Dziś z Colą poćwiczyłyśmy ostro agility, przeszkody załapała w miare szybko, chociaż zdaża jej sie jeszcze jedną ominąć w biegu:oops:. Co do hula hop to była śmieszna historia, ponieważ na początku Cola panicznie bała się nawet do niego podejść za namową i oczywiście parówką zaczeła go ładnie obkrążać , po jakimś czasie udało się pierwszy raz przez nie przejść, a póżniej patrze Cola poszła się napić wody i wracając tak od niechcenia(ale jak ślicznie i zgrabnie) przskoczyła hulahop, bez żadnej zachęty, parówki, nic...No a póżniej to nie było z nim problemów. Niestey do pochylni się nie dała namówić. No i tunel najdłużej nam zajął, ponieważ strasznie długi jest jak na początki nauki, a nie potrafiłyśmy go skrócić:shake:.Cola naprawdę się go bała za nic nie chciała tam wejść, jednak ciepliwość moja i pomysł wygrał zaczęłam rzucać jej do tunelu blisko po parówce i Cola po malutku zaczęła wchodzić. No i pod koniec już przechodziła cały:multi:
No dziś były głównie ćwiczenia agility w sobote pewnie też, trzymajcie kciuki żeby Cola nie zapomniała tego co się dziś nauczyła:evil_lol:
Marzena może wrzuci póżniej zdjęcia, które zrobiła :oops::lol: