Jump to content
Dogomania

Ty$ka

Members
  • Posts

    15994
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Ty$ka

  1. Ojejku :loveu: Jak słodko :P
  2. Rozumiem, oby trafiły do dobrych domów :)
  3. O, fajne te smaczki. I skład nawet fajny. Im mniej ulepszaczy, tym lepiej :) Przeraża mnie to, że większość smaczków na pierwszym miejscu ma zboża, kukurydzę, ryż... lub mają je w ogóle. Na szczęście te ostatnie były 100% mięsne. Zero ulepszaczy i bezwartościowych wypełniaczy. Było to suszone mięso. Kosztowały 13zł (100g), starczyły nam na tydzień :D
  4. [quote name='Aleksandrossa']Kontakt fajny bo smaczek w ręku :evil_lol: To teraz zapytam- jak nauczyć piwotu?[/QUOTE] Aaa, i wszystko jasne :) Pisz do deer_1987 ona najlepiej Ci doradzi, bo ze swoimi psami się bawi w rally od jakiegoś czasu i jeździ na semi ;). Ja tylko w obi się bawię, więc nawet nie orientuję się za bardzo co to pivot :lol:
  5. Kurde... wywaliło mi Was z subskrycji. A ja się zastanawiałam dlaczego nic nie piszecie? Eh :< Jakie soczyste kolorki fotek :) Leoś ma cudowny uśmiech :loveu: Co to za szczylki? Konkretnej rasy? :D
  6. Spokojnie, Leonowa mam to samo :lol: Grunt to odnaleźć odpowiedniego dla siebie psa :) I cieszę się, że akurat Aedan jest spełnieniem marzeń Gezowej :D
  7. My też nie mamy wody w pobliżu :) [url]https://lh5.googleusercontent.com/-fDyphmK_8BQ/UhEXkVC2xoI/AAAAAAABHW4/zWZN63yHwbg/s640/IMG_0161.jpg[/url] ta zawsze wszędzie wejdzie :lol:
  8. NIe, Trixie nie jedliśmy nigdy ;) Nie wiem właściwie czemu... Wątróbka? Mój kiedyś miał, smakowało mu, ale i tak nic nie przebijało żwacze wołowe pokrojone w kosteczki :D
  9. Ale rozciąga tylne łapki :D Nie ma u Was DD? Szkoda. Zawsze to jakieś nowe doświadczenie ;)
  10. O takim obozie nie słyszałam, szczerze mówiąc ;) Ale grunt, że jesteście zadowoleni. To ogarniaj regulaminy, bo rally to fajna sprawa jak na początek :) A Wy macie wspaniały kontakt :loveu:
  11. [quote name='deer_1987']dokladnie lepiej sobie odpuscic niz wzmacniac w nim olewanie ciebie. mila to ze mna chce cwiczyc tak raz na pare dni to tylko sherry moze byc zmeczona czyms ale zobaczy kliker i juz gotowa :loveu: chociaz i milecza ostatnio za kurczaka i watrobke by sie zabila :loveu:[/QUOTE] Dlatego odpuściłam. Inna sprawa, że dzisiaj jest okropnie duszno i pies po 1h spaceru niezbyt intensywnego był bardziej zmęczony niż po intensywnym 2h ;). Pić mu się też ciągle chciało, a smakole jednak jeszcze wzmagają pragnienie. O, to u nas akurat kurak odpada, ale najchętniej je ciasteczka "psie sushi" - nie powiem Ci firmy, bo znalazłam ostatnio w zoologu, a właśnie opakowanie wywaliłam. Nawet moje koty jak je widzą to dostają na punkcie tych smakoli fioła :lol:
  12. Tora ćwiczy do reprezentacji PN? :lol: Jeeej, Theoś prześliczny jest :) I jaką ma superową bluzę :loveu:
  13. [quote name='leónowa']Wiecie co? Dziwiłam sie strasznie jak Ty$ka pisała, że zmienia zdanie co do przszłej rasy psa, przez tyle lat kochając pónocniaki i marząc o takim, a nagle zapragnęła mieć owczarka. I na tym skończyłabym, gdyby nie to, że mnie spotyka to samo, marząc, czekając na ukochanego molosa, po drodze udało mi sie pooglądać różne owczarki w akcji i gdzies tam zaświtało w główce, że to właśnie to czego chcę, co chcę robić z psem, to mnie spełni. Jakie to wszystko dziwne, jak niespodziewanie sie układa, dzisiaj chcem jednego, jutro drugiego. Od niedawna coś mi się uwidziało z tym owczarkiem i jako następnego psa brałabym coś celując w belgi, owczarki niemieckie. Szokuję sama siebie;)[/QUOTE] Cóż... sama się zdziwiłam swoją chwiejnością, zarzucałam to trochę dziecinnością, umiejętnością przechodzenia ze skrajności w skrajność i długo biłam się z myślami. I długo błądziłam, myśląc że oszukuję sama siebie, że przecież północniaki są moim marzeniem, a nie jakieś owczarki. Myślałam, że samo przejdzie. Nie przeszło. Zrozumiałam natomiast, że priorytety czasem w życiu się zmieniają, że na dłuższą metę męczyłabym się z indywidualnościami, jakimi są haszczaki czy gronki. Zrozumiałam, że przecież mój pies nie spełnia do końca moich oczekiwań, że przez ostatni rok bardziej chciałam północniaka, by udowodnić światu, że z nimi też można frisbować i robić cuda wianki jak z borderami (choć wiem teraz, że to bez sensu, bo to byłaby katorga dla mnie i dla psa :lol:), zobaczyłam, że wkurza mnie ta niezależność, więc po co się męczyć? Otworzyłam oczy po prostu. Jednak to było strasznie trudne. Dla mnie samej. Już pomijam fakt, że ludzie mogli o mnie pomyśleć, że jestem dziecinna i kapryśna, że zmieniam zdanie, co chwila - no trudno, sama bym tak pomyślała o nastolatce, która nagle oznajmia, że zamiast V gr., bierze się za I. :eviltong: Jednak przecież na razie nie mam żadnego psa oprócz swojego kundla, żadnego nie skrzywdziłam. Obserwuję różne psy, długo rozmyślam czy to na pewno dobry wybór i jak widzę psy podczas IPO, obiedence, tropienia czy frisbee to wiem, że to jest to. I to chcę robić z psem na dośc wysokim poziomie. Jak wyjdzie i czy czasem coś się nie zmieni - zobaczymy. Ja mam czas. Przynajmniej jeszcze z 3lata :P. [B]Gezowa[/B], mój też nie jest taki cichy. Jednak nie szczeka non stop. A mudiki, które miałam okazję poznać, to mam wrażenie, że ich powołaniem życia jest darcie ryja :diabloti:. I to jakim głosem. No ukatrupiłabym, mój ma przynajmniej przyjemny głos, taki niski. No i nie szczeka bez sensu - najwyżej z nudów i jak ktoś stoi przy naszym płocie. Tyle. A, no i jeszcze strasznie wyje i jodłuje. Dzisiaj obudziło mnie to jego jołołołooołołoooojołołoooo, ale na moje "cicho bądź" poszedł potulnie do budy i był cicho aż do godz. 9. Potem wstałam, więc mógł sobie szczekać (i tak tego nie robił, bo jak jest gorąco to leży plackiem i ma w poważaniu cały świat) ;). Dlatego mudiki u mnie by chyba długo nie pożyły ze względu na moje uwielbienie ciszy. Choć z kolei ozziki też nie są ciche... no, ale jednak nie drą się bez sensu. ;) Dlatego nie mogłabym mieć charta ani północniaka. Nie lubię psów, które spitalają ze spacerów i/lub mają w poważaniu właściciela. Teraz mamy to opanowane, więc mój pies rzadko chodzi na smyczy, zawsze jest bez niej, nawet w lesie (taaa... łamię prawo), ale na szczęście się już nie oddala (jest jakieś 2m przede mną, nie dalej niż 3m), melduje co jakiś czas i ładnie się odwołuje od wszystkiego. Choć czasem ma odchyły i potrafi mi spitolić za sarną, to potem jednak tego żałuje :diabloti: i znów jest grzeczny. Poza tym ślicznie wypracowany ma gwizdek, czyli przywołanie awaryjne i ze spokojem go puszczam. My się na smyczy męczymy, dlatego mój drugi pies będzie miał od małego szlifowane przywołanie i będzie psem rasy, która woli przebywać blisko właściciela, charty więc i haszczaki odpadają ;) Wbrew pozorom ozziki wyglądem mogą się mało różnić od bordera. Mówię tu o versality i użytkach, nawet znawcy rasy czasem mają problem z odróżnieniem. :razz: Aczolwiek faktycznie najpopularniejsze są showy, które baaardzo różnią się od borderów. Mnie charakter BC przeraża, ale jednak chyba najbardziej to ich borderze oko i wszelkie objawy bycia pastuszka, jednak ozziki mają inny styl pracy i mnie to bardziej odpowiada ;). O, to spróbuję tą metodę, choć jestem pewna, że jakby mu żywe żarcie (czyt. kaczki) pływały to by szybciej było widać efekt pracy - jednak to silniejsza pokusa niż nawet ukochane "sushi" psie. :p Jednak popróbujemy. Trzymam kciuki, byście jak najwięcej sukcesów zdobywali na agility i w życiu :)
  14. Ależ ona ma z Tobą... hehe, ani chwili wytchnienia :D Dobrze jej tak :loveu:
  15. Rozumiem Cię doskonale ;). Inna rzecz, że przez długi czas nie widziałam nic fajnego w agility, a potem stwierdziłam, że i tak nie będe dojeżdżać kilka razy w tygodniu do klubu oddalonego o 127km od mojego miejsca zamieszkania :lol: Więc też tylko ćwiczymy obi, a i to tylko rekreacyjnie. Może kiedyś spróbujemy, czegoś innego :) Świetna ta Twoja czekoladka :). Ostatnie foto mnie zaczarowało :loveu:
  16. Ale jej dobrze z Wami :)
  17. Ja też mam kompleksy i dobrze mi z tym :lol:
  18. Oj cicho, może ktoś nie zauważy tego, że jestem leniem :loveu:
  19. A ja tak sobie pomyślałam... nie rozmyślałaś nad tym, by z Sherry spróbować dog divingu? Przecież widać, że kocha wodę :)
  20. [quote name='deer_1987']Haha to sie cieszy tym co jest :D[/QUOTE] Dzisiaj nie miałam powodów do radochy. Piesek stwirdził, że bołdełem nie jest, więc mało ochoczo reagował na moje komendy. Nie był chętny do treningu, więc dałam mu na spacerze kilka komend dla przypomnienia i puściłam wolno ;) Nie to nie, nie będę go zmuszała. Ale i tak jest kochany :loveu: [quote name='betty_labrador']nie no co TY-ja żadnych podejrzeń nie mam :D[/QUOTE] To się cieszę :D [quote name='Sonka95']Miało być zaglądam :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: wydawało mi się , że dobrze napisałam :diabloti:[/QUOTE] No prawie Ci wyszło 8) Eh, moje słowa o pseudo [U]chyba[/U] się potwierdzają. Dzisiaj na spacerze spotkałam pięknego DONa, szczeniaka tak na oko 8msc, który nie ma domu. Był to raczej samiec, miał samczy pysk i w ogóle budowę, ale nie wiem, nie patrzyłam czy ma jajka. Szedł za jakiś facetem, który niósł zakupy z żarciem, ale Pan (przemiły zresztą :) ) przeprosił mnie, dodał jednak, że to nie jego pies - po prostu za nim idzie. Zapytał się czy dam sobie radę psy usadzić, ja powiedziałam, że tak, ale na wszelki wypadek patrzył czy na pewno i był gotów do pomocy (ach, kocham takich ludzi, co patrzą dalej niż na swój czubek nosa :loveu: ). DON przemiły, ale jednak głód zwyciężył i poszedł za Panem... ciekawe, co z nim teraz będzie, bo już miałam plan go przytaszczyć do domu i powiedzieć już dobrze znaną rodzicom gadkę "mamo, tato, przyszedł za mną pies. Taaaki biedny, nie ma domu" :siara: Kurcze, jutro będę szukała go po okolicy, bo wiem, że ten Pan raczej go nie zaadoptuje, widać było, że mu żal psa, ale jednak po minie Jego było widać, że nie może zaadoptować. Z kolei ta dwójka, o której mówiła. Czarny samiec, 7msc. ON oczywiście. Jest tego "właściciela". Oddaje psa, bo... bo jest łagodny. Na tyle łagodny, że jak ktoś idzie obcy to szczerzy zęby i jest gotów bronić ów "pana" - nieeee, ale właściciel zapiera się, że nie jest agresywny. No skąd, przecież to szczeniak! To nic, że dominującej i impulsywnej rasy. Oczywiście na forum miasta go zjechali, że psa się wychowuje, a nie kupuje bo jest słodki i modna rasa, rozpuszcza, a potem do schrona. Bo raczej to czeka tego psa. Suczka ON, też czarna i też ma 7msc. Dalej szuka domu. Ogłoszenia nic nie dają, właściciel się nie zgłasza, więc DT szuka domu. Podobno mógłby ją zostawić, gdyby nie fakt, że ma już ONa i ten starszy pies jest wobec niej po prostu agresywny. Za to DT mówi, że sucz rewelacja. Kontaktowa, chętnie współpracuje z człowiekiem, spokojna i pojętna. Zna podstawowe komendy, świetnie aportuje, ma rewelacyjny popęd łupu, doskonale dogaduje się z dziećmi i jest niebywale zrównoważona. Chcą ją oddać w dobre ręce, najlepiej w sportowe (a przynajmniej dla kogoś, kto będzie robił coś rekreacyjnie; coś więcej niż wymagał od niej pilnowania posesji). Jutro mam mieć jej zdjęcia, więc wstawię.
  21. Ależ Wy jesteście Dziewczynami z pasjami :) :loveu:
  22. [quote name='Angi']Już Tyśka nie przesadzaj, większe psy też ujadają i nikt z tym jakoś problemu nie ma...[/QUOTE] Przecież żartuję, bo lubię małe psy ;) [zresztą jest różnica jak piszczy mały psiak, a jak szczeka większy pies - wolę to drugie]
  23. A te rozgadały się w kilku galeriach :siara: :lol:
  24. Cześć :) Jak się pracuje z bołdełem w obi? ;) Bo zawsze ywdawało mi się, że to za wielkie adhd na ten sport :evil_lol:
×
×
  • Create New...