-
Posts
10775 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
4
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Marysia R.
-
II Europejska Wystawa Adopcyjnych Dogów i Psów w Typie Doga
Marysia R. replied to Alla Chrzanowska's topic in Akcje
Późno bo późno ale głosy oddane :) -
Szczeniaki ze wsi. BĄBEL w DS, Łezka ZOSTAJE z nami !
Marysia R. replied to Mazowszanka13's topic in Już w nowym domu
Zgadzam się z Kasią. Jeśli dom będzie fajny i nie rozmyśli się po informacji o konieczności operacji to bym wydała (na ustalonych warunkach). Szkoda by było, żeby przez trzy/cztery miesiące mała przyzwyczajała się do Was a potem musiała zmieniać dom. To ważny okres w życiu szczeniaka, wydaje mi się, że dobrze żeby mogła dorastać już we własnej rodzinie. -
Szczeniaki ze wsi. BĄBEL w DS, Łezka ZOSTAJE z nami !
Marysia R. replied to Mazowszanka13's topic in Już w nowym domu
No, jak się człowiekowi zamarzyły szczeniaczki to teraz trzeba cierpieć ;) :D -
Szczeniaki ze wsi. BĄBEL w DS, Łezka ZOSTAJE z nami !
Marysia R. replied to Mazowszanka13's topic in Już w nowym domu
Coś czuję, że jak zaczniecie je ogłaszać to się telefon zagrzeje od nadmiaru chętnych ;) Są prześmieszne i wyjątkowo urocze :) -
Schronisko w Radysach - psiaki do adopcji
Marysia R. replied to Ayam1980's topic in Już w nowym domu
Cudownie! :) Wygląda na to, że maj naprawdę będzie rekordowy jeśli chodzi o ilość adopcji :) -
To musiało być bardzo nieprzyjemne przeżycie, współczuję. Psy potrafią zagryźć nawet dzika (podobno zdarza się to nie najlepiej wyszkolonym myśliwskim łajkom) ale jakby mi ktoś powiedział, że 8-kilogramowy, niskopodłogowy piesek upolował ptaka (nawet młodego) to chyba bym nie chciała wierzyć - a jednak.
-
Nie uwierzycie, co zrobiła dzisiaj Fasolka... Ten maluch upolował młodą kawkę :( Całe stado kawek kręci się u mnie po ogrodzie pilnując młodych, które uczą się latać. Moje psy wyskakiwały ze szczekaniem z domu kiedy ptaki podleciały za blisko i je płoszyły ale pozwalałam im na to bo do głowy mi nie przyszło, że mogłyby wyrządzić im jakąkolwiek krzywdę. W pewnym momencie zorientowałam się, że coś jest nie tak bo dorosłe ptaki zaczęły bardzo intensywnie i blisko skrzeczeć. Wybiegłam od razu z domu bo pomyślałam, że psy może osaczyły gdzieś młode i dlatego ptaki się denerwują. Niestety kiedy wybiegłam nie było już co ratować - Fasolka trzymała w pysku martwego już młodego ptaka, musiała go złapać błyskawicznie i bardzo skutecznie. Potem ciężko było jej go odebrać bo uciekała przede mną i była bardzo zdeterminowana, żeby go zjeść. Musiała robić takie rzeczy kiedy jeszcze żyła na wolności i żywić się swoją zdobyczą :/ Strasznie mi przykro, że biedna mała kawka straciła życie, ale trudno mi się gniewać na Siolkę - zadziałał u niej instynkt :( Będę musiała jej bardziej pilnować dopóki młode ptaki nie staną się na tyle sprawne, że nie będzie już dla nich zagrożeniem.
-
Schronisko w Radysach - psiaki do adopcji
Marysia R. replied to Ayam1980's topic in Już w nowym domu
-
Schronisko w Radysach - psiaki do adopcji
Marysia R. replied to Ayam1980's topic in Już w nowym domu
-
Napisałam nowy tekst dla Fasolki, trochę mniej szczegółowy i krótszy niż ten poprzedni. Pominęłam informację o grzecznym jeżdżeniu samochodem bo ostatnio jak jechałyśmy na Pola Mokotowskie to zachowywała się niezbyt grzecznie, była bardzo zdeterminowana, żeby jechać mi na kolanach na co nie mogłam jej pozwolić. W drodze powrotnej była już grzeczna i poszła spać na swoim miejscu. 8-kilogramowa sunia w typie Corgi - adopcja Fasolka jest malutką sunią, która dużo w życiu przeszła - ponad dwa lata żyła przy ruchliwej drodze nie dając się nikomu złapać, dokarmiana przez dobrych ludzi. Na szczęście ten trudny okres ma już za sobą, od kilku miesięcy przebywa w domy tymczasowym gdzie nauczyła się na nowo ufać człowiekowi. Fasolka uwielbia być w centrum zainteresowania i towarzyszyć swojemu opiekunowi na każdym kroku, jest bardzo łagodna. Jest pojętna, szybko się uczy. Umie chodzić na smyczy, zachowuje czystość, grzecznie zostaje sama pod nieobecność opiekuna. Toleruje inne psy (choć jest typem zazdrośnicy) i koty. Jest malutka - waży ok. 8kg. Jest zdrowa, zaszczepiona i wysterylizowana. Wcześniejsze doświadczenia Fasolki z ludźmi spowodowały, że sunia boi się gwałtownych ruchów, łapania i brania na ręce. Jest rówież nieufna w stosunku do obcych, potrzebuje więcej czasu, żeby przekonać się do nowej osoby. Ale kiedy się to już stanie jest niezwykle przyjacielską i oddaną psiną. Szukamy dla Fasolki domu, który ją zrozumie i zaakceptuje taką jaka jest oraz da jej potrzebny czas na otworzenie się i zaufanie nowej rodzinie. Fasolka przebywa w domu tymczasowym pod Warszawą. Warunkiem adopcji jest zgoda na wizytę przedadopcyjną oraz podpisanie umowy adopcyjnej. I od razu kilka ogłoszeń z nowym tekstem: http://www.gumtree.pl/a-psy-i-szczenieta/zoliborz/8+kilogramowa-sunia-w-typie-corgi-+-adopcja/1001661148360910657250309 http://olx.pl/oferta/8-kilogramowa-sunia-w-typie-corgi-adopcja-CID103-IDfP793.html http://warszawa.lento.pl/8-kilogramowa-sunia-w-typie-corgi-adopcja,4350542.html http://alegratka.pl/ogloszenie/8-kilogramowa-sunia-w-typie-corgi-27667057.html http://www.morusek.pl/ogloszenie/312193/8-kilogramowa-sunia-w-typie-Corgi---adopcja/
-
Szczeniaki ze wsi. BĄBEL w DS, Łezka ZOSTAJE z nami !
Marysia R. replied to Mazowszanka13's topic in Już w nowym domu
Biedna mała :/ -
Z tego co się orientuję to nie do końca prawda. W przypadku parwowirozy pies po wyleczeniu przez jakiś czas nadal wydala wirusy z kałem (w różnych źródłach podany jest różny czas ale spotkałam się z informacją, że nawet do 3 m-cy). Ale tak jak już pisałam, wirus nie stanowi zagrożenia dla zwierząt szczepionych (ani psów ani kotów), więc wydaje się zdecydowanie korzystniejsze, żeby psiak trafił do dt gdzie są szczepione, zadbane zwierzęta niż do schroniska gdzie najczęściej szczepienia na wirusówki się nie robi. Najlepiej byłoby skonsultować się z weterynarzem - on będzie wiedział najlepiej i udzieli wiarygodnych informacji. Trzeba wypytać dokładnie jak wygląda sprawa siewstwa po wyleczeniu, czy uważa, że piesek może bezpiecznie trafić do dt i kiedy.
-
Schronisko w Radysach - psiaki do adopcji
Marysia R. replied to Ayam1980's topic in Już w nowym domu
-
Schronisko w Radysach - psiaki do adopcji
Marysia R. replied to Ayam1980's topic in Już w nowym domu
-
Schronisko w Radysach - psiaki do adopcji
Marysia R. replied to Ayam1980's topic in Już w nowym domu
-
Schronisko w Radysach - psiaki do adopcji
Marysia R. replied to Ayam1980's topic in Już w nowym domu
-
A czy koty w dt są szczepione na panleukopenię? Bo jeśli tak, to z tego co wiem, pies nie stanowi dla nich zagrożenia. Jeżeli nie są szczepione to faktycznie istnieje ryzyko (niewielkie ale istnieje), że wirus parwowirozy przyniesiony przez psa wywoła u nich panleukopenię. Warto zapytać o to dt i skonsultować jeszcze z wetem bo może pies może tam spokojnie trafić mimo choroby.
-
IKA odeszła za Tęczowy Most pokonana przez raka
Marysia R. replied to Mazowszanka13's topic in Już w nowym domu
Trzymam kciuki za zdrowie dziewczynki! -
Szczeniaki ze wsi. BĄBEL w DS, Łezka ZOSTAJE z nami !
Marysia R. replied to Mazowszanka13's topic in Już w nowym domu
Kurcze, to niedobrze, takie zatkanie robalami może być niebezpieczne :/ Dobrze, że jutro będziecie u weta. -
Fasolka w ten weekend przeszła trudną próbę - mianowicie zabrałam ją w sobotę na Pola Mokotowskie, na Warszawski Dzień Zwierząt. Przyzna się szczerze, że nie spodziewałam się aż takiej ilości ludzi i psów ale Fasolka, pomimo, że naprawdę została "wrzucona na głęboką wodę" zachowywała się bezbłędnie! Oczywiście była zestresowana (trudno się dziwić) ale dzielnie dreptała na smyczy, tuż obok moich nóg. Załatwiła też sprawy toaletowe i chętnie brała ode mnie smaczki (a na widok gofra w mojej ręce stawała nawet na tylnych łapkach, żeby się z nią podzielić ;)) więc stres nie był totalnie obezwładniający. Pomimo tłumu ludzi, rowerów, wózków z dziećmi, obcych psów itd. ani razu nie w padła w panikę, nie próbowała się wyrywać, gryźć smyczy. Starała się trzymać jak najbliżej mnie ale interesowała się niektórymi psami, ludzi unikała choć jednej Pani nawet pozwoliła się pogłaskać. Uważam, że jak na takiego dzikuska to naprawdę duży sukces i jestem z niej dumna :) Mam kilka zdjęć ale takich raczej poglądowych, robionych w czasie odpoczynku w cieniu, na uboczu: Tutaj już się zorientowała, że idziemy w stronę samochodu i była z tego powodu bardzo zadowolona ;)