Jump to content
Dogomania

Gabi79

Members
  • Posts

    33015
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    26

Everything posted by Gabi79

  1. Niestety, chyba tak. Tola jest teraz na urlopie.
  2. Zuleczka jeszcze trochę zestresowana,ale jest coraz lepiej.Zaczyna zwiedzać dom.Jest bardzo grzeczna, sygnalizuje że chce wyjść.Jeśli chodzi o zabezpieczenie przeciw kleszczom, Pani Weronika kupi kropelki, ale najpierw wykąpie ślicznotkę.
  3. Na koncie ślicznotki następujące wpłaty: 01.08. dorcia2 20,- (sierpień) Usiata 50,- (lipiec) 02.08. Bogusik 10,- (sierpień) Bardzo serdecznie dziękuję w imieniu Zuleczki!!!
  4. Izunia, nie zapeszyłaś, po prostu ludzie okazali się niepoważni (delikatnie mówiąc). Po co kilka dni temu napisali, że są nadal zainteresowani Karolcią? Nie ma co tego roztrząsać, trzeba nadal szukać super domu!!!
  5. Wybaczcie, ale teraz nie mam czasu czytać wszystkich postów. Oczywiście, że pojadę do Zuleczki. Właśnie dlatego chciałam, aby była niedaleko mnie. Tylko problem w tym, że nie jestem zmotoryzowana, więc jeśli ktoś oferuje transport i ma ochotę odwiedzić Zulkę, chętnie skorzystam. Hotelik był z polecenia. Znajomi mojej koleżanki korzystali z pomocy P. Weroniki jakiś czas temu.
  6. Taką właśnie mam nadzieję, że Zulka pozbędzie się swoich lęków. Pozostaje nam uzbroić się w cierpliwość i czekać na efekty pracy Zulki z p. Weroniką. Dorciu, dziękuję za deklarację!!!
  7. Ja nie jestem behawiorystą, pozostaje mi więc zaufać komuś, kto się zna na tym fachu. A że jasnowidzem także nie jestem zgadzam się z tym, że czas pokaże, czy decyzja była słuszna.
  8. Oczywiście każdy ma prawo do swoich spostrzeżeń i swojego zdania. Póki co Zula jest w nowym miejscu dopiero nieco ponad dobę. Zdecydowałam się przenieść Zulkę do P. Weroniki i bardzo proszę o uszanowanie tej decyzji.
  9. Ja też mam nadzieję Elu, że Zuleczka zaufa i przekona się, że dotyk ludzkiej ręki to nic złego, a wręcz przeciwnie. Pierwsze wieści: Zulka pozwala się głaskać, boi się, ale nie pokazuje zębów, ani nie warczy (jestem w szoku!!!) Pani Weronika założyła jej inną obrożę i smycz (nie łańcuszkową) Z pieskami ok. chociaż jeszcze nie ma ochoty z żadnym się bawić.
  10. Nie wiem, co to za miejsce Wesoła Łapka Zulka jest w Hotelu Artemida https://pl-pl.facebook.com/Hotel-i-szkoła-dla-psów-Artemida-495704720507754/
  11. W sumie cała akcja rozpoczęła się w czwartek po południu. Tak się wspaniale złożyło, że p. Weronika była wczoraj we Wrocławiu i mogła przejąć Zuleczkę. Na zdjęciu Zulka jest przerażona, ale to że dała się dotknąć dobrze rokuje. Na rozanielenie będzie trzeba poczekać, ale mam nadzieję, że nie bardzo długo. Na koncie Zulki spora kwota, ale koszty utrzymania wzrosły ponad dwukrotnie. 20/doba Gdyby ktoś miał fanty na bazarek chętnie przyjmę.
  12. Popieram i trzymam kciuki, żeby ktoś sensowny Rudaska wypatrzył i pokochał!!!
  13. Zulka już w hotelu w Jaworznie. Mąż szafirki zawiózł Zuleczkę do Wrocławia, a z Wrocławia odebrała ją Pani Weronika (behawiorystka). Jutro wieczorem będą pierwsze wieści.
  14. Nie mam na tą chwilę jak pomóc, więc nie powinnam się wypowiadać. W przypadku suni może być tak, że będzie potrzebowała sporo czasu, by zaufać człowiekowi, a równie dobrze może to nastąpić bardzo szybko. Trzeba jednak brać pod uwagę tą mniej optymistyczną wersję, co w połączeniu z wiekiem suni może oznaczać, że zasiedzi się w hotelu czy DT na dłużej. Ale przecież ona zasługuje na szansę.
  15. Znowu piszecie tak wspaniale i mądrze, dziękuję za te wszystkie słowa otuchy i za wsparcie!!! Na pewno ból i tęsknota jeszcze długo będą w moim sercu, ale przecież nie mogę ciągle o tym mówić i pisać, zamęczać wszystkich. Postanowiłam więc cierpieć sobie w milczeniu i już po raz milionowy nie roztrząsać wszystkiego. Teraz może o bohaterze tego wątku: Misiulek jest kochany, wpatrzony we mnie, jak w przysłowiowy obrazek. Boi się burzy, wdrapuje mi się wtedy na kolana i siedzi drżąc jak osika. Czyli jednak słyszy, ale chyba bardzo słabo. Ostatnio na klatce schodowej zepsuła się jarzeniówka przed moimi drzwiami i było ciemno, jak w .... Wychodzę z Misiem i natknęliśmy się na sąsiada z naprzeciwka. Misio ujadał, jak szalony, pewnie się przestraszył. Ludzie nie rozumieją, że pies się może bać, tylko od razu komentują, że jest agresywny, nerwowy itp. W domu jest bardzo grzeczny, kanapa już jest jego ( w sensie cała, bo na początku kładł się z brzegu). Kajunia od czasu do czasu zaczepia Misia, tarmosi w zabawie za uszy, co Misio znosi z godnością. Rano, jak zobaczy, że się obudziłam szaleje z radości, przytula się wchodzi pod kołdrę. Obłędny jest!!!
  16. To prawda, ale chociaż tyle, że Pani napisała, a nie tak jak w wielu przypadkach ludzie milczą, a my czekamy na odp. w nieskończoność.
  17. Popieram!!! Panie Arku dziękujemy ze tę przyjemność dola oczu i serca!!!
  18. Izunia, jesteś wspaniała. Uratowałaś tego słodkiego maluszka!!!
×
×
  • Create New...