Jump to content
Dogomania

Martika&Aischa

Members
  • Posts

    52953
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    27

Everything posted by Martika&Aischa

  1. tyle czasu mnie u chłopaka nie było a tu takie wieści :multi: Powodzenia chłopaku kochany :loveu:
  2. [quote name='Dancik']Martusia dzięki kochana za troskę ale żadnej kasy mi nie trzeba ...przy 3 kotach to i 4 bez problemu się wyżywi :) Chyba że na zaszczepienie go ale to już jak Iwonka przyjedzie....wtedy się tym zajmiemy. Buźka :*[/QUOTE] Nie nie nie Danusiu ....kupimy zatem karmę i dowieziemy ;) jak tylko Iwonka wróci wszystko ustalimy :) damy radę ;)
  3. [quote name='megi345']Kesh jest bardzo pięknym psiakiem, ma fajne "podpalane" umaszczenie, które ja osobiście kocham!:loveu: szkoda, że nie ma szczęścia i własnego ludziaaaa :([/QUOTE] Nie tracimy nadziei ;) Kesh czeka i z pewnością się doczeka swojego domku :) wymarzonego i jedynego domku :)
  4. Pokazuj się Emeczko kochana .......
  5. Danusiu jak będą potrzebne pieniążki to pisz zaraz przeleję. Zakończyliśmy właśnie bazarek dla Puszka i Fredzika więc troszeczkę nam wpadnie do skarbonki "ziółka" ;) I ten błysk w oku ;) kochany maluszek :loveu:
  6. [quote name='AlfaLS']Kurcze, mnie zawsze załatwiała wszystko "od ręki" :shake:.[/QUOTE] tak wiem bo zawsze zwracałam się o pomoc do tego właśnie moderatora :) nie mam pojęcia co tym razem się stało że żaden moderator nie jest w stanie zwolnić mi 2 postu do rozliczeń a moje prośby pozostają bez echa.
  7. [quote name='AlfaLS']Napisz do Maupa4 - ona działa błyskawicznie.[/QUOTE] Do Maupa4 pisałam około dwóch tygodni temu i nic. Do Szamanki napisałam podajże w czwartek.
  8. Lokey bo na tym forum oprócz "afery" psie życie toczy się dalej!!! Nadal tysiące psów potrzebują naszej pomocy. Wciąż pojawiają się nowe. Praktycznie każda z nas ma swoich podopiecznych o których trzeba zadbać. A Ty z uporem maniaka jak się przyczepiłeś do tego wątku tak się nie możesz odkleić wychodząc wciąż przed szereg i tak jak napisałam wcześniej wprowadzając tylko i wyłącznie zamieszanie i chaos.
  9. Wyjęłaś mi to z ust ....w 100% się z tym zgadzam. Lokey zarejestrowałaś się i robisz "porządek" tak naprawdę wprowadzając totalny CHAOS. Wprowadzasz na czarną listę nicki które nie istnieją lub bogu ducha winne osoby. Jak na osobę " nową" doskonale poruszasz się na tym forum co daje do myślenia. Poza tym wystarczy spojrzeć jak umiejętnie zmieniasz style pisania...na początku Twoje posty pozbawione były wszelkich środków stylistycznych ..kropka ...przecinek ...wielka litera aż nie dało się czytać. Teraz przypomniałaś sobie że one istnieją??? Wybacz ale jesteś conajmniej osobą IRYTUJĄCĄ!!! Jeśli chcesz pomóc to zapraszam na wątki gdzie trzeba naprawdę wspomóc psy w potrzebie...zrobić ogłoszenia ...poszukać DT ...itp.
  10. Dianko a jak z dostępem do weta ??? omówiłyście tą kwestię ???
  11. Dianko no co Ty nie ma za co dziękowac ...ja na samą myśl schron i staruszek dostaję drgawek :( ja obiecuję dołączyc kuleczkę do kolejnego mojego bazarku :)
  12. napisałam już do dwóch modów celem zwolnienia drugiego postu i nadal nic .......zaczynam się naprawdę wkurzac !!!
  13. Oj gdyby nasza kochana Dancik nie miała tylu ogonków w domku jestem pewna że Fredzik zamieszkał by tam na zawsze ;)
  14. Bardzo się cieszę :) powodzenia śliczna sunieczko :) :*
  15. [quote name='Basiura']Witaj co moge zaproponowac malunki piesio 4zl dzienne wyzywienie warunki domowe , duzo spacerow oraz ogrom milosci , podpisujemy umowe domu tymczasowego jak co dzwon 666453799[/QUOTE] Basiura ciocia kochana jesteś WSPANIAŁA :iloveyou:
  16. jest notatka na stronie policji z której wynika że nasza Wiola prosto z aresztu miała byc odwiedziona do zakładu karnego. http://www.podkarpacka.policja.gov.pl/komendy-miejskie-i-powiatowe/kmp-rzeszow/wydarzenia/art1867,7-lat-ukrywala-sie-przed-policjantami.html
  17. [quote name='diana79']bez dt to i tak nic nie zrobimy, wet zamknięty nie mamy co z nim zrobić, chyba wyląduje w schronie :([/QUOTE] Dianko napisz na tym wątku do cioci Basiura czy nie przyjmie staruszka i na jakich zasadach ...sprawdzony DT ....od dziś jest wolne miejsce. I co najważniejsze blisko od nas. [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/217371-KANIS-ZN%C3%93W-BEZDOMNY-w-hotelu-u-basiura-potrzebna-pomoc-w-utrzymaniu/page50[/url]
  18. Dianko myślę że warto by go pokazac wetowi :( ( tylko skąd wziąc pieniązki ) ....od wieczny problem :( straszny bidulek :(
  19. rany ależ kochany Pan kluseczek :(
  20. [quote name='giselle4']pan chcial na łancuch z naszej wsi ale Kesh szaleje ,biega za piłeczka i nagle uwiązac jego za szyje do łancucha i ma pilnowac posesji nie wyobrazam sobie tego... moze jeszcze ktos wypatrzy pokocha mam ciągle nadzieje[/QUOTE] o świecie wesoły :shake: niech się sam przygwoździ do łańcucha i pilnuje swoich włości!!!!!
  21. strasznie się cieszę że Fredzik powolutku przyzwyczaja się do nowych przyjaciół :lol: Danusiu ucałuj maleństwo od nas :loveu:
  22. kochany maluszek :) jest naprawdę uroczym dzieciakiem :)
  23. [quote name='funia']Wklejam maila od Wiola&Miłosz z racji ,ze została zbanowana i nie ma sama mozliwości napisać . [FONT=Verdana]Kaśko- jeśli możesz przeklej to na dogo.... [/FONT] [FONT=Verdana]Michele widzę że pojawiasz się i znikasz na dogo.. czyżbyś przeczuwała co chcę napisać?[/FONT] [FONT=Verdana]Może powinnam zacząć od tego że napisałaś mojemu tztowi smsa juz o 17 że spotkacię na stacji bo[/FONT] [FONT=Verdana]jedziesz z psem do Dzierżoniowa. Pożniej koło 21 przywiozłaś psa z wielkim niezadowoleniem [/FONT] [FONT=Verdana]podałaś jej rzeczy po czym nie mówiąc nawet cześć odjechałas.....[/FONT] [FONT=Verdana]Ale kij z tym to chyba najmniej przykra sprawa w tej historii...[/FONT] [FONT=Verdana]Tzta uderzył niemiłosierny smród...Nie da sie tego opisać...[/FONT] [FONT=Verdana]Pies brudny, drapiący się....[/FONT] [FONT=Verdana]No ale jak to tzt przyklepał jadą.. Napisałam jada bo to nie ja jechałam z tztem[/FONT] [FONT=Verdana]a jego siostra a pies o którym wspomiałaś to Jasio mój tymczasowicz.[/FONT] [FONT=Verdana]Specjalnie zostal zabrany gdyż on potrafi nowym psiakom pokazac gdzie jego miejsce[/FONT] [FONT=Verdana]woiec wolelismy zeby sie z dama oswoil podczas podrozy[/FONT] [FONT=Verdana]Po drodze zdążyli zajechać do ciotki danavas na kawe...[/FONT] [FONT=Verdana]Agnieszka też stwierdziła że to jest niemozliwe by dasza mieszkala w domu!!![/FONT] [FONT=Verdana]Więc odpowiedz tylko szczerze: Czy dasza mieszkała u Ciebie w domu?[/FONT] [FONT=Verdana]Czy w budzie? W kojcu? Nie chce mi się wierzyć że odpowiadał ci zapach psa[/FONT] [FONT=Verdana]w mieszkaniu/ domu- tak twoim domu...[/FONT] [FONT=Verdana]No ale od cioci danavas wyruszyli w koncu czas jechać do domu...[/FONT] [FONT=Verdana]Dotarli o 5.30 rano.. Moim oczom ukazał sie pies brudny, drapiacy się[/FONT] [FONT=Verdana]ale o tym to pisałam już wcześniej.. Zagladama tam coś małego czarnego..[/FONT] [FONT=Verdana]Myśle 5 rano ale kij dzwonie budzę weta.. Po czym on do Mnie krociutko[/FONT] [FONT=Verdana]Wiolka masz w tej chwili wykapac psa przeciwpchelnym i to porzadnie.[/FONT] [FONT=Verdana]Mysle kurde przeciez to stres.. Ale jak mus to mus[/FONT] [FONT=Verdana]15 min pozniej Danka w kapieli....[/FONT] [FONT=Verdana]Co ja z niej splukałam!! Smierdzialo jak gowno, wygladalo[/FONT] [FONT=Verdana]jeszcze gorzej no i pchel sie pozbylismy....[/FONT] [FONT=Verdana]Faktycznie wiekszosc starych ale mam pytanie kochana michele[/FONT] [FONT=Verdana]czy nie sadzisz ze psa po pchlach powinno sie wykapac?? [/FONT] [FONT=Verdana]Wet stweirdzil ze ten brud i ten smrod to raz ze stare pchly i inne dziadostwo[/FONT] [FONT=Verdana]a dwa ze w domowych warunkach pies nie przebywal NO WAY!!!!![/FONT] [FONT=Verdana]Pierwszy nerw mi przeszedl pierwsze lzy otarte mysle pojdziemy spac..[/FONT] [FONT=Verdana]A tu happy kierwa new day!!!! Sraka i to z krwia!!!!![/FONT] [FONT=Verdana]Mysle nie no co jeszcze sie wydarzy?? Zanim pomyślałam to pawia juz zbierałam..[/FONT] [FONT=Verdana]Zolty ladny pawik... Stawiam na to ze to moze byc stresowe ale pelnych ogledzin dokona dzisiaj[/FONT] [FONT=Verdana]weterynarz wystawiajac stosowna opinie na ten temat...[/FONT] [FONT=Verdana]Reasumujac- Czy jestes dalej pewna ze pies mieszkal w warunkach domowych?[/FONT] [FONT=Verdana]Czy wiedzac ze ma pchly prawidlowo go nie wykapalas i odpchlilas?[/FONT] [FONT=Verdana]Bo odpchlenie widze wpisane ale rachunku i prosby o zwrot kasy nie...[/FONT] [FONT=Verdana]Nie zamierzam cie tutaj osadzac ale dobrze wiedzialas ze Milosz po psa dyma z drugiego[/FONT] [FONT=Verdana]konca PL. Dlaczego chociazby dla picu i poklasku jej nie wykapalas?[/FONT] [FONT=Verdana]Mialas na to czas... duuzoo czasu....[/FONT] [FONT=Verdana]Tak na marginesie- nie ze sie przypieprzam ze pies brudny nie! Bo skad?[/FONT] [FONT=Verdana]Tylko pytanie do ciotek... Jesli uwazacie ze PDT ma prawo trzymac psa w takich[/FONT] [FONT=Verdana]warunkach za wasze ciezko zarobione i uzbierane piueniadze to ja podziekuje[/FONT] [FONT=Verdana]po urlopie na dogo nie wracam...[/FONT] [FONT=Verdana]Rownie dobrze pies w takich samych warunkach moglby przebywac w schronie[/FONT] [FONT=Verdana]a pieniadze mozna by bylo dac Funi badz Handzi by ja tam karmily Royalem!!!![/FONT] [FONT=Verdana]Dzisiaj na 17.15 jestem umowiona z wetem...[/FONT] [FONT=Verdana]Jesli ktorakolwiek ma jakiekolwiek pytania smialo mozecie dzwonic[/FONT] [FONT=Verdana]500518249... Bowiem ja nie mam nic do ukrycia..[/FONT] [FONT=Verdana] [/FONT] [quote name='handzia']Po pierwsze Dasza nie była malutką sunieczką. Była niewiele mniejsza od owczarka. Nie zamierzam wciągać się tutaj w dłuższe dyskusje, powiem tylko tyle, że gdyby wtedy giselle napisała od siebie szczerze jak było naprawdę, byłaby na pewno wysłuchana. Powtarzam po raz kolejny, jej milczenie odebrałyśmy jako przyznanie się do tego co zarzucala Wiolka. Gdybym była na jej miejscu, wiedziała, że nie mam nic na sumieniu i ktoś oczerniałby mnie bezpodstawnie, na pewno nie siedziałabym z założonymi rękoma. Broniłabym swoich racji do końca. Gdybym jednak wiedziała, że nie do końca byłam uczciwa, siedziałabym cicho jak mysz pod miotłą i czekała aż sprawa ucichnie. Tak właśnie zrobiły giselle i michelle. Ja wcześniej ich nie znałam, dlatego dopytywałam na wątku o opinie o tym hoteliku. Już wtedy zostało to źle odebrane, bo przecież giselle napisała do mnie pw, że ja miałam obiekcje przed wysłaniem jej do Dzierżoniowa i to teraz "pokutuje". Pytałam zwyczajnie, po prostu, bo nie znałam tych osób. Zresztą szukałyśmy też czegoś bliżej na początku, bo przecież to był drugi koniec Polski, a z tym związane koszty transportu. Potem dwukrotnie usłyszałyśmy, że mamy sobie Daszę zabierać...bo żadnych faktur, nawet od weta nie będzie, Co miałyśmy zrobić? Zapytam jeszcze na koniec dziewczyny, które teraz wyzywają nas od głupich i oskarżają o złą decyzję, która doprowadziła do śmierci Daszy. Dlaczego wtedy, kiedy jeszcze można było coś zrobić nie odzywałyście się??? Skoro widziałyście, że coś Wam nie gra, dlaczego milczałyście? Można było przecież napisać choć pw ze swoimi spostrzeżeniami... Teraz to wszystkie jesteśmy mądre, ale niestety po szkodzie... Handziu proszę poczytaj swoje posty na tym wątku. Tu każda jedna uwaga w tamtym czasie spotkałaby się z krytyką. Nie sądzę aby w tamtym czasie ktokolwiek wysłuchał by Gisell czy Michell. Były wręcz mieszane z błotem a na wątkach ich psów próbowano ich zniszczyc. Wolały przemilczec niż walczyc z wiatrakami!!!!! Przejrzyj proszę ten wątek i poczytaj samą siebie. Tu nikt nie miał siły przebicia! Potem dramat i wczesny poród!!! Wiola na tym wątku królowała wciskając wszystkim barwne historie. Ja przyznaję że czułam się winna ponieważ wybłagałam miejsce w domu u Gisell i Michell. Prosiłam aby ją przyjęły w trybie pilnym. Przeprosiłam Gisell milion razy że narobiłam jej kłopotu i między innymi to właśnie dzięki mnie zmieszano ją wręcz z błotem. Co do faktur ...Handziu byłam pewna że tą kwestię omówicie zanim Daszeńka pojedzie do hoteliku. Ja nigdy o faktury nie prosiłam ponieważ nie były mi do niczego potrzebne. Handziu i jeszcze jedno żebyśmy się dobrze zrozumiały ...ja nie znałam Daszeńki osobiście a tak bardzo utkwiła mi w pamięci ...pojawiłam się na jej wątku bo zostałam poproszona o pomoc i NIGDY mi nie przeszło przez myśl że jesteście winne jej śmierci. Wręcz przeciwnie ogromnie Wam współczuję. Ten wątek jest na pewno nauczką dla nas wszystkich aby ufac ale sprawdzac ...sprawdzac i jeszcze raz sprawdzac wiarygodnosc DT.
  24. [quote name='funia']Wklejam maila od Wiola&Miłosz z racji ,ze została zbanowana i nie ma sama mozliwości napisać . [FONT=Verdana]Kaśko- jeśli możesz przeklej to na dogo.... [/FONT] [FONT=Verdana]Michele widzę że pojawiasz się i znikasz na dogo.. czyżbyś przeczuwała co chcę napisać?[/FONT] [FONT=Verdana]Może powinnam zacząć od tego że napisałaś mojemu tztowi smsa juz o 17 że spotkacię na stacji bo[/FONT] [FONT=Verdana]jedziesz z psem do Dzierżoniowa. Pożniej koło 21 przywiozłaś psa z wielkim niezadowoleniem [/FONT] [FONT=Verdana]podałaś jej rzeczy po czym nie mówiąc nawet cześć odjechałas.....[/FONT] [FONT=Verdana]Ale kij z tym to chyba najmniej przykra sprawa w tej historii...[/FONT] [FONT=Verdana]Tzta uderzył niemiłosierny smród...Nie da sie tego opisać...[/FONT] [FONT=Verdana]Pies brudny, drapiący się....[/FONT] [FONT=Verdana]No ale jak to tzt przyklepał jadą.. Napisałam jada bo to nie ja jechałam z tztem[/FONT] [FONT=Verdana]a jego siostra [/FONT][FONT=Verdana]a pies o którym wspomiałaś to Jasio mój tymczasowicz.[/FONT] [FONT=Verdana]Specjalnie zostal zabrany gdyż on potrafi nowym psiakom pokazac gdzie jego miejsce[/FONT] [FONT=Verdana]woiec wolelismy zeby sie z dama oswoil podczas podrozy[/FONT] [FONT=Verdana]Po drodze zdążyli zajechać do ciotki danavas na kawe...[/FONT] [FONT=Verdana]Agnieszka też stwierdziła że to jest niemozliwe by dasza mieszkala w domu!!![/FONT] [FONT=Verdana]Więc odpowiedz tylko szczerze: Czy dasza mieszkała u Ciebie w domu?[/FONT] [FONT=Verdana]Czy w budzie? W kojcu? Nie chce mi się wierzyć że odpowiadał ci zapach psa[/FONT] [FONT=Verdana]w mieszkaniu/ domu- tak twoim domu...[/FONT] [FONT=Verdana]No ale od cioci danavas wyruszyli w koncu czas jechać do domu...[/FONT] [FONT=Verdana]Dotarli o 5.30 rano.. Moim oczom ukazał sie pies brudny, drapiacy się[/FONT] [FONT=Verdana]ale o tym to pisałam już wcześniej.. Zagladama tam coś małego czarnego..[/FONT] [FONT=Verdana]Myśle 5 rano ale kij dzwonie budzę weta.. Po czym on do Mnie krociutko[/FONT] [FONT=Verdana]Wiolka masz w tej chwili wykapac psa przeciwpchelnym i to porzadnie.[/FONT] [FONT=Verdana]Mysle kurde przeciez to stres.. Ale jak mus to mus[/FONT] [FONT=Verdana]15 min pozniej Danka w kapieli....[/FONT] [FONT=Verdana]Co ja z niej splukałam!! Smierdzialo jak gowno, wygladalo[/FONT] [FONT=Verdana]jeszcze gorzej no i pchel sie pozbylismy....[/FONT] [FONT=Verdana]Faktycznie wiekszosc starych ale mam pytanie kochana michele[/FONT] [FONT=Verdana]czy nie sadzisz ze psa po pchlach powinno sie wykapac?? [/FONT] [FONT=Verdana]Wet stweirdzil ze ten brud i ten smrod to raz ze stare pchly i inne dziadostwo[/FONT] [FONT=Verdana]a dwa ze w domowych warunkach pies nie przebywal NO WAY!!!!![/FONT] [FONT=Verdana]Pierwszy nerw mi przeszedl pierwsze lzy otarte mysle pojdziemy spac..[/FONT] [FONT=Verdana]A tu happy kierwa new day!!!! Sraka i to z krwia!!!!![/FONT] [FONT=Verdana]Mysle nie no co jeszcze sie wydarzy?? Zanim pomyślałam to pawia juz zbierałam..[/FONT] [FONT=Verdana]Zolty ladny pawik... Stawiam na to ze to moze byc stresowe ale pelnych ogledzin dokona dzisiaj[/FONT] [FONT=Verdana]weterynarz wystawiajac stosowna opinie na ten temat...[/FONT] [FONT=Verdana]Reasumujac- Czy jestes dalej pewna ze pies mieszkal w warunkach domowych?[/FONT] [FONT=Verdana]Czy wiedzac ze ma pchly prawidlowo go nie wykapalas i odpchlilas?[/FONT] [FONT=Verdana]Bo odpchlenie widze wpisane ale rachunku i prosby o zwrot kasy nie...[/FONT] [FONT=Verdana]Nie zamierzam cie tutaj osadzac ale dobrze wiedzialas ze Milosz po psa dyma z drugiego[/FONT] [FONT=Verdana]konca PL. Dlaczego chociazby dla picu i poklasku jej nie wykapalas?[/FONT] [FONT=Verdana]Mialas na to czas... duuzoo czasu....[/FONT] [FONT=Verdana]Tak na marginesie- nie ze sie przypieprzam ze pies brudny nie! Bo skad?[/FONT] [FONT=Verdana]Tylko pytanie do ciotek... Jesli uwazacie ze PDT ma prawo trzymac psa w takich[/FONT] [FONT=Verdana]warunkach za wasze ciezko zarobione i uzbierane piueniadze to ja podziekuje[/FONT] [FONT=Verdana]po urlopie na dogo nie wracam...[/FONT] [FONT=Verdana]Rownie dobrze pies w takich samych warunkach moglby przebywac w schronie[/FONT] [FONT=Verdana]a pieniadze mozna by bylo dac Funi badz Handzi by ja tam karmily Royalem!!!![/FONT] [FONT=Verdana]Dzisiaj na 17.15 jestem umowiona z wetem...[/FONT] [FONT=Verdana]Jesli ktorakolwiek ma jakiekolwiek pytania smialo mozecie dzwonic[/FONT] [FONT=Verdana]500518249... Bowiem ja nie mam nic do ukrycia..[/FONT] [FONT=Verdana] [/FONT] [quote name='danavas']przeszło mi przez myśl że Wiolka wioząc Dasze specjalnie ją wymoczyła w jakimś syfie i zmieniła kierunek trasy tylko po to żeby mnie odwiedzić w drodze powrotnej, żebym weszła na dogo i opisała jak Dasza bardzo śmierdzi... Bo śmierdziała... tylko że był wtedy z nią Miłosz i potwierdzał jej słowa...... ja już k...wa nie wiem co tu jest grane... nawet jej mówiłam, że to nie jest tak do końca po drodze... bardzo jej zależało żeby napisać o stanie Daszy, ja zreszta też czułam się w obowiązku napisania tego.... ale już nie wiem co jest prawdą... i chyba się nie dowiemy, bo to nieźle zryta laska...ona już chyba sama nei wie kim jst... Danavas bardzo żałuję że tego nie napisałaś wcześniej. Wiola utrzymywała że to nie ona była po Daszę tylko Miłosz ze swoją siostrą. Rozmawiałam długo na ten temat z Iwonkąmaj że dziwnym trafem okoliczności nadrobili tyle drogi w nocy. Rozmawiałam z Grażynką wiele razy i sama przyznała że Wiola nie raz groziła Michell że ją zniszczy. Gdyby Daszeńka się gdziekolwiek im wytarzała wykąpały by ją miliony razy przekazując Wioli. Poczuły się bardzo skrzywdzone bo dbały o Daszeńkę i przebywała w domu ! to była malutka sunieczka i do tego schorowana ...nie wierzę że nie była w domu. Znam Gisell i Michell i wiem jak bardzo dbają o psiaki. Wystarczy wejśc na ich wątki. Ja przyznam szczerze że wyniosłam się z wątku Daszeńki po " opowieściach porodowych" Czytałam i nie mogłam uwierzyc w to co czytam ale ok pomyślałam dziewczyna ma bujną i ułańską wyobraźnię. Ma byc wesoło więc jest. Ale jak wstawiła zdjęcie swojej niby 7 miesięcznej córki która wyglądała jak co najmniej 4 miesięczny dzieciaczek odpadłam. Stwierdziłam że w tym cyrku dłużej brac udziału nie będę że to już po prostu CYRK I KPINA !!! Ale odezwac się wtedy i powiedziec jedno słowo wbrew Wioli ??? Zjadłybyście wszystkich żywcem. Z tego co wiem Michell znalazła Daszeńce tańszy transport. Sama chciała ją dowieźc na swój koszt do Katowic a potem miała ją przejąc inna dziewczyna z dogo. I zaczęły się schody. Michell powiedziała prosto z mostu do Wioli że nie szanuje Daszy pieniędzy. No i zaczęła się wojna. Daszeńki strasznie mi żal ...bo jak zwykle konsekwencje ludzkiej głupoty poniósł niczemu niewinny ...ufny psiak.
×
×
  • Create New...