-
Posts
1355 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Julia84
-
[IMG][URL="http://imageshack.us/photo/my-images/600/nvn8.jpg/"][IMG]http://img600.imageshack.us/img600/6047/nvn8.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL="http://imageshack.us"]ImageShack.us[/URL][/IMG] [IMG][URL="http://imageshack.us/photo/my-images/30/okxw.jpg/"][IMG]http://img30.imageshack.us/img30/842/okxw.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL="http://imageshack.us"]ImageShack.us[/URL][/IMG]
-
[IMG][URL="http://imageshack.us/photo/my-images/23/7oxa.jpg/"][IMG]http://img23.imageshack.us/img23/8163/7oxa.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL="http://imageshack.us"]ImageShack.us[/URL][/IMG] [IMG][URL="http://imageshack.us/photo/my-images/31/k82j.jpg/"][IMG]http://img31.imageshack.us/img31/8440/k82j.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL="http://imageshack.us"]ImageShack.us[/URL][/IMG]
-
Oto historia pieska.... "Trudno nawet opisać jego stan, cierpienie i nieszczęście jakiego doznał. Potwornie zaniedbany, zagłodzony i wycieńczony, trafił pod naszą opiekę w deszczowy, zimny dzień, gdy praktycznie bez sił wtaczał się pod jadące na drodze samochody. Zwierzę obwiązane było sznurkiem, który został przegryziony, jego wystające żebra, wycieńczenie i wystający wręcz kręgosłup, pozwala nam przypuszczać, że ktoś mógł przywiązać i porzucić psa w ustronnym miejscu. To jednak nie wszystko. Piesek intensywnie wylizywał sobie ogonek, ale ponieważ sierść miał tak gęstą i sfilcowaną, to początkowo nie mogliśmy niczego dostrzec. Zabraliśmy Peru do lecznicy „Błonie”, gdzie lekarz weterynarii, Pani Monika, bardzo starannie obejrzała pieska, po czym rozpoczęły się poszukiwania powodu ogromnego cierpienia zwierzęcia. Larwy much oblegały głębokie rany ogona, oraz sporą część grzbietu. Wygolono więc sfilcowaną sierść aż do granicy żeber, które po tym zabiegu pokazały swój niesamowicie smutny widok. Po pięciu godzinach udało się oczyścić i opatrzyć rany. Jest też szansa, że uratujemy ogonek Peru. Oczywiście larwy much, zjadając martwą tkankę w pewnym sensie pomogły psiakowi, ponieważ nie doszło do zakażenia, ale mimo wszystko drążąc w jego ciele musiały okropnie go męczyć. Peru otrzymał kroplówkę i odpowiednie leki, które mamy nadzieję, że wkrótce przyniosą efekty. Wykonano też badania krwi. Już po pierwszych zabiegach widać było u psa ogromną ulgę. Obecnie piesek wymaga intensywnej opieki, antybiotyków, zmiany opatrunków, dezynfekcji ran, co jest niestety bolesne, ale Peru znosi je bardzo dzielnie. Ponadto wymaga odpowiedniego odżywienia, specjalistycznej karmy, najlepiej Gastro Intestinal, ale także gotowanego mięska. Jednak przede wszystkim potrzebuje dużo miłości. To niesamowicie łagodny i dobry psiak. Nawet podczas bolesnej zmiany opatrunku, nigdy nie próbował nikogo ugryźć, czy zawarczeć, po prostu wtula się w człowieka, popiskuje, a po wszystkim patrzy na nas takimi oczami, jakby chciał powiedzieć… „wybaczam wam ludzie”. Obserwując Peru, jesteśmy pewni, że jego życie zawsze było udręką. W pomieszczeniu jeśli tylko nie śpi (a śpi bardzo dużo), wciąż chodzi w kółko, co jest typowym zachowaniem „psa łańcuchowego”. Peru ma kilkanaście lat. Jego życie jest już u schyłku… Czy znajdzie się ktoś, kogo jego los wzruszy na tyle, by mógł pokochać tego nieszczęśliwego psa? Czy znajdzie się ktoś, dzięki komu Peru odkryje czym może być szczęście, bezpieczeństwo, miłość człowieka, ciepły kąt i błogi spokój? Czy też do końca pozostanie w schronisku, gdzie odejdzie zapomniany przez świat, w pogłębiającym się smutku i samotności? Pomóżcie nam ratować jego zdrowie, jego życie i jego przyszłość.. Bardzo prosimy o kontakt osoby, które zechciałyby adoptować pieska. Jeśli ktoś zechce mu pomóc w inny sposób, to może zakupić dla niego karmę Gastro Intestinal, świeże kurczaki mrożone, materiały opatrunkowe, podkłady. Można też opłacić jego wizytę w lecznicy, lub po prostu poszukać w domu niepotrzebnych kołder, czystych kocy, byśmy mogli wymieniać psiakowi jego posłanie dopóki nie odzyska pełni sił. Można też zawsze wpłacić dowolny datek na nasze konto z dopiskiem ” dla pieska Peru”. Za każdą formę pomocy serdecznie dziękujemy." [U][B]Psiak przebywa aktualnie pod opieką OTOZ Animals w Oświęcimiu. [/B][/U] Postanowiłam założyć wątek biedakowi, może uda zebrać sie jakieś środki lub jak wyżej: karmę Gastro Intestinal, świeże kurczaki mrożone, materiały opatrunkowe, kołdry, czyste koce Informacji o psiaku będzie na bieżąco udzielać mi Pani Krystyna ze schroniska, postaram się zatem uaktualniać informację o psiaku na bieżącą... Osoby chcące wesprzeć pieska, mogą również dokonać wpłaty na poniższe konto: dane do wpłat: [B][SIZE=4]Numer konta: PKO BP SA O/ Oświęcim 73 1020 2384 0000 9502 0091 8698 Schronisko dla bezdomnych zwierząt, ul. Kamieniec (bez numeru), 32-600 Oświęcim[/SIZE][U][COLOR=#ff0000] [SIZE=4]WAŻNE: w tytule prosze podać "dla Pieska Peru" oraz koniecznie informację, że jesteście z Dogomanii.[/SIZE][/COLOR][/U] [/B] [B][COLOR=#0000cd]FACEBOOK pieska:[/COLOR][/B] [URL]https://www.facebook.com/media/set/?set=a.630145943674142.1073742019.212228012132606&type=1[/URL] [COLOR=#4b0082][B][SIZE=5]WPŁATY (na konto schroniska OTOZ ANIMALS OŚWIĘCIM):[/SIZE][/B][/COLOR] OBIEZYSWIAT75 - 100 zł ewu - 100 zł Agnieszka103 - 10.00zł ewu - 40 zł ewa gonzales - 10 zł Gusiaczek - 50 zł Anettta - 20 zł Panna Marple - 50 zł Maruda 6 dogo - 185.00 zł (bazarek) Julia 84 bazarek - 70,47 zł (bazarek) Razem: 635,47 zł
-
Tak sobie myślę... możeby wydrukować parę ogłoszeń ze zdjęciami Rudzielca, że dajemy nagrodę pieniężną za znalezienie i ... uchwycenie psiaka i rozwiesić to w okolicach i na stacji benzynowej. Może tankują tam osoby z okolicy i ktoś go kojarzy... Na nagrodę za znalezienie kilka osób w wątku chciało się złożyć... Niż innego nie przychodzi mi do głowy :-(
-
Ogromny,GUZ już po operacji ! Zbieramy na karmę i sterylizację!
Julia84 replied to auraa's topic in Już w nowym domu
Wspaniałe wieści! A czy te pozostałe psiaki Pana Tadeusza nie potrzebują jakiejś pomocy? -
Żuczek w DT u Hałabajówki potrzebuje $ na jedzonko !
Julia84 replied to toyota's topic in Już w nowym domu
Biedny Dziadziuś :-( -
[quote name='Selenga'][URL]http://allegro.pl/show_item.php?item=2383093604[/URL] Proponowałabym jednak żeby dogomaniacy [B]NIE KUPOWALI[/B] cegiełek. Dlaczego? Ponieważ od każdej aukcji musimy zapłacić prowizję - niby niewiele bo tylko 5% ale przy 200 cegiełkach to już się robi 50 zł, a to wcale nie jest mała kwota. Jeżeli wpłacicie swoje pieniądze bezpośrednio na konto, to dla psiaka będzie przeznaczona cała wpłacona przez was kwota, a jeśli kupicie cegiełki, to część tej kwoty zgarnie allegro. Zostawmy allegrowe cegiełki dla tych, którzy nie są na dogomanii - oni nie mają innej drogi pomocy. Albo róbcie tak jak to robią niektórzy wpłacający - kupują 1 cegiełkę ale wpisują wysoką kwotę w koszty przesyłki.[/QUOTE] Selenga nawet nie wiesz jak Ci jestem wdzięczna Kochana :*
-
Schorowany Staruszek Zoran - Zoranek za TM:(:(:(
Julia84 replied to Kasia77's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Boże... :( Śpij kochany piesku :( Płaczę razem z Wami :( -
[quote name='pati851']ja niestety nie znam Cioteczki :([/QUOTE] Już napisałam wiadomość do Selengi...może się Cioteczka zgodzi... modlę się o to. A teraz chciałam zapytać tu zgromadzone Ciocie, czy któraś porafi wydarzenie na FB zrobić? Z doświadczenia wiem, że się sporo pieniążków zbiera wtedy. Cioteczko Pati uzgodniłam z Isiaczkiem i kupującymi na naszym bazarku,że jednak nie 1/2 a cały dochód z bazarku przeznaczymy na Ralfika. Drugi piesio - Mecenasik pojechał niespodziewanie do DS i ma sporo pieniążków uzbieranych, wobec czego Cioteczka Isiak, po otrzymaniu ostatniej wpłaty od kupujących przeleje pieniążki na Ralficzka :*
-
[quote name='Lobaria']Julia, zaintrygował mnie Twój podpis z muchomorkiem, poniewaz jestem zaawanssowana grzybiarą i jem jadalne muchomorki / sa takie, bardzo podobne do tych czerwonych, ale nie do pomylenia /, ale link mi sie nie otwiera...[/QUOTE] Już wklejam :) [url]http://www.youtube.com/watch?v=gLJJGL65aEQ[/url]
-
Cioteczki ja miałam z Isiaczkiem połowę dochodu z bazarku dla Mecenaska ale w takim razie chyba jego pieniążki przydadzą się Ralfikowi, który ma bardzo mało $ a jest bardzo potrzebujący i czeka go operacja. Dodatkowo widzę, że mecenasek kochany jest +1500 zł do przodu... Wspaniale, że znalazł domek!