Jump to content
Dogomania

Ty$ka

Members
  • Posts

    15994
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Ty$ka

  1. [I]Brak empatii? Świadomości? Dlaczego po raz kolejny dowiadujemy się o psiej tragedii wynikającej z jednego - z niedopilnowania suczki, z niechęci do sterylizacji? A może... skutek wprowadzenia nowej ustawy, a tym samym strach przed karą? Dlaczego ludzie boją się odpowiedzialności? Dlaczego nie patrzą w przód i nie wiedzą (a może nie chcą wiedzieć?) czym się może skończyć cieczka?[/I] Dora jest kolejną ofiarą ludzkiego bestialstwa. Nie znamy dokładnie jej historii. Może jest "odpadem" pseudohodowli, a może tylko zaszła w ciążę i stała się problemem? Dlaczego poszerzyła grono psów bezdomnych tego nie wiemy. Bądź co bądź psa widziano w lesie nieopodal Bolewic. Ewidentnie jakiś pies biegał po lesie od paru dni. Szybka decyzja - złapanie psa i przetrzymanie na posesji do czasu aż nie zjawią się osoby doświadczone w adopcjach. Jak postanowiono, tak zrobiono... Jeszcze tego samego dnia pies został złapany i tym strasznym, dzikim zwierzęciem okazała sunia czarno-biała suczka, Dora - w dodatku świeżo po porodzie: może tydzień, może trzy - nie więcej. Nie wiemy co się stało z jej szczeniakami. Może ktoś ją porzucił, natomiast szczeniaki sobie zostawił i sprzedał za grosze? A może zostały gdzieś w lesie? A może nie żyją? Tego nie wiemy. Suczka tego dnia, co została złapana została na posesji osoby, która ją uratowała. Co prawda - zamieszkała w budzie po jamniku, ale Pan obdarzył ją miłością, zaopiekował się najbardziej jak umiał. Niestety, nie są to odpowiednie warunki dla psa w takim stanie, dlatego też Dobre Duszyczki zabrały ją do lecznicy weterynaryjnej, by zbadać, a w razie potrzeby leczyć i ostatecznie umieścić w hoteliku Terier. Dora, jest już suczką bezpieczną, ale niekochaną. Potrzebuje swojego człowieka, swojego domu, znającego wymagania rasy. Dora to 5letnia suczka siberian husky o czarno-białym umaszczeniu i ciemnobrązowych oczkach, w których odbija się spokój. Przez Dobre Duszyczki została ochrzczona "Psim Ideałem, Aniołkiem". Spokojna, grzeczna, zrównoważona, opanowana. Kocha ludzi, uwielbia się do nich przytulać, nadstawia brzuszek do głaskania, uwielbia ich towarzystwo. Łagodna także wobec dzieci, jest sunią niezwykle ciepłą, przymilną, przekochaną, uroczą i całuśną. Rozdaje całusy na prawo, na lewo, zaskarbia serca wszystkich otaczających ją ludzi. Podczas zabiegów weterynaryjnych i pielęgnacyjnych zachowuje się spokojnie, pozwala z sobą zrobić dosłownie wszystko. Dora jest sunią niezwykle pojętną, z uwagą słucha poleceń i słów opiekuna, szybko się uczy, zna komendę "siad", na widok smyczy i obroży z radością podbiega do opiekuna, spokojnie czeka aż się jej założy, grzecznie zachowuje się w domu. Na spacerze ożywia: skacze, biega, szaleje, wszystko ją ciekawi, musi wszystko obwąchać, dotknąć, zobaczyć. Na smyczy zachowuje się idealnie, nie ciągnie, nie szarpie, dostosowuje swoje tempo do opiekuna. Jak przystało na przedstawiciela rasy północnej, Dora potrzebuje dużo ruchu i zajęć, nie odmówi także dłuższego spaceru. Suczka uwielbia jeździć samochodem, podczas jazdy zachowuje się cicho i spokojnie. Dora nie jest typem uciekiniera, widok otwartej bramy nie zrobił na niej wrażenia, chciałaby przebywać cały czas obok człowieka. Ze względu na jej delikatność i towarzyską naturę, suczka nie nadaje się do trzymania w kojcu, w odosobnieniu, z dala od ludzi. Ona potrzebuje człowieka obok siebie, chce czuć się kochana, bezpieczna, marzy o swoim domu. Czy pomożesz jej spełnić to marzenie?
  2. Byłoby super :) Funiu, czy wszystko jest opłacone czy coś trzeba zapłacić?
  3. JA też jestem na wątku. Suczka jest boska, zaraz sklecę jej opis. Tylko jaki chcecie: bardziej chwytający za serce czy taki informacyjny i krótki? Zaraz też założę suni wątek na SOS Husky ;)
  4. Zastanawia mnie dlaczego taki słodziak jak Zahir jeszcze nie znalazł domu...
  5. OK. Nie ma sprawy. Najwyżej teraz zrobię opisy, a zdjęcia, wątki i aktualizację na pierwszej stronie już na tygodniu ;)
  6. O, to super :) Czekam w takim razie na jego zdjęcia.
  7. Zapisuję sobie, później poczytam.
  8. Podniosę słodziaka i zmykam ;)
  9. Patik, to też, ale nie wolno brać psów spoza hodowli zarejestrowanych, więc wychodzi jedno przez drugie ;). Chyba, że ciocia by sobie wszystkie szczyle zostawiła :D Sznaucer? Oj, ja nigdy bym nie chciała :P
  10. Fakt, rośnie, rośnie :D
  11. Dla przypomnienia macie jeszcze jedną foteczkę Zojeczki... [IMG]http://img827.imageshack.us/img827/3772/pieskizcmentarza.jpg[/IMG]
  12. Nieco zaktualizowałam 1. stronę - na tyle, na ile są opisy (jeszcze wkleić mi zostało Muszkę no i Mundka), a tu macie wątek Zahirka: [url]http://www.dogomania.pl/threads/220204-Zahir-wyrzucony-w-mr%C3%B3z-w-2009-teraz-ju%C5%BC-bezpieczny-ale-ci%C4%85gle-nie-ma-domu?p=18291878#post18291878[/url]
  13. [IMG]http://img816.imageshack.us/img816/2375/zahi2.jpg[/IMG] [IMG]http://img819.imageshack.us/img819/7804/rudymisiek2.jpg[/IMG] [IMG]http://img838.imageshack.us/img838/9426/zahir4.jpg[/IMG] [IMG]http://img201.imageshack.us/img201/7969/miesiekzeszczebrzeszyna.jpg[/IMG]
  14. Zahir to zjawiskowy, młody (ok. 2letni) piesek, który w swoich przodkach ma owczarka australijskiego (najprawdopodobniej również alaskana malamute). Ma piękną, miękką w dotyku, czekoladową sierść, która rewelacyjnie komponują się z jego ślicznymi, czarującymi oczami. Jego wiecznie uśmiechnięty pyszczek sprawia, że ciężko się Zahirkowi oprzeć. Zahir jest ofiarą ludzkiego braku empatii. Gdy wyrósł z pięknej, puchatej kuleczki postanowiono się go pozbyć: jako psi podrostek został wyrzucony, w mróz, z dala od ciepłego domu. Zahir nie wiedział co się dzieje, nie wiedział dlaczego został porzucony: przecież był grzeczny, wierny i kochał swojego pana. Bardzo tęsknił za domowym ciepłem, za panem i za wspólnymi wieczorami. Bardzo płakał, z tęsknoty rozdzierało się jego serce, był wychudzony i zmarznięty, powoli się poddawał i czekał na śmierć... Nie przeżyłby zimy, gdyby nie Osoba o Wielkim Sercu. Znalazłszy Zahirka, nie zawahała się mu udzielić pomocy. Aktualnie Zahirek jest bezpieczny, przebywa w Domu Tymczasowym w woj. lubelskim, ma miskę strawy i własne legowisko, ale nie ma miłości - głównego budulca szczęścia psa. Zahir, pomimo tylu krzywd doznanych od ludzi, nadal jest łagodny, ufny i obdarza ich wielką, psią miłością. To pies bardzo kontaktowy, szybko zawiera bliższe znajomości z obcymi ludźmi. Uwielbia przebywać wśród ludzi, spragniony jest kontaktów z nimi, nawet dzieci mogą czuć się przy nim bezpiecznie, o ile będą wobec niego delikatne i nienachalne. Zahirek jest pieskiem bardzo przytulaśnym, największą przyjemność sprawia mu towarzyszenie opiekunowi w codziennych czynnościach, lubi także słuchać komplementów. Jak przystało na psa w typie owczarka szybko się uczy, jest psem bardzo rozumnym, z uwagą słucha, co się do niego mówi. Nie odmówi także dłuższego spaceru po lesie i polach, ale nie jest psem nadaktywnym - wie, co oznacza słowo "spokój". Na spacerach powinien być na smyczy lub długiej, 15m lince, gdyż jest typem uciekiniera. Także nieszczelny, niski płot nie stanowi dla niego problemu. W domu nie narzuca się swoją obecnością, jest grzeczny i spokojny, jednak cierpi na lęk separacyjny. Należy popracować nad pozostawieniem go w samotności, gdyż zdesperowany próbuje wydostać się do właściciela za wszelką cenę i gryzie drzwi. Może mieszkać w bloku. Toleruje także swoich pobratymców, nie wywołuje zgrzytów. Pomimo swojego cudownego charakteru i równie słodkiej urody już dość długo czeka na ludzi, którzy pokochają go za to, jakim jest. Marzy mu się, by święta spędzić w domu. Za miłość i wyrozumiałość będzie wierny swoim właścicielom do końca życia. Czy Ty pomożesz mu znaleźć jego przylądek na Ziemi? Zahir przed adopcją zostanie wykastrowany. Warunkiem adopcji jest wizyta przed adopcyjna oraz podpisanie umowy adopcyjnej. Pies to nie rzecz, trafi tylko do domu, gdzie będzie traktowany godnie, jak członek rodziny, nie jak zabawka. [U] Wątek ogólny szczebrzyszyńskich bezdomniaków:[/U] [URL]http://www.dogomania.pl/threads/191040-Bezdomne-ze-Szczebrzeszyna-BRAK-SPONSOR%C3%93W-DLUGI[/URL] [U]Wydarzenie na facebook'u:[/U] [URL]http://www.facebook.com/events/159044724182518/[/URL] [U]Kontakt:[/U] [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL] tel 664 500 434
  15. Zaraz zrobię jeszcze innym. EDIT: Mogę dostać zdjęcia Flapera, Kropki i Dory z Malwinką włącznie na maila. Postaram się jeszcze dzisiaj temu towarzystwu zrobić opisy i założyć wątki. Reszta później.
  16. Opis dla Mundka: [B] [B][B]Mundek to cudowny, ok. 1,5roczny foksterier. Pomimo swojego młodego wieku, przeżył wiele, a jego historia przyprawia o dreszcze, ciarki i jeżenie się włosów na głowie. Gdy wyrósł ze słodkiej, puchatej kuleczki właściciele stwierdzili, że już go nie chcą. Dlaczego? Ponieważ zmienił się z pluszaka na psa o wymaganiach charakterystycznych dla rasy. Pozbyli się go, jak niepotrzebną, zużytą rzecz. Błąkając się, żebrał o pokarm. A tak chciał żyć... tak bardzo chciał czuć się kochanym. Wyczuwając, że mali ludzie nie są tacy źli, kochał je całym sercem. Chętnie siedział przy szkole i odprowadzał dzieci do domu. Aż pewnego dnia pojechał z nimi na wycieczkę do ZOO. W autokarze zachowywał się cichutko i grzecznie, wychowawcy więc nie zauważyli obecności psa. Kiedy dzieci wybrały się do ZOO, Mundek postanowił zwiedzić Zamość. Zaglądał w każdy kąt, był bardzo ciekawy nowego miejsca. Wydawałoby się, że jego wycieczka nie ma końca, przecież nie wrócił do Szczebrzeszyna, ciągle jest w Zamościu, a dzięki swojemu urokowi osobistemu czasem coś dostanie do jedzenia od ludzi. Jednak wakacje przerwała wyłapanka, po której trafił do schroniska. Smród, strach, zimno, brak ludzi... i znowu nadzieja. Ktoś go zaadoptował. Jednak bajka nie skończyła się "happy endem". Mundek teraz miał okazję zobaczyć jak to być psem łańcuchowym, bez jedzenie i picia, jego buda była stara, zniszczona i z dziurami. Pewnego dnia miał dość. Był strasznie głodny, a kury jakby robiły mu na złość - chodziły koło budy. Mundek nie wytrzymał - jako pies rasy myśliwskiej urwał się z łańcucha i upolował jedną z nich. Tego było za wiele - "właściciele" postanowili go oddać do schroniska. Tego dnia śniło mu się - jak zawsze - że znów jest psem wolnym, odprowadzającym dzieci po szkole do domu. I nagle się ocknął. Obok niego stała Dobra Duszyczka, która postanowiła go uratować. Wygłodniały, zziębnięty i bez nadziei na lepsze życie, Mundek popatrzył smutno w oczy Wybawicielki. I zasnął. Gdy się ponownie obudził był w Lepszym Świecie, wydawało mu się, że jest w Raju. Okazało się jednak, że jest w Domu Tymczasowym, gdzie są inne psy - one też szukają domu. Mundek ma jedzenie, ma picie, ma dach nad głową i odrobinę miłości. Brakuje mu jednego - własnego człowieka. Tak chciałby, by jego historia w końcu zakończyła się szczęśliwie. My tym spróbujemy pomóc, Mundek do swojego domu zostanie zawieziony nawet na drugi koniec Polski. Przecież jest ideałem, zasługuje na to. Mundek kocha cały świat, a największym uczuciem darzy dzieci. Uwielbia się bawić, szybko nawiązuje nowe znajomości, jest niezwykle ciepły, miły i towarzyski. Munduś to taki pieszczoch: lubi się tulić, czuć się kochanym i bezpiecznym. Także wobec pobratymców zachowuje się przyjacielsko, nie wszczyna awantur, jest wobec nich miłym kolegą. Największą radość Mundkowi sprawia długa wycieczka na łono natury, lubi biegać, skakać, szaleć... w końcu jest foksterierem. Jako pies myśliwski, posiada silny instynkt łowiecki, toteż nie może mieszkać w domu, gdzie są koty oraz inne małe zwierzęta, a spacery powinny odbywać się na lince. Czy to Ty szepniesz mu do uszka: "Już jesteś bezpieczny. Już Twoja historia kończy się happy endem"? Kontakt: [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL] , tel. 664 500 434[/B][/B][/B]
  17. Jaaki świetny, kreatywny tor :D
  18. Powiedz cioci, że od stycznia jest zakaz rozmnażania suczek, które nie mają w rodowodzie pieczątki "suka hodowlana" :). Jeśli złamie zakaz będzie musiała surowo zapłacić karę grzywny ;)
  19. Oby w końcu jej się udało :) I Zoi także.
  20. Oczywiście, że zaktualizuję. Tylko jeśli możecie, to powiedzcie, które psy i koty są w DT, które są pod Waszą opieką i czy mają swoje wątki :)
  21. Świetnie, zresztą jak zawsze :D A Pikuś to.... ? ;)
  22. Jaka śliczna kruszynka... oby w końcu znalazła dom!
×
×
  • Create New...