Jak dobrze, że chociaż w swojej ostatniej chwili, nie był sam. Spij spokojnie piesku, tam nie ma bólu i cierpienia. Już jesteś wolny, a Twojego oprawcę niech spotka ból i cierpienie
Po zdjęciach widzę, że Yodzinek zamieszkał w okolicy która często odwiedzam, (niestety mieszka tam moja teściowa) także mam szanse spotkać Go na ulicy w trakcie spaceru, a pomylić się z żadnym innym nie da. Mnie tez najbardziej podoba się fotka z lustracji stołu!!!!!!!!!
Wysłałam przelew, na razie jednorazowo 50 zł,na pewno jeszcze Go wspomogę, oby jak najszybciej pojechał do hoteliku powiedzcie mi jak Rogerek w stosunku do innych psów?
[quote name='DarkWater']a gdzie tam! nic mu nie jest na szczęście[/QUOTE]
Na szczęście bo już się trochę martwiłam, jeść klej też coś, rozumiem jak mój żarłok kradnie jedzenie:evil_lol: nikt tak szybko i skutecznie nie nauczył mnie sprzatać