Ale dzisiaj jestem dumna z Cesara. Otóż poszliśmy do parku popracowac nad Brunem Brunomani. Wzięłam Bruna na smycz, chodziłam z nim, a Cesar (linkę miał asekuracyjnie, ciągał ją po ziemi a potem już chodził bez linki) Szedł obok mnie, zupełnie luźno, grzecznie, równo. Jestem taka z niego dumna! :multi: Wspaniale się zachowywał! Niczym pitbull Junior Millana ;) A i z Brunem tez już jest lepiej, trzeba było mu co nieco przypomnieć :)
Te zdjęcia robiła Brunomania