunko strasznie mi przykro z powodu Twojej Diunki :( Ale cieszę się, że jest nadzieja dla Szczotki. Taki domek to marzenie.[/QUOTE] Dziękuję za słowa wsparcia. Wierzę, że nam się uda (mnie i Szczoci). [quote name='bakusiowa']Propozycja Roszpuki jest całkiem, całkiem. Najlepsze to jest miejsce na kanapie.:evil_lol:[/QUOTE] Kanapa jest obowiązkowa ;) [IMG]http://imagizer.imageshack.us/v2/240x155q90/4/foty2878.jpg[/IMG] [quote name='agat21']Roszpunko, strasznie Ci współczuję straty Twojego ukochanego Psa. I jednocześnie kłaniam się nisko. Tacy ludzie jak Ty przywracają wiarę w człowieczeństwo.[/QUOTE] Wielkie słowa... Nie sądzę, bym na nie zasługiwała, po prostu kocham psy. [quote name='dexterka']jJestem pewna ,że Szczotki juz nie wypuścisz. Troszkę też żałuję ,że nie będę miała okazji Szczoci poznać./ No to co szukamy transportu do Kielc?[/QUOTE] Szczerze mówiąc, też tak sądzę. Czekam na nią. [quote name='zachary']Maia, do Kielc????....[/QUOTE] Maiu?
  9. Od siebie mogę dodać jeszcze, że moja Diunka była psem bardzo wylęknionym, nie umiała chodzić na smyczy, schody stanowiły przeszkodę nie do przejścia. W dodatku okazała się tak chora, że ledwo ją uratowałam. Nie przeraża mnie nauka czystości, ani w zasadzie żaden aspekt socjalizacji schroniskowego psiaka (w końcu nie od wczoraj jestem BDT). Boję się tylko niekontrolowanej agresji (najbardziej ze względu na Młodą), ale tak ma chyba każdy, kto ma do czynienia z obcym psem. W dodatku Szczotka nie jest mała (w sumie, to ile może ważyć?). Ale sunia to raczej nie ten przypadek. Sądząc z opisów sunia jest w depresji, co mnie nie dziwi, biorąc pod uwagę jej życiorys - od urodzenia za kratami, bez swojego człowieka, zdana tylko na siebie. Nie ukrywam, zapadła mi mocno w serce, w przeciwnym wypadku nie brałabym pod uwagę psa z drugiego końca Polski, tylko przygarnęłabym pierwszego z brzegu bezdomniaka , których u nas też nie brakuje.
  10. Mówiłam Izie, że Tunia powinna mieć na imię Julka ;)
  11. Zacytuję fragment swojego PW do Mai: [B]Wątek Szczoci śledzę od pierwszych postów, sunia ujęła mnie od pierwszego wejrzenia, ale nie miałam możliwości jej pomóc. Trzeciego grudnia wszystko się zmieniło, zawalił się mój świat - odeszła moja najukochańsza czternastoletnia Diunka, którą adoptowałam wiele lat temu z kieleckich Dymin. Chciałabym zaoferować Szczotce tymczas na zasadach jak Dexterka z ewentualną opcją DS. Dlaczego tak? Ponieważ mam jeszcze drugą sunię (znalezioną przez mojego męża w rowie) i dziewięcioletnią córkę. Gdyby Szczotka zaaklimatyzowałaby się w naszej rodzince, zostałaby na zawsze. Jeżeli nie (w co wątpię, ale zostawiam taką furtkę) szukalibyśmy dla niej domku. Co mogę zaoferować Szczoci? Mieszkanie w bloku (55m2), miejsce na kanapie, pełną miskę ulubionego jedzenia i mnóstwo czułości. Gdyby została na zawsze, także wakacje i weekendy na dużej działce na wsi, z ogromną powierzchnią do biegania i nieograniczonymi terenami spacerowymi. Nie ukrywam, że pobyt i praca z sunią dla mnie byłaby terapią po stracie Diunki.[/B] Propozycję przedstawiam Cioteczkom do zastanowienia.
  12. [quote name='Katarzyna Starkiewicz']ja mam 3 takie małe sunie, niekształtne, i trudno dobrać mi jakiekolwiek ubranko[/QUOTE] Jak się ogarnę trochę, odezwę się na PW.
  13. [quote name='Katarzyna Starkiewicz']Roszpunka, można u Ciebie zamówić ubranko?[/QUOTE] Kochana, to co robię, to kompletna amatorszczyzna ;). Sweterek dla Tuni był pierwszym ubrankiem dla psiaka, jakie w życiu zrobiłam. Potrenuję jeszcze trochę i wówczas śmiało będzie można zamawiać :)
  14. Iza, jutro dostarczę nowe wdzianko dla Tuni. Odezwę się.
  15. Wczoraj odeszła moja Diunka, moja miłość, moje szczęście... Anioł na czterech łapkach... Była z nami ponad 13 lat. Nie wiem, jak żyć bez Niej... Do zobaczenia Kochanie...
  16. Tunia od soboty do wczorajszego wieczorka pomieszkiwała u mnie. Wszystko u niej w porządku - okazało się, że ze wszystkich smakołyków najbardziej kocha naleśniki :) Lusia -Tusia u Agasz również ma się nieźle, w sobotę razem z Mortes zrobiłyśmy wizytę kontrolną ;) Malutka boczyła się na nas trochę, ale widać, że robi postępy. Najważniejsze zadanie dla Agasz, to założenie suni szeleczek - powinna przecież zacząć wychodzić na spacerki.
  17. Centrala pewnie siedzi i opłakuje wywiezioną do Krakowa świnkę. TZ mówił, że szlochała straszliwie przy pożegnaniu.:diabloti: Teraz przynajmniej wie, jaki to luksus tymczasować kundliszony. ;)
  18. Dzisiejsze wyniki Tuni: kreatynina [B]0,94[/B] mocznik ponad 80 leukocyty 18tys
  19. [quote name='b-b']Zapomniałam napisać, że skończył się bazarek dla dziewczyn [URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/248749-DO-USUNI%C4%98CIA-M%C4%98SKIEkurtk-czapk-koszuledlaTusi-iTunido22-11-20-00"]http://www.dogomania.pl/forum/threads/248749-DO-USUNIĘCIA-MĘSKIEkurtk-czapk-koszuledlaTusi-iTunido22-11-20-00[/URL] z którego uzbierało się 132,15zł Pieniążki są już na koncie Mortes :)[/QUOTE] :Cool!::Cool!::Cool!: :Rose:
  20. Chłopak nie jest szczekliwy, ale może być tak, jak z owczarkiem mojego taty. Musiało minąć kilka tygodni, zanim pies poczuł się "gospodarzem" i wydał z siebie pierwsze dźwięki. Dziś nadal nie jest przesadnie wyszczekany ale pilnuje i alarmuje, kiedy zachodzi potrzeba.
  21. [quote name='obiezyswiat75']A ja też tak nie twierdzę - twierdzę jedynie, że gmina się wypnie.[/QUOTE] Obyś nie miała racji... EDIT: Jednak poranne wstawanie nijak nie służy mojemu myśleniu. Zupełnie opacznie zrozumiałam Twój poprzedni post, stąd też moja odpowiedź trochę "z czapy" :grins:
  22. [quote name='obiezyswiat75']Dodam tylko, że jak do tej pory to okazywało się ciągle, że w kwestii rozliczeń to Iza może tylko na Ciotki z dogo liczyć. I uważam, że nie można w nieskończoność się zadłużać u weta.[/QUOTE] Ależ ja nigdzie nie twierdzę, że Iza zostanie sama, samiuteńka z zadłużeniem u weta. Chodzi tylko o to, żeby ewentualna kwota do uregulowania była jak najniższa.
  23. [quote name='jolantina']Proszę Cię, nie pisz tak, bo jest nam smutno. Na Waszej głowie jest opieka nad suczkami - wizyty u weta, trzymanie za łapkę, żeby szła kroplówka, nieprzespane noce. Ale przecież nikt nie zostawi Izy z długami na głowie. Nie po przyszłyśmy na wątek, żeby teraz uciekać.[/QUOTE] [quote name='mdk8']Święta racja.Ja się nigdzie nie wybieram.;)[/QUOTE] [quote name='Livka']ani ja :):);)[/QUOTE] Wiem, Kochane, że sunie mogą liczyć na Waszą pomoc :loveu: Chodzi mi jednak o to, żeby w taki sposób rozłożyć koszty, by były one jak najniższe. Naprawdę będzie dobrze, jeżeli gmina zapłaci chociaż część kosztów leczenia... Musimy też pamiętać, że to nadal nie jest koniec, poza tym, prócz chorej Tuni, nadal za tapczanem Izy mieszka Tusia, która ma swoje potrzeby.
  24. [quote name='Mortes']przydałby sie dla niej spokojny dt bez dzieci i ze spokojnymi psiakami ktore by ja zaakceptowały ...[/QUOTE] Intensywnie poszukuję, molestuję i namawiam ;)
  25. Pełne jedzenia a nie robali ;) Jak miło widzieć te uśmiechnięte pyszczki :)
×
×
  • Create New...