Każda rasa została stworzona w określonym celu. Pekiny m.in. po to, aby członkowie rodziny i dworu cesarskiego mogli je nosić na rękach lub w rękawach (Smyczyński "Psy, rasy i wychowanie"), rozpieszczać je i się nimi zachwycać, a służba miała im usługiwać. Wyszło z tego to, co wyszło. Ja tam lubię nosić na rękach małe, puchate stworzonka. Cavaliery są cięższe, ale maja tę przewage, że mogą biec za koniem (nieboszczka Majunia nawet ze mną startowała).