Jump to content
Dogomania

Rodzinkowo

Members
  • Posts

    146
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Rodzinkowo

  1. [quote name='anita_happy']wiecie co jest najgorsze!!! ten sam wet wyciągnął Ramzesa z jego chorobliwej chudości :( cholera.. jaki świat jest poje..ny!!!!Ma facet odczynienia z psami bezdomnymi za któe ludzie odpowiadaja i szukaja domu..zna temat adopcji.. widzi psa z chustą na karku i nie pomyśli!!! cholera! mnie bierze! Nie zamierzam nikogo oskarżać ani nikogo bronić. Jedno mogę potwierdzić, że nie poleciał na kasę bo np. za nasze psy (11 sztuk) za poradę, badania, zabiegi nie wziął złotówki (proszę popatrzeć na wątkach). Chodzę do tego weterynarza bo jest kompetentny, wyrozumiały i wkłada serce w to co robi. Co zawiniło? Myślę ze brak prawidłowych uregulowanych rozwiązań i jak chyba w każdej Gminne układy i układziki. Pozdrawiam Robert Sosnowski Scully, kto zawinił???? FB Ulki Kurek Chciałabym Was prosić, żebyście wstrzymali się z przykrymi słowami do wyjaśnienia całej sprawy. Zadawajcie pytania, ale proszę bez oskarżeń. Sprawa jest ciut bardziej skomplikowana i w żaden sposób nie chcę być stronnicza. Odbyłam rozmowę zarówno z lekar...zem jak i p. Bożeną. W tej historii uczestniczą jeszcze inne jednostki prywatne oraz administracyjne. Tej strony medalu jeszcze nie znam. Wszystkie wnioski i dane udostępnie Wam bardziej szczegółowo po odbyciu rozmowy z lekarzem weterynarii, który ma podpisaną umowe z gminą. Na chwilę obecną staneliśmy na tym,, ze weterynarz nie udzielił pomocy takiej o jakiej myślimy, czyli zabrania psa w ciepłe miejsce. Odpowiedź pierwsza, którą uzyskałam od R.K. Zgłoszenie o psie w rowie dotarło w sobotę wieczorem - nie przez straż miejska tylko policję. Wet z pomoca jednego ze świadków wyciągnął z rowu z wodą Scully. Dał zastrzyk. Został zapewniony przez SM iż do Scully został już wezwany wet, który pracuje dla gminy - Scully ma jechać do przytuliska. Sunia została w rękach SM. Po swiętach znów zgłoszenie - Scully ciągle w rowie. Scully była podobno w stanie agonalnym, po przeleżeniu tych świat na poboczu. Nie chciała jeść, tył sparaliżowany, robiła pod siebie - oddech cieżki, agonalny. Według p. Bożeny Scully nie jadła pod nieobecność państwa, bezdomność nie złamała jej zasad...:-( Jeśliby jadła, mogłaby przeżyć (cholera, dlaczego była taka uparta!!!!!:-(). Niestety osoba, która miała zabrać Scully nie zjawiła się, mimo zapewnień o tym, że za kilka minut przyjedzie po psa. Prosze, wstrzymajmy się z komentarzmi do chwili, kiedy nie skontaktuje się z ta osobą....
  2. [quote name='Aimez_moi']A jak z tym szczepieniem na wscieklizne?[/QUOTE] A jak tam z Książeczką Ramzesa - gdzie ona jest? Szczepienie będzie hurtowe - weterynarz przyjedzie do mojego stadka w dniu dziecka (niech mają święto). Koszt 20 zł.
  3. Fox uwielbia spacery już zna go cała wieś, potrafi się lansować. Miejsce po wygryzieniu zarasta ale nie całkowicie. Jest obszar gdzie nie ma nawet meszku, tak jakby zniszczył cebulki od wygryzania się. Z gruczołami na razie spokój ale przyzwyczajenia górą. Fox jak nie może się doczekać realizacji swoich planów, zaczyna się kręcić. Pocieszające jest to, że reaguje na zawołania. Zdominował podwórko i pierwszeństwo do Henia. Zakupiliśmy p/kleszcz Fiprex - 18 zł.
  4. Dzisiaj byliśmy profilaktycznie u lekarza: waga 17 kg, wiek ustalony głównie po zębach ponad 7 lat, sprawność motoryczna bardzo dobra. Zakupiono tabletki na odrobaczanie (20 zł) i p/kleszcz (18 zł). Koszt wizyty = 0 zł. Razem 38 zł. Mysiek szybko się uczy i przyzwyczaja. Zawsze radosny i zadowolony. Chętny do zabawy, ciężki do zabiegania.
  5. Wizyta u weterynarza. Waga 11 kg, wiek 12 - 14 lat. Grzybica skórna przy ogonie, przygarbienie spowodowane wiekiem i nie podawaniem leków które wzmacniały by go. Praca serca prawidłowa odpowiadająca jego wiekowi. Zalecenia: - Grzybica: kąpiel w Nizoralu (31,97 zł), Fungidem (35 zł), Fiprex (18 zł); - odrobaczenie: Aniprozol 3 tab (15 zł) - wzmacnianie stawów: Bioarthrex (80 zł - wystarczy mu na pół roku) Koszt wizyty: 0zł Razem: 179,97zł
  6. [quote name='Aimez_moi']Co tam Ramziaczku u Ciebie?[/QUOTE szykujemy się do wielkiego wydarzenia w weekend, aparat już naszykowany.
  7. [quote name='Aimez_moi']Rodzinkowo.....jak tam Ramzes?... nie boi sie burzy? U nas niesamowite grzmoty....wszyskie psiaki uciekaly w panice......[/QUOTE] czekam i czekam a burzy jak nie ma tak nie ma
  8. [quote name='anita_happy']pasuje mu ta karma - jaka ma piekną skóre:))[/QUOTE] mięciutką i błyszczącą jak aksamit - to od głaskania. Ciągle dopomina się o więcej. Wie jak to zrobić: bierze sprawy w swoje ręce i już.
  9. [quote name='magda222']Zaglądam do muszkietera ;)[/QUOTE] Fox szykuje się chyba na olimpiadę w akrobatyce. Dzisiaj widziałem jak potrafi robić salta w powietrzu. Istny komandos. (Zdjęcia u Danavas).
  10. Dzisiaj byłem u Henia i Mysiek jest nie do poznania. Biega po łąkach i polach już nie na smyczy. Reaguje na zawołania, wraca radośnie kręcąc ogonem. Zakolegował się z Foxem i Tobim. Widać że się zaaklimatyzował. Po zdjęcia proszę uśmiechać się do Danaves (ja jeszcze nie potrafię wstawiać na wątek).
  11. Byłem dzisiaj w odwiedzinach u Henia. Dziadek Tobi na dziadka nie wygląda. Słabiutki, chudziutki, garnie się do człowieka i innych piesków. Porobiłem troszeczkę zdjęć całej trójki jak są na spacerze. Danavas są lekkie zmiany - ŻADEN nie idzie na smyczy. Wygląda to tak: Fox rządzi, biega najszybciej i wszystko musi być pod jego kontrolą; Mysiek najpierw musi się wybiegać po zagonach, dopiero szuka kontaktu z innymi psami; Tobi chciałby ale nie może, niepewnie chodzi na chwiejnych nóżkach szukając wsparcia w człowieku, reaguje na okazane czułości machaniem ogona i wytrzeszczaniem oczu - sama litość. Psy się zaakceptowały, nie ma walki o miejsce w hierarchii - na razie. Za Heniem idą jak za pasterzem który jest ich przywódcą. Ogólnie - fajna gromadka.
  12. [quote name='Aimez_moi']A teraz mam Mala Panienke.......i jest super......:):) [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/228/dsc00179we.jpg/][IMG]http://img228.imageshack.us/img228/1313/dsc00179we.jpg[/IMG][/URL][/QUOTE] Mała Panienka nazywa się Robert
  13. [quote name='anita_happy']no to doktor chyba telefon musiał zmienić..cooo??? za RAMZESA - czapki z głów...i szacun.. Scully - to juz historia, ale mam nadzieję, ze nauczka bedzie na całe zycie[/QUOTE] Dzwoniłem dzisiaj do niego, jest ten sam numer telefonu i odbiera normalnie. Jak bardzo potrzeba mogę podesłać telefon stacjonarny.
  14. [quote name='anita_happy']no to doktor chyba telefon musiał zmienić..cooo??? za RAMZESA - czapki z głów...i szacun.. Scully - to juz historia, ale mam nadzieję, ze nauczka bedzie na całe zycie[/QUOTE] Żaden weterynarz nie chce się podpisać że "pomógł" Scully, ale widzę że Górsko Kalwaryjskie wiadomości są na bieżąco. Nauczka jest wszystkie moje psy mają identyfikatory tak na wszelki... Pośrednio pani od Scully zaproponowałem Ramzesa ale brak odzewu. Może trzeba zaproponować bezpośrednio ale kiedy jest odpowiedni moment jak człowiek jest z krwawiącym sercem.
  15. [quote name='anita_happy']a jak sie nazywa Wasz PAN DOKTOR..??[/QUOTE] Rafał Koralewski post 2227 są pełne dane
  16. [quote name='Aimez_moi']Rodzinkowo......:) a Ramzia slodkiego to nie trzeba zaszczepic na wscieklizne?[/QUOTE] Trzeba zajrzeć do książeczki pieska. Ja Ramzesa nie szczepiłem przeciw wściekliźnie.
  17. Misiek miał dzisiaj/wczoraj wizytację. Zdjęcia posłałem do danavas. Był u weterynarza, został odrobaczony. Biega w zagrodzie. Na razie jeszcze jest nieufny, chce ale się boi. Na wybiegu szaleje ciągle biegając, na smyczy idzie jakby kręcił się na łańcuchu. Z Foxem chce się zakolegować ale musi przyjąć jego warunki. Henio mówi że po raz pierwszy dzisiaj słyszał jak szczeka, ale dlaczego na mnie? Bo mnie poznał i z radości. Fajny piesek. Henio woła do niego Mysiek.
  18. Byłem w odwiedzinach. Zdjęcia posłałem do danavas. Panowie szybko się nie dogadają bo Fox jest gospodarzem i Misiek musi przyjąć jego warunki. Fox po zagonach biega bez smyczy, bardzo posłuszny przychodzi na zawołanie. Lubi rządzić na podwórku. Kiedy się zdenerwuje lub coś nie jest po jego myśli kręci się w kółko, ale w obie strony. Bok powoli zarasta nową sierścią, widać że go to swędzi. Na moje oko chyba przytył troszeczkę.
  19. [B] [/B] [INDENT] Dzisiaj wybieram się z wizytą do Miśka i Foxa i zrobię pewnie fotki obydwu panom. Z tego co mówi Henio panowie się skumplowali, razem wychodzą na spacer, nie szczekają na siebie a razem na innych. Fox wprowadza Miśka w arkana zasad panujących u Henia i wszystko jest ok. Dzisiaj też wizyta u weterynarza która wydaje się tylko pro forma, bo Misiek jest w znakomitej kondycji. Ciągle może biegać, szkoda tylko że w kółko. Na smyczy jest trochę zamieszania ale się jeszcze nauczy ładnie chodzić. [/INDENT]
  20. Dzisiaj wybieram się z wizytą do Foxa i Miśka i zrobię pewnie fotki obydwu panom (chyba że znowu będzie siła wyższa - czyt. danavas z telefonem). Z tego co mówi Henio panowie się skumplowali, razem wychodzą na spacer, nie szczekają na siebie a razem na innych. Fox wprowadza Miśka w arkana zasad panujących u Henia i wszystko jest ok.
  21. Ramzes dogadał się z Cywilem, skumplował się z Miodkiem i bawi się Scoobym. I co tu więcej powiedzieć - jest OK.
  22. OK będą zdjęcia - poproszę o propozycje: jakie pozycje (niezły rym - ale na tym wątku to już norma), jaka sceneria, portretowe, adopcyjne, jakie?... Jutro będą będą odwiedziny i pstrykanko.
  23. [quote name='kama210']nowy pakiecik .. super pudzian ale trzeba było zmienić w tym teksie że Ramzes zdanie o karmie ... bo on już nie musi jeść specjalistycznej karmy ... ...najlepsze jest to, że w ogóle nie musiał ....[/QUOTE] Ramzes mieszka w Górze Kalwarii, ma opiekuna, nie ma problemów z metabolizmem, nie jest wykastrowany.
  24. Dzisiaj Ramzes był na ważeniu i wyszło 37,5 kg. Jeść dostaje 2 x dziennie, karma Boscha 450 g + surowy zmielony kurczak do smaku i co 2 dzień kość do gryzienia. Jego kondycja jest znakomita.
×
×
  • Create New...