Jump to content
Dogomania

Agnieszka_K

Members
  • Posts

    3881
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Agnieszka_K

  1. czyli do następnego wtorku czekamy posłusznie na reakcję na pismo?
  2. ja już też nie wiem kto gdzie jak, ale trzymam kciuki za wszystkie cudne malce!:)
  3. jak Kajtek pojedzie do Milicza to przekazuję deklarację na Bingo;)
  4. niestety nie zamieszczono ogłoszenia... Zdobęde numer tej kobiety i zadzwonię - może przez telefon mi nie odmówi. Widziałam się wczoraj chwilkę z Sabcią:) później wrzucę kilka zdjęć - jest coraz piękniejsza! tylko się leni bokami i wygląda to prześmiesznie:)
  5. Chciałabym już przestać odliczać, ale nie potrafię nie myśleć o Gwiazdeczce:( W niedzielę minęło 7 miesięcy [*]
  6. możemy zmienić tytuł, umowa podpisana :) Byliśmy u Nineczki - ale komedia:) Teraz nazywa się Bletka. Trochę podbiegła do nas, dała się pogłaskać, ale niespecjalnie, bo chodziła cały czas za Panią albo chowała się za jej nogą. Zdjęc nie było jak zrobić, bo nie chciała Pani odstąpić i bała się telefonu - tylko się zbliżałam to robiła minę zbitego psa:) mam ze 3 tylko - potem wrzuce:) Jak chciałam żeby nas odprowadziła do bramy, to zaczęła iść, potem jednak biegiem uciekła do domu! Stoimy z Panią pod bramą, a Nina nagle ostrożnie wychyla się zza domu - zobaczyła że jeszcze jesteśmy i uciekła!:) Ona się bała że my ją zechcemy zabrać! Normalnie oszalała - jest tak zakochana w nowej rodzinie że to głowa mała. Za małym synkiem chodzi i go pilnuje, Pani siedzi na schodkach - Nina przytulona do jej nogi obok, Pani do domu coś wziąć - Nina za nią:) Mówię Wam - siedziała obok Pani i miała taki dumny wyraz pyska że myślałam, że ze śmiechu padnę! Pies niesamowicie dumny ze swojego właściciela. Naprawdę super jej się trafiło!
  7. dzwoniłam do weta - chipy nie będą się blokować, i można je zostawić, choć to bardzo bardzo nietypowa sytuacja;) Ninka ma ściągane szwy w sobotę rano. Rozmawiałam z Panią - dzisiaj musieli wyjechać i zamknęli ją w domu żeby nie poleciała za samochodem:) na szczęście wyszło ok:)
  8. Jeśli nikt bliżej się nie zgłosi to mogę pojechać, ale wyjeżdżam i dopiero pod koniec przyszłego tygodnia jak coś. Więc trzymam kciuki żeby komuś udało sie szybciej!;)
  9. biedactwo tyle kleszczy?:(
  10. rozmawiałam wczoraj z Agą - dzisiaj będę dzwonić do weta - jeśli dwa chipy nie będą się na siebie nakładały i mogą istnieć razem - dziewczyny zarejestrują też drugiego;)
  11. [quote name='Noemi1']Obie niestety macie rację w sprawie łańcucha :( Ja bym jednak napisała, że nie oddamy jej na łańcuch, bo przynajmniej uniknie się głupich telefonów. I gdzieś przydała by się informacja o umowie adopcyjnej, bo na pisanie o wizytach brak miejsca, ale to też moim zdaniem zniechęci cwaniaczków. A może napisać, że to pies domowy?????[/QUOTE] nie wiem czy z niej taki domowy pies;) ale myślę, że może by się odnalazła:) a boję się że jak napiszemy o umowie to ludzie nie będą wiedzieli o co chodzi i zwyczajnie się zniechęcą, bo Bóg wie co sobie wymyślą. Dziewczyny po 10 wychodzę z domu i musze to wysłać żeby się ukazało (nie wiem czy tak bez uprzedzenia zamieszczą, ale spróbuję:))
  12. [quote name='Awit']A jak ktoś przeczyta o łańcuchu, a ma w planach łańcuch, to nie oszuka? Bo gdyby o łańcuchu nie było, to w trakcie rozmowy może się wyda, że on ją chce na łańcuch....[/QUOTE] przecież i tak będzie wizyta;) a myślę że lepiej zastrzec od razu bo szkoda zawracania gitary telefonami a ludzie mogą chcieć ją na wieś - na takie "prawdziwie polskie" warunki... chociaż sama nie wiem jak uważacie
  13. Saba to piękna młoda (ma ok roku) sunia w typie boksera. Wesoła, łagodna, uwielbia się przytulać, bardzo chce być z człowiekiem, choć ze strony poprzednich właścicieli doznała wiele krzywd:( Szukamy dla Saby cudownego domu, gdzie zobaczy, że człowiek potrafi kochać, a nie tylko krzywdzić. Nie oddamy jej na łańcuch. Kontakt w sprawie adopcji: 666-355-124 co myślicie? jutro rano musze to wysłać
  14. jestem na zaproszenie paulinken, niestety nie mam jak pomóc ani pomysłu kto może:( przecudne są maluszki!
  15. nie wiem sama - na razie to i tak nigdy nie było tak, żeby wszyscy wyszli chyba i oni też się obawiają trochę... Mam nadzieję, że to otwarcie kojca było jednorazowe i uda się ją tam zamykać - zobaczę jak będę w poniedziałek... Nawet nie przypuszczałam, że ona tak się szybko przywiąże i to tak dosłownie... Kochani co robimy z chipem? W piątek zdjęcia szwów, a ja nawet nie rozmawiałam z Panią na ten temat :)
  16. [quote name='funia']Ja dostałam namiary do tej znajomej tego Pana co miał wziąc Were .Więc jakby co zadzwonię ,Agucha na urlopie niech więc wypoczywa ,Jakby co bede dzwonić ,[/QUOTE] a no to super że masz ten numer! może dziewczyna nam powie o co kaman;/
  17. jak się nie odezwie do końca tygodnia trzeba powiadomić Aguchę żeby spytała się tej koleżanki co jest...
  18. prześlicznie wygląda!!! Koniecznie nowe ogłoszonka z takimi fotami!!!:) Claudysia jakaś odmłodzona - to pewnie po spa;p
  19. [quote name='caryca26']Dziękuję! Mam nadzieję ,że Kajtkowi dr Garncarz pomoże...[/QUOTE] na pewno jeśli się da to pomoże!:) i koniecznie mówcie, że on jest bezdomniakiem w DT to daje zniżkę, a może nawet wcale kasy nie wziąć;)
  20. to jest za długie oczywiście, i w ogóle wydaje mi się, że lepiej nie wspominać o tym podcięciu gardła. A koniecznie musi być zamieszczone, że nie na łańcuch, bo już widzę te telefony - teraz namiary podamy na Sylwię, bo ja niestety rzadko mam możliwość odebrania telefonu na czas bo jak nie spotkanie to wiszę na służbowym;/ Zresztą najlepiej, żeby Sylwia się dogadywała z potencjalnym domkiem - bo i tak muszą do nie przyjechać, obejrzeć, jak mnie nie będzie to Sylwia też zrobi wizytę:) poprzednie ogłoszenie Sabci: Saba to piękna młoda (ma ok 2 lat) sunia w typie boksera. Wesoła, łagodna, uwielbia się przytulać, bardzo chce być z człowiekiem. Można pomyśleć, że jest jak masa innych bezdomnych psów szukających domu; jednak Saba nie jest bezdomniakiem wyrzuconym na ulicę – ona cudem uniknęła śmierci z rąk swojego Pana, któremu przecież tak ślepo ufała... Saba została odebrana właścicielom w ramach policyjnej interwencji, ponieważ podczas pijackiej imprezy poderżnęli jej gardło (na głębokość pięciozłotówki)! Na szczęście w porę zareagowano i teraz Saba jest w pełni sił, ma zdjęte szwy i czuje się świetnie. Już bezpieczna – w hoteliku w Chełmie (woj. Lubelskie) wypatruje z utęsknieniem własnego człowieka. Mimo tak tragicznego zdarzenia pozostała psem wspaniałym – ufnym, pragnącym kontaktu z ludźmi, choć jej własny człowiek tak strasznie ją skrzywdził Jest bardzo grzeczna, łagodna i mądra, lubi dzieci, ładnie chodzi na smyczy, świetnie dogaduje się z innymi psami i bardzo potrzebuje miłości – szukamy dla Saby cudownego domu, w którym ludzie pokażą jej, że życie może wyglądać zupełnie inaczej, a człowiek potrafi kochać, a nie tylko krzywdzić.
  21. rozmawiałam z Panią Nina jest tak do nich przywiązana że jak wychodzą z domu to wyskakuje za nimi przez płot (?!?!?) - Pani nie ma pojęcia jakim cudem bo płot jest wysoki, ale ona tak to jakoś robi!!! Obeszli całe ogrodzenie - nie ma szans żeby którędykolwiek się podkopała czy też przecisnęła - po prostu przeskakuje wielki PŁOT!!! Przeraziłam się na maxa - na szczęście biegnie tylko za Panią lub jej siostrą i elegancko za nimi maszeruje KROK w KROK. Martwi mnie to jej zachowanie:( Na smyczy bardzo grzecznie. Przylepa straszna. I mądralińska nie z tej ziemi. Jak zauważyli że to się stało to zamknęli ją w kojcu - raz rozgryzła dziurę (ale się nie zmieściła), drugim razem sobie go otworzyła. Nie może znieść że się ją zostawia - nawet jak jedna osoba z rodziny wychodzi a reszta zostaje... Na czas wyjazdów wszystkich będzie zamykana w domu bo nie ma innej opcji Babcia robiła jej zastrzyk - bardzo jej się to nie spodobało i złapała ja przy następnej wizycie za łydkę ;/ Na szczęście nie mocno... Z labradorką dalej się nie lubi, ale jak już idzie do niej w gości to jest lepiej. Zaakceptowała u siebie na terenie wyżełkę. Śpi teraz w budzie... Cały dzień spędza z Panią i ciągle chce z nią być - albo oglądać tv razem, albo siedzieć przy niej w ogródku. Jak leży w domu to z miłości bierze sobie buta Pani, Pani siostry i Pani syna - i z nimi leży. Na dwór też sobie dzisiaj przyniosła Pani buta, położyła się z nim obok Pani i cały czas tak leżała. Szwy bardzo ładnie się goją. Przytyła już troszeczkę i babcia mówiła, że urosła;) Otwierają się drzwi do samochodu-Nina na siedzeniu. Przyjeżdza ktoś - Nina w samochodzie go witać:) Ogólnie Pani mówiła, że bardzo szaleje
  22. [quote name='Awit']I co, wiemy coś? Mam nadzieję, że wszystko jest dobrze.[/QUOTE] nie kurcze nawet nie miałam kiedy zadzwonić - zaraz napisze smsa do Pani bo jestem tak wykończona że nie mam siły rozmawiać
  23. też nie znam tej kliniki, a bardzo mocno mogę polecić doktora Garncarza bo to jest naprawdę niesamowity lekarz!:) ale wiadomo, że są terminy u niego, to zawsze można skonsultować Kajtusia też z innym specjalistą
×
×
  • Create New...